Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

molis

Użytkownik
  • Zawartość

    130
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. przerażająca jest ta historia Adama, aż niewiarygodna! i "Zdarza się, że dzieci muszą wyłączyć czucie, okresowo tracą kontakt z własnym ciałem, żeby przetrwać w trudnych sytuacjach. Powtarzające się we wczesnych okresach życia urazy psychiczne powodują też, że mózg zaczyna się rozwijać nieprawidłowo, nadmiernie koncentrować na funkcji przetrwania, na poszukiwaniu i rozpoznawaniu zagrożeń. Chroniczny stres zwiększa podatność dzieci na choroby, osłabia system immunologiczny, organizm może wręcz zacząć się sam uszkadzać." to dotyczy nie tylko dzieci doświadczam tego w dorosłym życiu, terapia trochę pomaga, ale każdego dnia i tak spinam się na maksa, żeby rozpoznać kolejne zagrożenie dla siebie i dziecka, za które tylko ja niestety jestem odpowiedzialna Boże, jakie to męczące....
  2. molis

    Zlot w Toruniu, czerwiec

    a czy geriawitka z małą ilością postów będzie mile widziana?
  3. molis

    Cześć

    no nie pocieszę Cię zobaczyłam u siebie spore zmiany dopiero po 3 latach terapii... ale nie łam się, być może jestem z tych trudnych przypadków, które nazbyt wolno reagują
  4. na pewno nie należy spodziewać się fajerwerków po kilku czy kilkunastu spotkaniach u każdego zmiany dzieją się w różnym czasie - to zależy od wielu czynników mnie potrzeba było 3 lat :) zdecydowałam się na terapię z nastawieniem, że chcę zmienić moje życie i zrobię wszystko, żeby tak się stało moja sytuacja życiowa nadal jest trudna, cierpienie wciąż jest częścią mojego jestestwa nie, nie ma we mnie zgody na depresyjne myśli, ataki lęków, koszmary senne ale potrafię dostrzec oprócz nich to wszystko, co jest wokół mnie dobre i cieszyć się z tego, co mam, kochać moich przyjaciół, być wsparciem dla dziecka i różnych osób, które mojego wsparcia potrzebują ot tak, po prostu, staram się żyć dobrze, na ile możliwości mi na to pozwalają powodzenia PannaNikt023, :)
  5. molis

    [Włocławek]

    niektórzy mają opory, żeby się dać poznać
  6. molis

    Cześć

    witaj, nie ma cudownego leku, często trzeba spróbować kilku, żeby odczuć poprawę (u mnie dopiero 4 lek okazał się dobry) jeśli dobrze zrozumiałam, jesteś w psychoterapii? i jesteś zawiedziony? na wyjście na prostą czasami potrzeba więcej czasu, niż się spodziewamy uzbrój się w cierpliwość :) trzeba mocno przepracować siebie, przemielić to wszystko, co gdzieś tam zalega, a potem posklejać się na nowo myślę, że Twoja przeszłość (ojciec, narkotyki, alkohol) trochę namieszała Ci w życiu, ale z tego, co piszesz, odstawiłeś używki - to duży plus a jak wyglądają Twoje relacje z dziewczyną, rodziną, znajomymi?
  7. jeśli mogę, to na podstawie doświadczeń własnych namawiam Was na wizyty i terapię u psychologa, który jest jednocześnie terapeutą (nie zawsze to idzie w parze) terapia to proces, często długi, wymagający zaufania do terapeuty, ogromu pracy nad sobą i cierpliwości często w czasie terapii ma się wątpliwości, ogarnia zniechęcenie, bo brak wiary, że terapia może pomóc dziś, po 3 latach terapii wiem, że pomaga że może się dokonać w nas zmiana, a nasze życie zdecydowanie się polepszy i nie dlatego, że w jakiś magiczny sposób odmieni się nasza rzeczywistość, ale nasze spojrzenie i sposób myślenia się zmieniają :) sama miałam z tysiąc razy myśli, że moje problemy to głupoty, że wymyślam na siłę, że się użalam nad sobą, a terapeuta widzi we mnie głupią gęś ale to nieprawda! każdy problem, który powoduje nasze rozwalenie jest ważny bądźcie odważni, myślcie z troską o sobie i zadbajcie o siebie - szkoda czasu na życie w cierpieniu pozdrawiam serdecznie :) p.s. jestem w terapii na NFZ :)
  8. molis

    Nerwica, napady lękowe a DDA

    wróciły do mnie kołatania w mostku, obrzydliwe, nieprzerwane, nic na nie nie działa
  9. chcę Wam wszystkim bardzo podziękować :) niesamowicie mi pomagacie w układaniu bałaganu w głowie jesteście naprawdę wspaniali!
  10. mark123, bo to trudne, szczególnie, gdy włączają się wyrzuty sumienia za choćby cień krytycznej mysli
  11. a czy Wy prócz leków jesteście w psychoterapii? dzień dobry tak poza tym :)
  12. no ja jeszcze chlor łykam, no i spamilan okresami, bo niestety zapominam o nim
  13. Witajcie, jadę na esci ze 2 lata, 10mg rano, przez pewien moment 15 mg/dobę w dwóch dawkach przeszłam na niego płynnie po odstawieniu fluoksetyny i tak czytając Wasze posty odnośnie uboków (śliczne określenie ) zastanawiam się, jak to możliwe, że ja tych uboków w ogóle nie czułam i nie czuję??!! nie, żebym się skarżyła po fluoksetynie czułam się średnio, wcześniej brałam wenlafaksynę, która i owszem, wyciągnęła mnie z najgorszego syfu, ale zdychałam z powodu uboków
  14. alicja_31, trafiłaś w punkt :)
  15. aktualnie kupuję Escitil za ok. 15 zł, escitalopram można kupić za 19 zł, natomiast depralin swego czasu widywałam w cenach od ok. 22 do 38 zł kiedyś brałam wenlafaksynę i faktycznie kupowałam chyba złotówkę, ale tylko za dawkę 75
×