Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Dreams

Użytkownik
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Słuchajcie. Biorę paro od 26 dni początki masakra potem minimalnie lepiej. Aktualnie przyszło ze zdwojoną siłą. Znów, gdy śpię mam nie wiem jak to nazwać "prądy" nagłe dreszcze w klatce piersiowej, natłok myśli nie ogarniam.. Jestem na 20mg paro. 8 mam wizytę opiszę całą sytuację, bo znów nie daję radę
  2. Wiem co czujesz. Ja jestem facetem, ale też nie mogę sobie poradzić. Już półtorej miesiąca minęło odkąd zerwała a ja nadal mam głupie myśli i poczucie winy to chyba jest najgorsze. Dasz radę wierzę w Ciebie. Ja myślę, że z czasem też pomału się ogarnę choć wiem, że nie będzie łatwo.
  3. U mnie półtorej miesiąca, gdzie nie byłem sobą, nie funkcjonowałem normalnie. Teraz jest "minimalnie" lepiej ale do dawnego samopoczucia to brakuje i nie wiem czy kiedykolwiek będzie jak przedtem.
  4. Także jestem 6 dzień na parogenie. To mój pierwszy taki lek, nigdy nie miałem żadnych problemów i nie potrzebowałem żadnych leków. Sytuacja mnie zmusiła, mam wyrzuty sumienia o których ciągle myślę, nie mogę odpędzić się od myśli i tak dzień w dzień. Jestem już tym zmęczony. Wszystkie cele które miałem i realizowałem uciekły. Na razie nie czuje poprawy, wiem że to za krótki okres. Objawy które miałem to w 2 dniu nagle dostałem zapalenia krtani co potwierdził lekarz ledwo mogłem oddychać + straszny ból w klatce przy wdechu i wydechu. Możliwe że to zbieg okoliczności. Zawroty głowy, ciągła senność, duży apetyt to na tyle. Najgorzej jest z rana tak do godziny 18. Potem na trochę przestaję myśleć jest jakby lepiej.
  5. Dreams

    No i mnie dopadła

    U mnie też z mojej winy tak przynajmniej mi powiedziała. Ale nigdy nie rozumiałem tego, że w pracy udawała że mnie nie zna nawet nie pogadała nic jak z innymi. Na imprezie firmowej na mieście to samo. Siedziałem na krześle zamiast podbić do mnie to przywitała się ze wszystkimi i tyle. Po tej akcji sam chciałem zerwać, ale się wstrzymałem i przestałem się tak angażować. Nie mam pojęcia czy mnie się wstydziła czy po prostu byłem jej pocieszeniem po 3 letnim nieudanym związku. Wiem tylko, że 2 tyg przed zakończeniem związku jak jeszcze było w miarę ok to powiedziała mi, że w następnym roku wyjeżdża za granice do kumpla. Także ten tego chyba wiadomo o co chodzi.
  6. Dreams

    No i mnie dopadła

    Dzięki za zainteresowanie. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku
  7. Dreams

    No i mnie dopadła

    Od psychiatry mój błąd. Wiesz starałem się ten miesiąc jak mogłem. Byłem pewny, że im dalej tym bardziej mi się poprawi i zapomnę, ale to szło w drugą stronę. Nie samo zerwanie mnie tak dobiło, ale straciłem dużo pieniędzy, które odkładałem tyle czasu, zawaliłem siłownię na której też spędziłem godziny. Straciłem wszystkie cele na które tyle pracowałem, dlatego tak ciężko mi się ogarnać. Wszystko momentalnie wyleciało mi spod kontroli, nigdy nie byłem w takiej sytuacji zawsze miałem wszystko pod kontrolą. Wiem, że to w końcu samo przejdzie, ale sam zauważyłem, że potrzebuje jednak pomocy. Nie urazi mnie ten tekst. Dużo sytuacji brałem na klatę jak facet, ale nagły zbieg tych wszystkich zdarzeń dobiła mnie. Jak moja sytuacja się poprawi pewnie jeszcze się z tego będę śmiał.
  8. Witam wszystkich chciałbym podzielić się moją historią może ktoś mi jest w stanie trochę pomóc. Otóż zawsze byłem pewnym siebie facetem. Chodziłem na siłownię, spotykałem się ze znajomymi, imprezowałem aż gdy miesiąc temu zerwała ze mną dziewczyna. Byliśmy ze sobą 5 miesięcy jest to krótki okres, ale zdążyłem coś do niej poczuć jak do żadnej innej. Pierwsze 2 tyg były w miarę. Trochę myślałem, ale jeszcze nie było tak źle, normalnie funkcjonowałem. Od tygodnia nie mogę sobie poradzić. Przestałem chodzić na siłownię straciłem rok ćwiczeń, schudłem 5 kg nie mogłem jeść. Nie mam motywacji, którą zawsze miałem. Momentalnie straciłem pewność siebie, którą także zawsze miałem. Czuję się fatalnie. Wciąż rozmyślam co zrobiłem źle i nie mogę odpędzić się od myśli wpadłem w depresję. Sam z siebie się śmieję co się ze mną porobiło. Dawniej nie pomyślałbym że kiedykolwiek będę w takiej sytuacji, że będę potrzebował pomocy. Parę dni temu byłem u psychologa zapisała mi parogen jestem w 5 dniu brania mam nadzieję, że choć trochę mi pomoże. Aktualnie jestem na L4 ale gdy się skończy to zacznę szukać innej pracy bo jestem na tej samej zmianie co moja była, a chcę się od niej uwolnić.. Chciałbym mieć znów taką motywację i cele w życiu jak dawniej ale na dzień dzisiejszy jest to niewykonalne. Pozdrawiam
  9. Dreams

    Cześć

    Witam wszystkich. Sytuacja zmusiła mnie do zarejestrowania się na tym forum. Mam nadzieje, że znajdę tu potrzebną mi pomoc :) Pozdrawiam
×