Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Peter_Pan

Użytkownik
  • Zawartość

    66
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Peter_Pan

    [KRAKÓW]

    Potrzebuję pomocy i to szybko bo już nie daję rady. Na NFZ lub prywatnie to obojętne. Polecicie kogoś dla DDA w Krakowie? Terapia indywidualna?
  2. Plan aktualny, ale tak jakby mnie coś trzymało tu niewidzialną nicią. Wokoło jedynie lęki. Poza tym w październiku mam kolejny sąd w sprawie o znęcanie przeciwko ojcu i iskierkę nadziei że choć na chwilę będę miał spokojną głowę żeby się za to zabrać. Oczywiście pewnie minie z kilka miesięcy. Tyle, że nie wiem czy to realne szanse czy szukanie sobie wymówki.
  3. Eh, wracam co któryś raz do tego tematu, jak zaliczam w życiu doły, żeby się jeszcze bardziej dobić. Minął rok, a plany spełzły na niczym. Jak zawsze. Tkwię ciągle w martwym punkcie, zakleszczony i nie mam już sił nawet na takie ułańskie zrywy jak rok temu. Życie boli, a jak boli i do tego nie zabija to boli podwójnie. Dwa kroki do przodu, a potem dziesięć do tyłu. Tyle, że ja już nie bardzo mam nawet siły na jedne i drugie ;/
  4. Problem w tym, że ja nie wiem co dla mnie lepsze psychiatra czy psycholog. Może to i to, ale wiem, że coś wreszcie wypada mi zacząć robić.
  5. Czym się różni w praktyce Poradnia Zdrowia Psychicznego od Poradni Psychologicznej bo dziś zgłupiałem trochę? Po kilku miesiącach wreszcie się dziś przełamałem i poszedłem do swojego ośrodka się zarejestrować do poradni i zapytać czy skierowanie jest jeszcze ważne, a tu kobieta mi mówi, że do tej poradni nie trzeba bo to Poradnia Zdrowia Psychicznego, a skierowanie mam do Poradni Psychologicznej i teraz nie wiem gdzie się udać i czym to się różni?
  6. Dawno się tak źle nie czułem, nawet nie mam z kim o tym pogadać. Czuję się przyparty do ściany i nie widzę, żadnej drogi ucieczki. Najłatwiej by było skończyć wreszcie ze sobą, ale nawet na takie coś mnie nie stać. Totalna bezradność...
  7. Mam to samo i do tego niestety od wielu lat, odkąd w sumie pamiętam. Jak czuję, że ktoś na mnie patrzy, to momentalnie włącza się jakieś chore myślenie, zaczynam się pocić, no i właśnie ręce mi się zaczynają trząść. Chciałbym Ci coś doradzić, ale nie znalazłem sposoby, żeby sobie z tym poradzić. Jedyne co mi przychodzi do głowy to nie unikać takich rzeczy, spotkań bo owo napięcie się trochę zmienia jeżeli mamy w pamięci, że już raz braliśmy udział w takim wydarzeniu.
  8. Czuję się fatalnie. Przegrałem dziś z lękami na polu na którym do tej pory nie przegrywałem... Obawiam się, że mój stan się pogarsza. Pętla wokół moje szyi się coraz bardziej zaciska, a ja nie mam sił jej poluzować, bo o przerwaniu nawet nie myślę. W nocy zdałem sobie sprawę, że lęki determinowały wiele podejmowanych przeze mnie decyzji. To znaczy wiedziałem o tym, ale nie myślałem, że ta skala jest aż tak duża. Nawet nie mam z kim o tym pogadać, a z sobą już nie dam rady.
  9. Piszę na szybko bo mam jeszcze masę roboty, a cały chodzę. Zwykle moje lęki nie przerzucają się na pracę, ale niestety mamy kontrolę jutro i będę obserwowany. Problem w tym, że na samą myśl czuję że zasłabnę. Nie cierpię publicznych wystąpień i całe życie je skutecznie unikam choć w moim zawodzie nie jest z tym łatwo. Na domiar złego nienawidzę jak ktoś mnie obserwuje. Wystarczy że w towarzystwie czuję spojrzenia nawet swoich znajomych, a już mi ręce się trzepią jak galarety i tracę nad sobą kontrolę. Tzn. zaczynam odczuwać jakąś blokadę i nienaturalne zachowanie. Jeszcze wszystko by było dobrze gdyby wewnętrzny niepokój nie przechodził na zewnątrz. Niestety jak jestem zestresowany to od razu robię się czerwony jak burak, ręce jak wspominałem mi trzęsą się jak cholera (a jutro będę sporo rzeczy prezentował) i do tego zaczyna mi drgać głos. Te wszystkie "objawy" mnie dodatkowo nakręcają. Ktoś coś poradzi jak przeżyć noc i jutro się nastawić na ten stres? Nie biorę leków, a nawet jak miałbym to bym nie wziął bo bałbym się, że będę otumaniony. Jaki inne sposoby, naturalne i skuteczne macie? Do tego ojciec po powrocie z więzienia dziś przyszedł pijany jak dawno nie i od razu się nakręcił ze swoimi wyrzutami, a ledwo stoi na nogach. Udało mi się go postraszyć, że nagrywam telefonem i póki co się zamknął w pokoju i śpi, ale znając go to jeszcze nie ostatnie jego słowo dzisiaj.
  10. Twoja historia trochę przypomina moją tyle, że ja tkwię w takim bagnie od czterech lat. Na plus w moim przypadku jest jedynie to, że nigdy nie miałem problemów ze szkołą. Sporym nakładem sił udało mi się zawsze dobrze uczyć, skończyć studia i znaleźć pracę, szkoda że tak słabo płatną. W sumie to ona sama przyszła do mnie bo sam mam ogromne problemy coś w życiu zdziałać. Dopiero jak los mi coś przynosi to tak naprawdę zaczynam coś robić i w sumie nie mam z tym problemów. Najgorsze jest to, że ten minimalizm sprawił, że tak naprawdę nic poważnego w życiu nie osiągnąłem, a z wiekiem jest coraz gorzej. Mam nadzieję, że w Twoim przypadku pomoc specjalisty okaże się trafna i zakończy sukcesem.
  11. Peter_Pan

