Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Adamantium

Użytkownik
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Zabawne, naprawde. Kreatywnie i prosto a efekt bomba. Tylko empatii za grosz. Wiem empatią kopiemy sobie grób więc lepiej na pozornie niewinnym żarcie budować swój pomnik pewności siebie. Nie, nie jestem prawiczkiem. Nie brak mi tez perspektyw teraźniejszo. Rozumiem trzeba mieć dystans, śmiać sie ale taki świat że to nie przejdzie. Ludzie szczególnie tu mają uczucia zajebiście zranione. Wiem coś o tym przeżywałem takie stany z 5 lat temu jak byłem prawiczkiem :S when Im met you in the summer Widze wpisy z perspektywy kobiet, mądrze piszecie ale to naprawde zakrawa o cud żeby te blokady puściły. Mi sie udało, coś jak cud choc miałem dopiero/aż 21 lat. Od dziecka byłem znerwicowany po prostu- nic mi nie brakowało w bani ani jesli chodzi o wygląd ale patologiczny dom, wrażliwość mniejsza z tym Życze wam żebyście sie jakoś uporali z tym bo wiem jaki robi to syf w bani. Pozatym sex to nie potrzeba tylko pragnienie jak mylnie uczą, piszą, mówią. Wszystko jest stanem umysłu a nie że "co do za zycie bez sexu" ja go uprawiam ale po latach doszedłem do takiego wniosku że taki styl życia jest nam wszystkim ludziom narzucany przez innych ludzi. Czyli po prostu schematyczne życie. Lubie sex ale wiem napewno że to pragnienie nie potrzeba. Niczym alkoholizm wyzwalacze i wpadasz dajmy na to równie dobrze mogłoby być z celibatem wyzwalacz i wpadasz. Nie traktuje oczywiście sexu w kategoriach szkodliwości ale empati wiecej ludzie wobec zbolałych a czemu ich boli bo na każdym rogu ktoś im ryje beret. Jednak to sie nie zmieni to oczywiste...
  2. Masz racje jest bezsensu. Ale co będziesz sie brechtać w grupce tłuków wbrew sobie ? Pracowałem np w takim miejscu 3 lata gdzie przed, w trakcie i po robocie skupiało sie w kole grono brechtaczy głównym temat był oczywiście seks w ich wydaniu wołało to o natychmiastową eksterminacje tych osobników. Nigdy nie stałem z nimi w tym kole wron. Nacierpiałem sie sam wiem ile spędzając czas w swoim hermetycznie zamkniętym umyśle. Wolałem nawiązywać pojedyncze ale wartościowe relacje. Zawsze tak było to mi najbardziej odpowiada. Utrudnia życie, mógłbym mieć wiele kontaktów bo ludzi w życiu napoznawałem ale wszystkich ich zlałem. Przez to cięzej mi o prace choćby. Ale to tylko moje zdanie jest skrajne, złe. Jak chcesz przetrwać i mieć radoche z życia to nie tędy droga którą przędzie taki osobnik jak ja. A uwierz nie zawsze tak było. Sam fakt że miałem 500 znajomych na nk z 5 lat temu nie wysyłając nikomu zaproszenia. Wożąc sie ziomkami furami po nocach, imprezując, poznawając dziewczyny. Brzmi to jak pucka ale cały ten natłok mi nie pasował. Zdziczałem, siadły mi nerwy w tej wieśniackiej robocie, byłem samotny poznałem dziewczyne z problemami nie upośledzoną i zyje tak od 2 lat w hermetycznym świecie. Nie tędy droga wiem to.
  3. Nie zazdroszcze nikomu niczego. Zaraz napisze dlaczego... Otóż gdy byłem małym chłopcem ojciec powiedział mi synu w życiu piękne są tylko chwile...(tak mój ojciec to ten słynny bluesmen) Po jego śmierci eksportowano mnie za granice. Dorastałem w północnej Irlandii imając sie różnych zajęc to pasłem bydło to dawałem świniom jeść. Gdy wiejskie życie zaczęlo mi doskierwać ponieważ każdy cieszył sie tu jak zoofil w zoo i wierzył bezgranicznie w zabobony. Zazdrościłem im ja tak nie umiałem, nie mogłem, nie chciałem- sam niewiem. Opuściłem więc rodzinną wioske, zostawiając pożegnalny list w którym to napisałem "Pragnę chwycić Boga za nogę, założyć mu dźwignie na kolano i wymusić na nim spełnienie moich życzeń." To oczywiście metafora. Zwinąłem swój dobytek do samarki włóczykija i wyruszyłem w podróż do Polski. Droge przebyłem promem oddając kapitanowi zegarek notabene pamiątke po ojcu ponieważ byłem bez grosza. Całą droge myślałem o tych szklanych domach o których tyle słyszałem z opowieści mojego przybranego dziadka pół Irlandczyka, pół Polaka. Przybywszy na miejsce oniemialem nie było szklanych domów, ludzie chodzili przybici ewidentnie czegoś brakowało temu miejscu. Mnie ! olśniło mnie. Usiadłem więc na krawężniku odpaliłem papierosa, wyjąłem z samarki guinessa i tak o to odnalazłem swoją utopie- południową Polske- Podkarpacie w końcu miejscowość o dumnej nazwie Dębica. Z miejsca sie dostosowałem. Zostałem adoptowany przez rodzine Kwiatkowskich. Odrażało mnie ich szczęście, zadowolenie czy ten euforyczny stan wujka Jacka po jednym piwie. Zostałem przeniesiony do innej rodziny zastępczej. Okazała sie patologiczna było tak jak chciałem już nikomu nie musiałem zazdrościć bo wszystko co mnie otaczało było obrazem nędzy i rozpaczy.
  4. Masz 18 lat ja dobijam do 25. Już przestałem sie zastanawiać czemu tak brechtają jak nie ma z czego. Zdawałoby sie że są wyluzowani, pewni siebie ale tylko wśród wron z którym sie skumali i se kraczą razem. Bo tak to są niepewnymi siebie tchórzami, gdy dochodzi do przekroczenia norm ich masowego bytu. Tak masówka to odpowiedź. Widać jesteś kimś więcej niż tylko członkiem masówki skoro myślisz w ten sposób.
  5. Adamantium

