Mam 38lat. Na koncie dwa nieudane związki, prace zmieniane jak rękawiczki. Niedawno wróciłam z zagranicy i oprócz oszczędności nie mam w sumie prawie nic. Jestem w totalnej rozsypce bo dalej nie wiem co chcę robić i gdzie. Jestem totalnie sama bo wszyscy znajomi zostali za granicą. Na początek ustaliłam, że chcę zostać w kraju, ustatkować się...ale jak nie znajdę pracy to będę musiała znowu pomyśleć o zagranicy, choć bardzo nie chcę tam wracać. Totalny bezsens...