Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

ASrock

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. ASrock

    Ja i moja nerwica natrectw

    Wiesz, nie obrażając Ciebie ani religii, ja jestem dośc sceptycznie nastawiony do religii. Wiele się modliłem, prosiłem aby moje życie wyglądało w miarę normalnie, poukładane.. jednak nie doprosiłem się nigdy. Ja internecie można właśnie poczytac jak ktoś wyleczył się z depresji po 1 miesiącu bądź z nerwicy, tylko zastanawia mnie czy z depresji można wyjśc za miesiąc...? Na pewno NIE! I na pewno nie była to depresja czy nerwica, z tego nie wychodzi się w tak krótkim czasie..Bo dlaczego ja z nerwicą męcze się już 5 lat?! Przerobiłem 3 psychoterapeutek i sporo leków SSRI/SNRI.
  2. ASrock

    Ja i moja nerwica natrectw

    Dziękuję za miłe słowa. Muszę się zmierzyć z silnym przeciwnikiem, i wiem że on nie podda się bez ciężkiej walki... Jakby ktoś miał jakieś spostrzeżenia a może chciałby porozmawiać, zapraszam do kontaktu. Kiedyś rozmawiałem z tego forum z dziewczyną na GG, dość długo,tez miała liczne problemy. Później kontakt się urwał, może dlatego że ja poszedłem do szkoły.. zaczolem jako tako żyć.. a może to i ona również pozbyła się problemów i zaczela żyć. Oby!! Teraz zastanawia mnie tylko jedno... Przez co tak dobrze się czułem na początku leczenia gdy juz prawie kończyłem psychoterapię... Czułem się jak młody Bóg! Mogłem wszystko. Po depresji i nerwicy nie było śladu! Po lekach? Czy tak dobrze zadziałała psychoterapia?
  3. ASrock

    [Lublin]

    Witam Lublin! Poszukuję godnego polecenia psychoterapeuty. Mam nerwice natręctw, depresję i fobie społeczną.
  4. ASrock

    Ja i moja nerwica natrectw

    Witam wszystkich! Cierpię na nerwice natręctw od 5 lat, do tego dochodzi fobia społeczna oraz depresja.. jednym słowem żyć i nie umierać... bądź umierać! Moim pierwszym lekiem na NN była wenlafaksyna która podziałała na mnie świetnie! W końcu posmakowałem życia, poznałem kilka fajnych osób.. zrobiłem prawo jazdy! Ale.. po roku brania wenlafaksyny czar nagle prysł... powróciło dawne..monotonne...szare.. życie.Później próbowałem kilku innych lekarstw ze złym skutkiem... obecnie biore fluwoksaminę.. wiąże z nią nadzieję że zasmakuję znowu życia..wszystko się ułoży..Chodziłem pół roku na psychoterapię behawioralno poznawczą.. która niewiele zmieniła w moim życiu..później chodziłem na psychoterapię psychodynamiczną pół roku która może mi coś tam pomogła.. Aktualnie już od 3 lat nie chodzę na żadną terapię ale najpewniej zaraz zacznę, ponieważ moja nerwica zaczeła dawać mi objawy somatyczne, takie jak: Kołatanie serca, ucisk i pełność w głowie, ucisk w klatce piersiowej. Powiem szczerze że nie chce mi się już znowu zaczynać psychoterapii.. tego wszystkiego od nowa... Najbardziej to doskwiera mi samotność, brak kogoś kto mnie zrozumie, a wiadomo jak to jest na świecie.. gdy powiem obcemu o moim problemie to albo wyśmieje i uzna za "wariata" albo zrozumie i wesprze. Aktualnie poszukuję dobrego psychoterapeuty z Woj.Lubelskiego... Lublin.. Zamość.. Chełm. Może ktoś... coś? Nie Wiecie ile dałbym za normalne życie.. za przyjaciół.. za dziewczynę...
×