U mnie na tapecie nie film, a serial, mianowicie "11.22.63" na podstawie rewelacyjnej książki "Dallas 63" Stephena Kinga. Opowiada o facecie, który przenosi się w czasie z misją niedopuszczenia do zamachu na Kennedy'ego. Osiem odcinków, fajnie oddane realia lat 60-ych ubiegłego wieku, niezła gra aktorska... jest okej, przyjemne, choć oczywiście nie umywa się do powieści :) Tak czy siak, polecam.