Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

mery_

Użytkownik
  • Zawartość

    47
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. mery_

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    A nie masz granic w terapii? Jak sie to objawia?
  2. mery_

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Kontakt fizyczny w terapii jest dopuszczalny. Nikt i nic tego nie zabrania. To zalezy od konkretnego terapeuty. To tylko jego decyzja czy chce czy nie chce np. przytulic czy potrzymac za reke pacjenta. Siedzenie tylem do terapeuty to dziecinada.
  3. mery_

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    A ja uwazam, ze Ginko bilboa dobrze zrobila. Skoro ta terapeutka nie miala czasu, zeby sie z nia spotkac to dlaczego Ginko bilboa mialaby najpierw czekac niewiadomo ile, az ta znajdzie dla niej laskawie czas, a potem jeszcze palcic jej? Ginkobilboa prosila o ile dobrze pamietam o spotkanie, a ta odmowila, wiec sorry, ale ja nie widze nic niewlasciwego w zachowaniu Ginko bilboa, za to brak profesjonalizmu u tej terapeutki. Dla mnie ona traktowala Ginko bilboa jak zapchaj dziure w terminach, gdy nikogo nie miala. Ginko bilboa i tak zachowala sie grzecznie, ze wogole napisala. Mogla zwyczajnie wiecej sie nie odzywac i tyle.
  4. mery_

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Nie lubisz ludzi bo cie oceniaja, nie znajac twojej sytuacji, wiec ich unikasz. Nikt cie nie rozumie wlacznie z terapeutka. Codziennie doswiadczasz oceniania przez innych, ktore jest sprzeczne z twoja wizja wiec uciekasz od ludzi. Bo co oni tam wiedza... Jakie jest prawdopodobienstwo, ze wszyscy w twoim zyciu nie rozumieja, nie wiedza, zle oceniaja, nie znaja itd., ze to ze swiatem cos jest nie tak, swiat jest taki zly? A moze jednak ci ludzie maja racje skoro tylu ich cie "ocenialo" podobnie i z toba cos jest nie tak? Nie chcesz isc na grupowa bo boisz sie, ze tez cie tam "nie zrozumieja i ocenia nie tak jak bys chciala"? Moze warto jednak sobie te oceny przemyslec... Chcesz zaakcepotwac swoje zycie takim jakim jest, bo to dla ciebie latwiejsze niz jego zmiana, niz ciezka praca i wysilek zwiazany z podjeciem ryzyka poniesienia pewnych strat, bo to aby zyskac cos lepszego. Ale co ja tam wiem. Nie znam przecuez twojej sytuacji 😀
  5. mery_

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Pretoria Co to znaczy, ze utonisz? Co takiego sie stanie jak zmienisz prace, wyprowadzisz sie z domu, zmienisz terapeute? Odbieram cie podobnie jak natt_me. Cale mnostwo osob jest w zdecydowanie gorszej sytuacji niz twoja i daja sobie rade, podejmuja ryzyko, zeby zmienic swoje zycie. Ty tego ryzyka nie chcesz podjac. Wolisz tkwic w bagnie niz zaryzykowac. Terapeuci na nfz sa w innych osrodkach, nie wiem z jak duzego miasta jestes, ale jesli duzego nie wierze, ze tylko terapia grupowa jest wszedzie, mozesz tez poszukac gdzies w poblizu, w innych miejacowosciach... jest cala masa mozliwosci, tylko trzeba CHCIEC. Ty na wszysyko masz odpowidziec, ze nie mozesz bo... Wkurza mnie takie gadanie "nie znasz mojej sytuacji i latwo ci oceniac". Mnie osobiscie latwo, bo zareczam ci, ze ja jak wiele innych osob bylam w znacznie gorszej sytuacji. W zyciu mozna bardzo wiele zmienic, tylko trzeba chciec. Ktos pisal, ze pamieta cie sprzed kilku lat i nic sie nie zmienilo w twoim mysleniu. To najlepszy dowod. Ty po prostu nic zmienic nie chcesz.
  6. mery_

