Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

lękowiec1989

Użytkownik
  • Zawartość

    18
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. lękowiec1989

    HYDROKSYZYNA (Hydroxyzinum,Atarax)

    Na mnie hydro działa bardzo nasennie, brałem ją codziennie na noc w postaci syropu przez ostatnie 2 miesiące w małych dawkach, ale pod koniec zauważyłem, że następnego dnia jestem bardzo otępiały, ograniczony myślowo i taki trochę nieobecny, najwyraźniej organizm coraz trudniej ją przetwarzał i mimo małych dawek pozostawała w nim jeszcze do następnego dnia. Od 4 dni jej nie biorę, to przypałętała się kompletna bezsenność...
  2. lękowiec1989

    Hej :)

    Witam nowych użytkowników 🙂
  3. lękowiec1989

    Hej :)

    @Novocaine O proszę, lubisz malować? Słodycze są spoko Z drugiej strony, nie ma co wymagać od siebie wszystkiego na raz 🙂 Ja też mam wiele aspektów życiowych, które chciałbym zmienić, ale na spokojnie bo zbyt szybko stanę się idealny :D:D:D
  4. lękowiec1989

    Hej :)

    @Novocaine Słodycze też wciągam jak odkurzacz 🙂 Co najbardziej lubisz? Taka dieta jest możliwa, ale chyba tylko wtedy gdy sama coś zasadzisz, wypielęgnujesz i zbierzesz 🙂 Odkładaj kasę na działkę
  5. lękowiec1989

    Hej :)

    @Novocaine O matko... Ja kujawsko-pomorskie, ale może kiedyś jak szlak mnie trafi i najdzie mnie nagła potrzeba na poznanie nowych krajobrazów, to dam Ci znać :D Nie jesteś sama, mi też codziennie wielu rzeczy nie chce się robić. Gdyby nie żona i trochę samozaparcia, to pewnie wyglądałbym jak człowiek w dziczy chowany :D Dziś w pracy miałem taki zjazd, że ledwo wytrzymałem do końca dnia. Od 3 tyg chce iść na L4, ale z drugiej strony co to da? Skoro i tak trzeba będzie wrócić i na dodatek nadrobić zaległości. Jeśli już o jedzeniu piszemy, to uzależniłem się od pestek dyni i słonecznika, wpieprzam to na potęgę :D
  6. lękowiec1989

    Hej :)

    @Novocaine Jeśli mogę zapytać z jakiego województwa pochodzisz? Może, będę miał blisko i też skorzystam z pomocy Twojej psycholożki :) Masz rację, nie ma co roztrząsać tego co było. Tak naprawdę, to nikt w pełni nie rozumie jeśli sam nie choruje - Takie jest moje zdanie. Nawet zwykły ból głowy może być powodem do chwilowej niemocy, nie mowa już o takich zaburzeniach jakie my mamy. Każdy powie "Chyba aż tak bardzo Cię nie boli, że nie jesteś w stanie wynieść śmieci..." A ból jaki odczuwamy może rzeczywiście być tak duży, że tych śmieci nie będziemy w stanie wynieść. Tak samo jest z naszymi objawami, których tak naprawdę nie widać na zewnątrz i to jest największy problem.
  7. lękowiec1989

    Hej :)

    @Novocaine Faktycznie nie miałaś lekko. Ja doszedłem do wniosku, że jeśli ktoś ma kontakt z osobami cierpiącymi na depresję, to prędzej czy później sam na nią zachoruje. Wracając do Twojego chłopaka. Takie zachowanie najbliższej osoby można odebrać w dwojaki sposób. Pierwszy - naprawde ma gdzies, to co się z nami dzieje i uważa, że to nasze głupie wymysły, bo nie mamy nic innego do roboty. Drugi - taki ma system obronny przed zamartwianiem się. Tzn. może dał się o Ciebie na tyle, że nie wiedział jak może Ci pomóc bo sam miał jakieś problemy - ja tak mam z moja mamą. Jeśli widzi, że coś mi jest, nigdy nie powie dobrego słowa, tylko od razu standard "Weż się w garść, "Inni mają gorzej i jakoś żyją". Nie jest to dla mnie pocieszające, ale wiem, że to jest jej jedyny system obronny, żeby sama bardziej nie wpadła w depresje. Fajnie, że masz dobrego psychologa, to na pewno wiele Ci ułatwi. Moja Pani psycholog też nie jest zła, ale podchodzi bardzo ogólnie do tematu czyli, "Musi Pan robić tak i tak, to wtedy będzie lepiej, bo jak Pan nie robi tak i tak to jest gorzej..."
  8. lękowiec1989

    Witajcie

    Witaj. Chyba każdy z nas tak miał, że swego czasu nie myślał, że będzie miał problemy z psychiką. Jakie konkretnie masz problemy?
  9. lękowiec1989

    Hej :)