    Samotność

    Dżem chyba najlepszy na samotność, ja z takich mniej topowych kawałków lubię zwłaszcza "Boże daj mu dom" i "Uśmiech śmierci"
  12. Peter_Pan

    Samotność

    Obawiam się, że @beedee ma 100% rację. Powiem Ci z mojego doświadczenia, że ja już z 10 lat czekam na ten moment aż pokonam swoje lęki i ciągle potrzebuję czasu na zastanowienie się nad swoimi życiem. Najgorsze jest to, że pomimo tego, że czasu mam mnóstwo wciąż nic się nie dzieje. Tyle rzeczy przez te lata mi przeszło koło nosa bo odpuszczałem po "potrzebując czasu na zastanowienie", że dobrze Ci radzę nie idź tą drogą bo za parę lat będziesz tego żałował. Mam wrażenie, że u mnie się już nic w tej kwestii chyba nie zmieni, ale Ty nie musisz tak skończyć. Przestań się zastanawiać, a zacznij działać. Myślę, że masz jeszcze czas żeby zacząć jakieś studia. Jeżeli tylko lęki Cię krępują to postaraj się im nie dać.
  13. Wczoraj na noc dołapały mnie takie lęki, że myślałem że nie zasnę. Jak nawet najnormalniejsza w świecie sprawa potrafi mnie wyprowadzić z równowagi i to na kilka dni... Od razu się zamknąłem w sobie i z trzech kroków zrobionych naprzód, zrobiłem znów 4 do tyłu. Dziś już chyba będzie ciut lepiej, ale coś mi lewe oko drga cały jakby się coś miało odkleić.
  14. Peter_Pan

    Początki psychoterapii

    No to już trochę wiem. Teraz jeszcze tylko jedno pytanie, a mianowicie jak jest z terminami takich wizyt, tzn. z częstotliwością spotkań?
  15. Peter_Pan

    Początki psychoterapii

    Mam takie pytanko czy jak pójdę do swojego lekarza i opowiem co mi tam doskwiera i dostanę skierowanie do jakiejś poradni zdrowia psychicznego czy jak to się zwie to mogę z nim iść do dowolnego psychologa nawet nie ze swojej miejscowości i będzie ważne? Czy terapia z NFZ ma jakiś sens? Czy jest jeszcze jakiś inny sposób na darmową terapię?
×