Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Onewest

Użytkownik
  • Zawartość

    18
  • Rejestracja

  1. Witam, 3 lata temu brałem 200 mg asertinu i zadziałało na mnie fenomenalnie. Nie mówiłem o tym lekarzowi, (mówiłem mu po prostu, że dobrze się czuję) ale przez dobre ponad pół roku czułem się jak młody Bóg, rzekłbym time of my life. Po tych 8 miesiącach lek się ustabilizował, a potem zaczął słabnąć. Końcowo po roku czasu, dawał mi już tylko lekkie zobojętnienie i emocjonalną bańkę ochronną. Bardzo mi pomógł. Żeby nie było, nie brałem tego rekreacyjnie, tylko zmagałem się wówczas z fobią społeczną, którą oczywiście nadal lekko czuję, ale tak na 20% tego co było kiedyś, zresztą każdy kto z tego wyszedł wie, że w 100% nigdy jej nie zwalczymy. Wyleczeni po prostu się z nią godzą, tolerują, już im nie przeszkadza bo zmieniamy perspektywę patrzenia na tą chorobę, zresztą staje się ona na tyle słaba, że można by ją nazwać trzecioplanową, zupełnie już nie przeszkadza w życiu i o to chodziło. Natomiast po całej sytuacji z koronawirusem mam teraz gorszy okres, tak jakby mi powoli zaczęło wracać to co sobie utrwaliłem przez ostatnie lata. Myślicie, że mała półroczna sesja asertinem to byłby głupi pomysł ? Czy ma ktoś doświadczenia z powrotem do leków ? Czy działają tak samo dobrze ?
  2. Ja jestem na dawce 200mg sertry od 3 miesięcy, a ogólnie biorą ją 7 miesięcy i u mnie czuć ten efekt dopaminowy cały czas. Troszkę słabiej niż na początku dawki 150mg ale jednak nadal jest wyraźna chęć do działania i aktywizacja. Często włącza mi się hipomania, ale w bardzo przyjemnej postaci, no może oprócz skłonności do ryzykownych decyzji bo ostatnio trochę przesadzam. Polecam ten lek, czuję się znakomicie
  3. No ja właśnie biorę 200mg na raz koło 16 godziny i tak samo trittico 75mg CR dostałem od lekarza na sen, ale biorę tylko 1/3 tabletki czyli 25mg i śpię bardzo dobrze, też o 22 biorę. Nie mam pobudek. Ja sertrę biorę już 5 miesiąc, niesamowity lek, polecam wszystkim. Musicie przeczekać rozkręcanie się leku, na początku sertra jest bardzo pobudzająca stąd kłopoty ze snem, później się to normalizuje na tyle, że można spać normalnie lekko się wspomagając takim trittco, a jednocześnie człowiek ma energię i jest zmotywowany do działania. Pan Nikt wytrwaj bo warto to nieporównywalnie lepszy lek niż escitalo który też brałem, daj sertrze 2 miesiące i nie będziesz żałował. Zapewne to zmęczenie jest wywołane paradoksalnie przez to pobudzenie, ja na początku sporo ziewałem i byłem zmęczony. Organizm musi się przyzwyczaić do wyższych obrotów potem jest już tylko lepiej. Po dwóch tygodniach polecam już zwiększyć dawkę, na 100 tak naprawdę lek dopiero pokazuje swoje pierwsze możliwości, na 150 jest już bardzo dobrze, a na 200 najlepiej :) Także 150-200 to taka dawka docelowa
