witam, znam ten ból, wcześniej pragnąłem umrzeć, powodem była kobieta, którą straciłem...teraz jestem w związku 4 lata, kocham ją...ale jakby część serca tęskni za tamtą, kocham, ale już inaczej, bo przeszłość mnie wypaliła...jak bym nie miał pasji, które mnie trzymają to bym dawno zdechł...odnośnie Twojej sytuacji...zerwij z nią kontakt, definitywnie...karmienie się złudną nadzieją zabija...stopniowo, skutecznie...żyj czymś ważniejszym...
-- 19 kwi 2014, 12:25 --
choć sam nie mogę uwolnić się od snów, nie mogę, nie umiem wierzyć w szczęście, mimo, że funkcjonuję, rozrywa mi dusze...