    Dla mnie największym "bólem" było przyznanie się przed samym sobą, że mam problemy z psychiką. Mimo, że moja mama choruje na depresję i mam z nią codziennie kontakt, to nigdy nie myślałem, że i mnie coś takiego spotka. Chodząc od lekarza do lekarza w celu zdiagnozowania co mi jest, modliłem się o to, żeby kolejny lekarz powiedział, że to problem z sercem, wątrobą, trzustką czy czymkolwiek innym, ale nie z psychiką. Gdy każdy kolejny lekarz mówił "Jest Pan zdrowy" - z jednej strony cieszyło mnie to, ale z drugiej szlak mnie trafiał, że może zbyt pochopnie postawił diagnozę. Każdego człowieka najbardziej boli, to jak przed chorobą mógł przenosić góry, a gdy choroba zaatakowała nie może przenieść nawet ziarenka piasku... @Novocaine Pisz śmiało, jeśli jest szansa, że to poprawi Ci nastrój, to pisz - nawet całe powieści 🙂
  10. lękowiec1989

    Witam Wszystkich... Szukam pomocy i pocieszenia :)

    Umówiłem się, za przyspieszoną wizytę do mojej psychiatroszki oraz zapisałem się do drugiego psychiatry, żeby sprawdzić czy powie to samo co moja psychiatroszka Po telefonie do trzeciego psychiatry wszelkie zaburzenia zniknęły na cały dzień gdy z radością w głosie powiedział ze 20minutowa wizyta kosztuje 260zł....
  11. lękowiec1989

    Hej :)

    Witajcie. Ja też choruję na zaburzenia nerwicowo lękowe. W lipcu zaczął się mój koszmar. Powiem Wam tylko tyle. Jeśli potraficie przyznać się, że macie jakiekolwiek problemy z psychiką, to jesteście silniejsi niż nie jeden zawodnik sumo Siła tkwi w przyznaniu się do słabości!!! Trzymam za Was kciuki !!! A jednocześnie zapraszam do rozmowy 🙂
  12. lękowiec1989

    Jak wyglądają wasze dni z nerwica? Witam, jestem pierwszy raz.

    Moje dni z nerwica wyglądają zawsze podobnie. Rano jest ok, bo w nocy się wysypiam dzięki hydroksyzynie. Następnie pojawia się myśl, że muszę iść do pracy i wszystko się zaczyna. Nerwy, słabości, lęki, uczucie niepokoju, ogólne zdenerwowanie. W pracy cały czas chce i się spać, jestem nerwowy i osłabiony, czasami mam jakieś bóle w klatce, bóle głowy, drętwienia mięśni - staram się to olać, żeby wytrzymać te 8 godzin i potem czym prędzej do domu. W domu objawy trochę ustępują, pozostaje tylko senność i zmęczenie, czasami jakieś małe lęki. Wieczór jest trochę lepszy bo o 18.00 biorę hydroksyzynę. Do 21.00 siedzę zamulony, czasami zdarza się, że mam chęć coś porobić. o 21.00 idę spać i tak każdego dnia. Pozdrawiam
  13. lękowiec1989

    Cześć!

    Witaj Maju Doskonale rozumiem co przeżywasz. Może zabrzmi to dziwnie i wiele osób mnie wyśmieje, ale być może to pogoda sprawiła, że nagle coś się pogorszyło. Wiecznie pochmurne dni nie poprawiają nam nastroju. Ja dopiero od kilku tygodniu zauważyłem, że pogoda ma jednak wpływ na moje samopoczucie. Nigdy wcześniej nie miało, to dla mnie znaczenia, czy świeci słońce czy pada deszcz, ale odkąd zachorowałem na nerwice lękową zwracam na to szczególnie dużą uwagę. Jakiś czas temu zrobiłem sobie z ciekawości badanie na poziom witaminy D. Wynik to 11,90 ng/ml a norma optymalna to 30-50ng/ml Może coś w tym jest... Pozdrawiam i trzymam kciuki żeby wszystko wróciło Ci do normy.
  14. lękowiec1989

    Witam Wszystkich... Szukam pomocy i pocieszenia :)

    Witajcie. Mam do Was kolejne pytanie. Z racji tego, że jestem dość niską osobą (choruję na achondroplazję) i ważę tylko 45kg czy lekarz powinien brać to pod uwagę przy dobieraniu leku? Jeśli osoba o wzroście 180cm i wadze 90kg przyjmuje 10mg Esci raz dziennie, to czy dla mnie nie będzie to zbyt duża dawka jeśli mam 140cm i ważę 45kg? Szukam racjonalnego wyjaśnienia dlaczego dopiero po 3 tygodniach brania Esci wszystko się pogorszyło, a na początku objawy były do zniesienia. Pozdrawiam
  15. lękowiec1989

    Czy ktoś z was żałuje, że zaczął się leczyć lekami?

    Witajcie. Ja żałuję, że zacząłem brać leki. Po nich zacząłem mieć lęki, których wcześniej nie miałem. Moją historię znajdziecie na tym forum.
×