  4. dzojstik855 ja na początku też brałem cały czas dawki podzielone na 50% rano i 50% wieczorem. Natomiast uważam, że jednak powinno się w jednej dawce, odkąd zacząłem brać w jednej dawce lek zaczął na mnie działać jak należy, czuję się znakomicie, ja robiłem obserwacje i sam testowałem swój organizm czy jest różnica i uważam, że jest, także polecam w jednej dawce
  5. No to ma sens co napisałeś i faktycznie przestroga żeby nie brać tego latami. A lekarz nie miał z tym problemu żeby przypisywać tak długo, bo ja biorę sertrę 5 miesiąc i boję się, że lekarz mi powie zaraz, że czas kończyć, a ja do roku chciałbym pociągnąć dla utrwalenia ?
  6. Ja na sertralinie dopiero zacząłem żyć, a moje życie z każdym miesiącem jest coraz lepsze. Anhedonia u mnie praktycznie nie występuje, bardziej bym to nazwał znormalizowaniem emocji (wcześniej potrafiłem się popłakać na średnio wzruszającym filmie czy mieć łezkę w oku z powodu totalnych pierdół). Ja nadal odczuwam emocje, staram się o dziewczyny, śmieje się i mam dobry humor jak nigdy. Ogólnie czuję się genialnie pod każdym względem i to już trwa trzeci miesiąc. Także jak ktoś będzie czytał powyższe posty, żalące się na SSRI to niech weźmie pod uwagę, że to jest tylko opinia kilku osób, a leki często różnie działają na ludzi, jednemu podpasi taki, a drugiemu taki
  7. Chyba dopaminy też Ci brakuje jak nie masz motywacji i zaczynasz coś nie kończąc, czyli system nagród nie działa ---> dopamina. Najlepiej by tu podziałała właśnie sertralina albo wenlafaksyna w maksymalnych dawkach czyli 200mg sertry albo 300 mg wenli. Druga opcja paroksetyna najlepiej uspokaja i wycisza, najsilniejsze ssri ale również obojętność, anhedonia, senność, brak motywacji idą w parze
  8. Dla mnie Trittico jest świetny. Biorę sertralinę, cały czas mam pobudzenie, przez to raz spałem pół nocy, a raz wcale i tak w kółko. W końcu lekarz przypisał mi Trittico, Biorę go gdzieś na godzinę przed docelowym zaśnięciem. Działa jak złoto. Biorę 1/3 tabletki 75mg czyli 25mg przed spaniem. Dawki nie zwiększam tak jak lekarz mi mówił, bo po co skoro działa tak jak powinien. Rano wstaje może 15 minut jestem zaspany, a potem już wchodzi w pełni sertra i czuję się doskonale.
  9. Elendil sertralina pobudza jeszcze bardziej i aktywizuje do działania. Ja na przykład często mam powiększone źrenice, jakbym coś wciągnął. Schudłem 10 kg to również sprawka sertry z powodu ciągłego pobudzenia organizm spala więcej. Jest sporo opini, że sertra nie jest najlepsza na lęk, bo sama w sobie też pobudza. Ja uwielbiam ten lek, ale przyznam, że na lęki nie pomógł tak jak chciałem.
  10. Ja biorę 200mg i mi normalnie staje tylko ciężko dojść. Oprócz tego stałem się pozytywnym człowiekiem, mam ciągle dobry humor, wszyscy mi mówią że się strasznie zmieniłem na lepsze. Jedyne co to spodziewałem się, że jeszcze lepiej podziała na lęki, pomogła to na pewno, ale nie wyeliminowała lęków, tak powiedziałbym na 50%. Może też moje wina bo sobie w weekend lubie popić, to na pewno wpływa na leczenie
  11. Onewest