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Gdyby moja T sie w taki sposob do mnie odzywala, to szybko bysmy sie rozstaly. Moja T trzyma granice ale w zdrowy sposob. Nie opowiada o swoim zyciu bo byloby to nieetyczne, ale odpowiada na moje pytania, nie splawia mnie tekstami typu " dlaczego chce to pani wiedziec", po prostu odpowiada. Jak rozmowa temu sprzyja, to mowi o swoich uczuciach, rowniez tych do mnie. Okazuje emocje. Jest autentyczna. Nie musze jej nagrywac, ufam jej i wiem, ze nie zrobilaby nic, zeby mnie skrzywdzic. Gdy czyms mnie dotknie zawsze to wyjasniamy. Okazuje mi ogrom troski. Nie pozwala mi zbyt dlugo milczec, gdy trudno mi mowic pomaga mi. Nigdy nie uslyszalam od niej "to pani terapia". Zato czesto przypomina mi, ze ona jest ze mna, dla mnie, przy mnie.
  7. mery_

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    @Pretoria a ty jestes 4 lata u tej samej terapeutki? Jesli tak, to po co, skoro jej nie lubisz, nie ufasz, masz do niej tak negatywny stosunek? Z czego to wynika? Nie wyobrazam sobie chodzic na terapie tyle lat do kogos z kim tak zle sie czuje. Chodzisz prywatnie czy na nfz?
  8. mery_

    Czy można się nie nadawać do terapii?

    Jest tez roznica miedzy " nie jest pani gotowa na zmiane" a "nie chce zmiany" . Kazde z tych stwierdzen oznacza cos zupelnie innego
  9. mery_

    Czy można się nie nadawać do terapii?

    "Mery_ nie czytasz ironii?? Przecież to co napisałaś - prawie nikt takich kryteriów nie spelnia., Ja też ajednak mam terapię i pewne postępy z nias związane" szczerze mowiac nie wiem o co Ci chodzi. I mam wrazenie, ze ty tez nie rozumiesz o co chodzi z nienadawaniem sie na terapie. Bo to jest fakt, czy Ci sie to podoba czy nie, ze nie wszyscy sie nadaja. "Gdyby te rzeczy o których mówisz byłyprzeciwskazaniem to ja tej terapii nie mogłabym mieć!" Skoro jestes na terapii to terapeuta uznal, ze nie spelniasz tych kryteriow, nawet jesli sama tego nie dostrzegasz. Takie rzeczy bierze sie pod uwage przy kwalifikacjach na terapie. Sytuacji, kiedy na terapii pojawia sie osoba na nia sie nie nadajaca jest sporo np. bo zostaly do niej zmuszone przez kogos, a one nie wierza, albo wcale nie maja ochoty sie zmieniac. I wtedy terapeuta nie jest od tego, zeby te motywacje wzbudzac. To nie jest jego zadaniem. Moze podtrzymywac, zeby w trakcie terapii pacjent jej nie stracil, ale jesli nie ma jej na wstepie, to terapeuta nie zakwalifikuje takiej osoby na terapie. Konsultacje sluza nie tylko pacjentom, zeby zorientowac sie czy dany terapeyta nam pasuje. Sluza tez terapeutim, ktorzy rowniez oceniaja czy z danym pacjentem moga pracowac i te czynniki, o ktorych pisalam tez sa wtedy badane. co.do reszty zgadzam sie z Toba
  10. mery_

    Czy można się nie nadawać do terapii?

    @myszak przeczytałam uważnie Twój wpis i osobiście uważam, że nie spełniasz wymienionych przeze mnie warunków "a jednak widzę sens tej procedury i zmiany które są teraz są dlamie istotne bo jakoś życia mi się poprawia." to zdanie najlepiej o tym świadczy 🙂
  11. mery_

    Czy można się nie nadawać do terapii?

    a do tego nieuregulowany prawnie więc każdy może być terapeutą. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby każdy zbijał te kokosy oferując pogaduchy przy kawce. Każdy może brać kasę za te pseudoprzyjacielskie rozmówki bez żadnych konsekwencji i się na tym dorobić fortuny Powodzenia
  12. mery_

    Czy można się nie nadawać do terapii?

    A jestes w terapii obecnie?
  13. mery_

    Czy można się nie nadawać do terapii?

    Ok Czemu uznalas, ze sie nie nadajesz?
  14. mery_

    Czy można się nie nadawać do terapii?

    @distorted_level68 w punkt 🙂
  15. mery_

    Czy można się nie nadawać do terapii?

    @myszak nie bardzo rozumiem dlaczego w swoim wpisie cytujesz mnie? Czy ta krytyka osob negujacych terapie jest adeesowana do mnie? Ja od poczatku jej bronie. Moze przeczytaj watek od poczatku.
×