Skocz do zawartości
Nerwica.com

Maciejtaki

Użytkownik
  • Postów

    13
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Maciejtaki

  1. Chciałbym ruszyć się z miejsca, a jest tego niestety za dużo (albo za dużo ciągłej próby kontroli), więc chodzi tylko o jakieś złagodzenie objawów. Reszta już należy do mnie.
  2. Bo leki nie zmienią właśnie neurotycznej osobowości, schematów, błędnych przekonań itd. - one tylko blokują objawy. Możesz nie mieć objawów, ale żyć po staremu, czyli w taki sposób w jaki doprowadziłeś do nerwicy, czyli raczej nie służący Tobie Rexetin i Pregabalina pomogały i przestały
  3. Hej wszystkim, Nie będę opowiadał swojej historii i wiem doskonale, że leki nie leczą, mogą czasem wspomóc, jeśli wymaga tego sytuacja. I tutaj mam pytanie, bo z akceptacją odczuć, myślami, prokrastynacją i innymi elementami typowymi dla neurotyka mam spory problem, a życie sobie leci w tej wegetacji. Lata temu, po standardowych testach i "uda się, albo się nie uda", przez lata pomagał mi wyłącznie Rexetin i Pregabalina. Wiele testowałem i cała reszta spośród portfolio leków wypisywanych przez maszynę losującą w postaci psychiatry nie działało, albo źle działało. Czy w 2026 roku coś się zmieniło, powstały jakieś "nowoczesne", nowe leki warte uwagi?
  4. Czy można łączyć Chlorprotixen z paroksetyną (40mg) i pregabaliną (75mg ale raczej z niej całkowicie zrezygnuje bo już nie działa od dawna)? Według ulotki, to nie wskazane...
  5. Na żołądek (u mnie bóle brzucha i biegunko-sraczki) paroxetyna była wybawieniem, nic innego w tym mi nie pomagało. A asentre odstawiłem po 2 miesiącach bo właśnie odstawienie owej paroxetyny spowodowało powrót problemów gastrycznych i już miałem dość no i cóż. Ale jak widzę wyżej, to może jednak 2 miesiące to za krótko...
  6. No będę zwiększał dawki i może coś z tego będzie. U mnie stwierdzono lęki ogólne (nie można sklasyfikować do konkretnego "działu").
  7. Hej, 5 tygodni temu po wielu latach brania paroksetyny (z przerwami na nieudane testowanie innych leków) zacząłem ją odstawiać i tak 3 tygodnie temu wystartowałem z Asertinem. Przez tydzień 50mg i potem 100mg. Niestety jak na razie efektów brak - lęki, myśli powodujące lęki bez zmian, a na pewno nie jest lepiej. Paroksetyna jako jedyna hamowała chociaż problemy gastryczne związane z nerwicą i teraz ten temat uległ pogorszeniu. Mój psychiatra niestety ponownie będzie dostępny na początku listopada i w sumie sam zadecydowałem, że nie będę tyle na niego czekał i zacznę próbę zmiany leków. Ale wracając do tematu. Dodatkowo od kilku lat biorę 600mg Pregabaliny (w sumie to powinno mnie usypiać na stojąco, ale o dziwo tak nie jest). Asertin przyjmuję na noc. Rano biorę 150mg Pregabaliny i już po chwili mnie zaczyna zamulać czego wcześniej nie było więc trochę z musu, ale nie biorę już jej w pełnej dawce. I teraz moje pytania choć doskonale wiem, że każdy może reagować inaczej. Czy ten "złoty strzał" i wyciszenie somatów może jednak przyjść później (tyle lat z nerwicą i doskonale wiem, że może ale niestety nie musi ) A może warto zwiększyć jeszcze Asertin do 150mg i czy coś to zmieni jeśli brałbym go rano?
  8. Tylko niestety jest gorzej, znowu codziennie sraczka, nawet cały dzień ,mniejszy apetyt i więcej lęków. Nie bardzo mi się uśmiecha być w takim stanie tak długo.
  9. A CBD z tego co wiem, to nie powoduje tycia (większego apetytu). Choć u mnie akurat im lepiej się czuję to tym lepszy mam apetyt ale to raczej normalne.
  10. Jestem na CBD jakoś od dwóch tygodni i efektów niestety żadnych. Wcześniej odstawiłem moje leki i mimo, że mnie nie "wyleczyły" to jednak coś dawały bo jest teraz gorzej. Chyba wracam do leków... Ale chociaż nie biorąc leków znowu poczułem smak piwa
  11. O Indi i i ch właścicielu jest trochę w sieci - więc tą firmę odpuść Ja właśnie kończę odstawianie chemii i zaczynam sam olejek więc niebawem mogę zdać relację. Z tego, co przed chwilą czytałem to stężenie jest bez różnicy bo możesz po prostu brać większe dawki.
  12. Hej. Choruję na nerwicę od dawna, wiele lat miałem spokój ale rok temu pojawiła się znowu ze zdwojoną siłą - z dużo większą siłą. Przez ten rok próbowałem wielu leków, również wróciłem do paroksetyny, która przez te lata działała. Koniec końców, w ciągu tego roku żaden lek nie dał na tyle dobrych rezultatów abym przy nim został. Chodzę również na terapię. Zadecydowałem, że skoro leki i tak gówno dają, to je odstawiam, a przy okazji napiję się piwa Ale chcę spróbować oleju z konopi. Odstawiłem już pregabalinę i mianseryną, a teraz zmniejszam dawki paroksetyny. Jak długo już po zupełnym odstawieniu paroksetyna jeszcze będzie w organizmie - raz, chcę wypić piwo, a dwa zacząć "przygodę" z olejkiem? I czy można brak olejek i pić alko bo po roku niepicia trochę mi go brakuje No chyba, że mogę już zacząć brać olejek ale moja Pani psychiatra odradzała równoczesne stosowanie z lekami.
  13. Hej. Choruję na nerwicę od dawna, wiele lat miałem spokój ale rok temu pojawiła się znowu ze zdwojoną siłą - z dużo większą siłą. Przez ten rok próbowałem wielu leków, również wróciłem do paroksetyny, która przez te lata działała. Koniec końców, w ciągu tego roku żaden lek nie dał na tyle dobrych rezultatów abym przy nim został. Chodzę również na terapię. Zadecydowałem, że skoro leki i tak gówno dają, to je odstawiam, a przy okazji napiję się piwa ;) Ale chcę spróbować oleju z konopi. Odstawiłem już pregabalinę i mianseryną, a teraz zmniejszam dawki paroksetyny. Co prawda pogorszyło mi się i wróciły ciągłe sraczki no ale wytrzymam. Pytanie numer jeden - czy ktoś ma doświadczenie z tym olejkiem? I druga rzecz - jak długo już po zupełnym odstawieniu paroksetyna jeszcze będzie w organizmie - raz, chcę wypić piwo, a dwa zacząć "przygodę" z olejkiem.
×