    ot

    Ludzie wiem, że nikt mi nie uwierzy, ale po prostu oszalałem. Co się dzisiaj na dyskotece odjebało to jest historia uszczypnijcie mnie. Laski atakowały z każdej strony, nie mogłem się odpędzić, uśmiechały się zagadywały, łapały mnie za tyłek szok, ja nie wiem o co chodzi w życiu czegoś takiego nie przeżyłem. To jakiś temat godny feromonów i innych zagadek damsko męskich. Szok nigdy w życiu nie miałem takiego powodzenia, jakby cały klub lasek na mnie leciał, czuję się zajebiście :) Pewnie myślicie, że mi się w głowie pomieszało i to jakieś żarty, albo za dużo sobie wyobraziłem, ale to jest prawda, totalny szok ja jestem skromnym gościem nie sprzedaje ściemy :) Mega !!!!! zadowolony jestem pozdro
  12. Moim zdaniem tak, niczym nie ryzykujesz, jak coś to możesz wrócić do poprzedniej dawki, sprawdź 150-200. Przede wszystkim pewność siebie i odwaga a to jest straaaaasznie dużo. Za to ludzie Cię międzzy innymi pokochają, to Twoją odwagę, charyzmatyczność i ektrawertyczność, nie wiem czy ci na tym zależy. Ale to jest mega, naprawdę zacząłem siebie lubić od tego czasu, w końcu jestem fajny bo się siebie nie wstydzę, jestem rozkręcaczem imprez, gościem który nadaje tematy i nie gada totalnych pierdół, raczej szczere zabawne rzeczy. W pełni polecam satysfakcja gwarantowana bardziej niż po narko po których masz zjazdy i to jest już całkiem zakłamana kilkugodzinna jazda. Po setrze + alko czujesz, że właśnie taki powinieneś być w stosunku do ludzi, masz z tego radochę i satysfakcję jesteś otwarty i w pełni sobą,a co jeszcze piękne dziewczyny to widzą i naprawdę na nie to działa, dawno nie miałem takiego powodzenia jak teraz. Jeszcze wielki plus że po setrze chudnę jak cholera 7 kg w 2 miesiące, od razu człowiek lepiej wygląda
  13. Dominika z tego co dużo czytałem to przeważnie wszystkim skutki uboczne przechodzą do 2 tygodni, w wiekszości przypadków. Mi przeszły po tygodniu, według mnie to nie jest normalne, być może lek nie przypasował twojemu organizmowi. Jeśli chodzi o samo działanie to lek jest cudowny, ale dopiero od dawki 150 mg, jest duża różnica między 100 a 150, bo dopiero w wyższych zaczyna się wychwyt zwrotny dopaminy i to naprawdę czuć. Tak samo przy zmianie dawek często uboki znowu się pojawiają, chociaż przyznam szczerze, że mi przy trzykrotnej zmianie 50>100 100>150 150>200 uboki pojawiały się za każdym razem na 2 dni i były delikatne
  14. Powiem tak po 2 miesiącach leczenia polecam wszystkim właśnie dawkę 150mg. Zdecydowanie od tej dawki zaczyna się poprawa, czuć ten napływ dopaminy. Nie tylko jako pewność siebie na co dzień, ale na weekendy po spożyciu alko ( czego nie polecam oczywiście) zmienia człowieka z wycofanego introwertyka w ekscentryka który porywa całe towarzystwo. Masakra tego się nie spodziewałem. Skutki uboczne tylko i wyłącznie spadek libido (sprzęt działa jak należy tylko trudno dojść) Na lęki na codzień jest lepiej, ale oczekiwałem czegoś więcej, chociaż zdaję sobie sprawę że nie powinienem pić alko, być może to psuje leczenie
  15. Ostatecznie zwiększyłem dawkę sertry na 150 mg i jestem na niej 3-ci dzień. Od zwiększenia praktycznie nie miałem żadnych skutków ubocznych, natomiast sporo pozytywów. Humor z normalnego znowu wskoczył na dobry, wszystko mnie cieszy, jestem wyluzowany i spokojny, obojętności tylko lekka ( w ogóle mi nie przeszkadza). Mam energie i zapał, jeśli się już do czegoś zabiorę. Nie jestem zamulony i myślę naprawdę dobrze i przejrzyście, trochę poprawiła mi się pamięć. Funkcje seksualne owszem jest spadek libido, ale w całym rozrachunku seksualność i tak na + ! Bo nic tak negatywnie nie wpływa na seksualność jak problemy psychiczne ( lęki + lekka deprecha) także i tak wyszło lepiej niż przed braniem. Jedyne co nie jestem jeszcze w pełni zadowolony to działanie na lęki ( czyli najważniejszy powód brania), powiedziałbym, że na razie pomaga mi tak w 50%, nadal przesadnie się denerwuję wśród ludzi, to nie jest normalne, ale to 5ty tydzień brania i 3 dzień na 150mg, powinno się jeszcze rozkręcić. Z ciekawostek jeszcze dodam, że z moich obserwacji jednak uważam, że dawkowanie ma znaczenie, chodzi o przyjmowanie czyli czy bierzesz 50mg 1-1-1 ( rano- południe- wieczór) czy 1-0-2 ( ja tak biorę) nawet wiedząc, że sertra długo utrzymuje się w organiźmie , to jednak to wejście większej dawki 2x50 na raz jest trochę inne niż rozłożenie 1-1-1.
×