    Wkurza mnie:

    To że smierdze. Krok do wolności- iść sie wykąpać.
  6. Zachowywać sie inaczej. Musisz być czujna gdy coś mówisz, coś robisz. Nawet jeśli masz w d czyjeś potrzeby to pozoruj że jest inaczej. Obserwuj, nie zapominaj sie. Ale to chyba banały wypisałem...
  7. Wiedziałem że coś takiego odpiszesz . Mogłaś to potraktować jako miłe słowo czy coś oparte na podstawie przeczytania przeze mnie tego co pisałaś. Mogłaś też tak bo możesz wszystko to działa w dwie strony. Nie bede ci już więcej offtopu w temacie robił pozdro
  8. Jesteś zbyt inteligentna na psychiatryk.
  9. Tzn ja nadal mam nerwice lękową stłumioną sertraliną ale widziałem ludzi w psychiatryku trzęsących sie z nerwów 24h na dobre do tego dochodziła u nich schizofrenia. I tak sobie myśle że jestem całkiem normalny dzięki temu że zainteresowałem sie boksem, mma. Pamiętam co sie ze mną zaczynało dziać te 5 lat temu a później wraz z rozpoczęciem treningów ocalałem. W ciągu tych 5 lat gubiłem sie w zyciu niesamowicie- alkoholizm, terapia, narkomania, psychiatryk, długi. Sytuacja z psychiatryka gość zaszedł mnie z tyłu i uderzył w nerke. Nie zareagowałem, później strącił mi noga klapka jak siedziałem. Na drugi dzień mówie mu choć sie poboksujemy. Staneliśmy tak naprzeciwko siebie. Zajebałem mu lewym sierpem/hakiem pod żebra w wątrobe. Wystarczył jeden cios i gość przestał mnie uważać za frajera. Przynosił mi wode, jedzenie. Natura niezmiennie pozostała ale pewność umiejętności potrafi ocalić o czym sie pare razy przekonałem.
  10. Od 5 lat "trenuje" sztuki walki nie bede wchodził w szczegóły przedewszystkim boks, interesuje mnie też mma. Dało mi to pewność że w razie czego wiem co robić. Pozatym waże 100 kg mam silne plecy. Obalenie żaden problem. Grałem w piłke w ch*j lat kopnięcie, kolana równiez mam użyteczne. Potrafie bić kombinacjami. Mam mocny cios. Na koniec sie przypucuje że mam naprawde dobrą zwrotność. 5 lat temu byłem taką pizdeczką że gdyby nie te treningi i zainteresowanie to bym już bankowo nie żył albo siedział w zakładzie psychiatrycznym z ciężką nerwicą lękową tudzież schizofrenią. Polecam sztuki walki.
  11. Też niby chciałbym tylko ćwiczyć, zarabiać, zdradzać, śmiać sie, załatwiać sprawy, czuć dobrze ale qrwa jak usiąde na tym krześle tak godziny pękają a moja sytuacja tylko sie pogarsza. Mi jest ciepło, wygodnie, słucham sobie muzy, trzaskam filmy. Najgorzej gdy nadchodzi noc to zamiast spać siedze jak zahipnotyzowany i czytam jakieś gówna nawet na pudelku i to jest chore . Też jestem skandalicznym leniem biorąc pod uwage czarną chmure problemów nad głową że tak to określe chyba nawet więcej jak skandalicznym. Sądze że jak nie bedzie internetu a niedługo nie będzie to przestane być skandalicznym leniem. Furtka jak chooy ale ci doradziłem
  12. -Aktywność j/w wszelkiej maści sport, przydałaby sie nauka, przydałaby sie praca -zwycięstwa nawet małe podnosza mi samoocene- chodzi mi przedewszystkim o sport ale życie tez w jakiś tam aspektach wiadomo -sarkazm, ironia i cynizm gdy używam tego w celu rozbawienia siebie i kogoś nie zostawiając ofiar ewentualnie szokując mentów. -muzyka choć czasem słucham i nie słysze. -dobre samopoczucie, takie od stop do głowy opanowanie- coś pięknego -spędzanie czasu z dziewczyną -dobry film czy serial -jakieś pompowane wydarzenie sportowe w zakresie moich zainteresowań czyli boks, mma, piłka nożna, tenis -docenienie mnie, komplementy tak to dziwne.
  13. Wszystko napisałeś właśnie tak jak jest. Lepiej bym tego nie wyraził nie na tym umysle który kładzie lache już od dawna. Więc podpinam sie szczególnie pod to co pogrubione.
×