Skocz do zawartości
Nerwica.com

.Kinga.

Użytkownik
  • Postów

    459
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez .Kinga.

  1. Po pierwsze.. smutna prawda, którą powinnaś wiedzieć. Nikt kto nie miał takich problemów Cię nie zrozumie. Musisz znaleźć kogoś, kto ma podobne problemy, wtedy Cię nie odrzuci. Ja mam taką sytuację, że najdroższe osoby które kocham z całego serca i całe szczęście swoje i życie bym za nich oddała ode mnie odeszły.. w pewnych momentach zaczęli mi nawet robić na przekór.. to bardzo boli.. ciągle... to między innymi nie pozwala mi spokojnie żyć. Powiedziałam najbliższej osobie najważniejszej na całym świecie o moich problemach. Prosiła mnie o to. Błagała na kolanach. obiecała że nikomu nie powie. Więc powiedziałam tej osobie.. Ona odeszła ode mnie i powiedziała wszystko innym. To był zabójczy cios. Ale nie będę pisać o sobie. Chodzi o Ciebie ... Musisz iść do psychiatry. Sprawa jest poważna. Jak chcesz możemy porozmawiać na gg. Pozdrawiam, Kinga
  2. Nie lubię się do tego przyznawać, ale ja też się cięłam. Dwa tygodnie temu przestałam. Cięłam się ok. 5 lat.. moje ręce nieciekawie wyglądają... Kiedyś ze śmiercią rozdzieliło mnie tylko ścianka żyły. Dzisiaj mam całe ręce w bliznach. Myślę, że Twój problem jest poważny. Dlaczego zaczęłaś się ciąć? Umiesz na to pytanie odpowiedzieć? Wiem, co to znaczy bezsenność dziwne myśli po nocach, wiem co to znaczy zakrwawione ręce, wiem co to znaczy układać w głowie plan samobójstwa, wiem, co to znaczy czuć sie inną itd. Słyszenie głosów i widzenie postaci, to chyba bardzo poważne. Musisz coś z tym zrobić. Może powinnaś mimo wszystko poprosić mamę o wizytę u psychiatry/psychologa, albo jej opowiedzieć, co Ci jest. Jeśli nie, to może poproś przyjaciółkę, żeby powiedziała Twojej mamie, że jesteś w bardzo złym stanie powinno się coś się z tym zrobić? Nie wiem jakie masz stosunki z mamą, ale nie powinnaś tego tak zostawiać. Pozdrawiam, Kinga
  3. Oj nie mów tak.. nie mów.... Śmierć, nie jest czymś na co decydować się można pochopnie. Dlaczego chcesz umierać? Życie jest długie, zawsze może nabrać innego znaczenia, innego sensu. Sam powiedziałeś, że nie znasz tej krainy.. Ja znam krainę, która jest blisko śmierci.. i wiem doskonale, że nie jest na pewno tym, czego można chcieć. Nie znasz jej. Na razie nikt jej nie zna. Ale po co poznawać? Jestem pewna że będziesz żałować. Jesteś wierzący? Jeśli tak, to nie ma o czym mówić. Wiadomo, ze po śmierci samobójczej jest piekło. Życie jest piękne, jak się dobrze żyje. Trzeba się starać żeby dobrze żyć. Przede wszystkim- znaleźć pasje. Zastanów się. Nie warto tej krainy poznawać. Już obok niej jest tak strasznie, że można zmysły stracić. Nie chcesz na nowo żyć? Pozdrawiam Kinga
  4. Tak się zastanawiam, bo wcześniej na to nie zwracałam uwagi... Ja oprócz stanów depresyjnych mam stany euforii (właśnie w tym momencie z takim jestem), kiedy rozpiera mnie niesamowita energia, jakaś paniczna radość, której wprost opanować nie potrafię. Nosi mnie strasznie.. Mam o tym powiedzieć psychiatrze? Czy może to być depresja maniakalna?
  5. .Kinga.

    Witam

    Dziękuję za miłe przyjęcie :)
  6. .Kinga.

    Witam

    Witam serdecznie. Jestem Kinga, niestety miesiąc temu stwierdzono u mnie depresje. Męczyłam się od 5 lat i wreszcie wiem w czy problem. Jest to niestety ciężka depresja, którą chowałam w sobie przez cały czas co pewnie wpłynęło na pogłębienie choroby. Dopiero jakieś dwa miesioące temu odblokowałam się i powiedziałam w czym rzecz. Z początku lekceważone i bagatelizowane, w końcu przyjęte jako problem który trzeba rozwiązać. Na szczęście. Mam dopiero 15 lat, więc choroba jest jeszcze pogłębiona okresem dojrzewania. No trudno. Zarejestrowałam się tutaj, ponieważ często są jakieś pytania, na które czasem warto znać odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie, Kinga.
×