Może zacznij relaksacje ze słuchawkami na uszach,żeby nic Cie nie rozpraszało.Tak zaczęłam/ale dawno to było, jakieś 25 lat temu/dzisiaj umiem się na ogół skupić ,chociaż to zależy od dnia.Są dni,że nawet mając słuchawki nie potrafię/jestem typową meteo-opatką i nagłe zmiany pogody nie pozwalają mi na skupienie/,ale na szczęście jestem na emeryturze i nic nie muszę.Kładę się ze słuchawkami z ulubiona muzyka relaksacyjną,czasami przysypiam no i nauczyłam się,ze jeżeli na coś nie mam wpływu,nie myślę o tym/może przez chwilę/Pozdrawiam,wytrwałości i zdrowia życzę :)