Skocz do zawartości
Nerwica.com

Majkel86

Użytkownik
  • Postów

    394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Majkel86

  1. Też chwilo miałem obawy, że mnie dosięga jakaś schizofrenia ale wyczytałem gdzieś, że schizofrenik nie odróżnia fikcji od realności, praktycznie nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma schizofrenie a ja sobie zdawałem aż za bardzo Moje obawy od razu minęły.
  2. Wcześniej też mi się chyba zdarzało ale to były bardziej takie chwilowe stany, niegroźne. Teraz było zupełnie inaczej, chodziłem strasznie przytłumiony, momentami aż się bałem tego co się ze mną dzieje, myśli, że chyba już całkiem zwariowałem, poczucie świata jakby bezbarwnego, innego, dodatkowo jakiś stan depresyjny, nic nie miało sensu, koszmar Dobrze, że to minęło i mam nadzieję, że nie wróci.
  3. Wcześniej też mi się chyba zdarzało ale to były bardziej takie chwilowe stany, niegroźne. Teraz było zupełnie inaczej, chodziłem strasznie przytłumiony, momentami aż się bałem tego co się ze mną dzieje, myśli, że chyba już całkiem zwariowałem, poczucie świata jakby bezbarwnego, innego, dodatkowo jakiś stan depresyjny, nic nie miało sensu, koszmar Dobrze, że to minęło i mam nadzieję, że nie wróci.
  4. Zmniejszyłem dawkę z 20mg na 15 i momentalnie odczułem poprawę Ale pomału redukuję aż do całkowitego odstawienia. Ja też nie wiedziałem od czego to mam, myślałem, ze to po prostu część nerwicy i w końcu samo odejdzie ale trwało to tak już chyba trzeci miesiąc z przerwami i pomału nie wyrabiałem. Teraz umysł mam już jasny i czysty, trochę większe pobudzenie czuję ale to pewnie efekt odstawiania paroxetyny, podobno najtrudniejszy lek do odstawienia.
  5. Zmniejszyłem dawkę z 20mg na 15 i momentalnie odczułem poprawę Ale pomału redukuję aż do całkowitego odstawienia. Ja też nie wiedziałem od czego to mam, myślałem, ze to po prostu część nerwicy i w końcu samo odejdzie ale trwało to tak już chyba trzeci miesiąc z przerwami i pomału nie wyrabiałem. Teraz umysł mam już jasny i czysty, trochę większe pobudzenie czuję ale to pewnie efekt odstawiania paroxetyny, podobno najtrudniejszy lek do odstawienia.
  6. Miałem tak samo, do tego jeszcze jakby ledwo pamiętałem wcześniejsze wydarzenia, jak przez mgłę. To jest chore, że bez leków jest ciężko i źle ale z nimi wcale nie jest lepiej dużo lepiej. Przeklęta choroba, ja tam leki mam zamiar odstawić i się skupić w pełni na pracy nad sobą bo innego wyjścia nie ma tutaj.
  7. Dla mnie nieprzyjemne uczucie, świat momentalnie wydaję się jakiś dziwny, inny, sam nie wiem czy za chwilę nie zwariuje czy coś. Na szczęście u mnie DP powodowały leki, zacząłem odstawiać xetanor i jest znaczna poprawa, umysł czysty się zrobił bo momentami sobie nawet schizofrenie wmawiałem
  8. Dla mnie nieprzyjemne uczucie, świat momentalnie wydaję się jakiś dziwny, inny, sam nie wiem czy za chwilę nie zwariuje czy coś. Na szczęście u mnie DP powodowały leki, zacząłem odstawiać xetanor i jest znaczna poprawa, umysł czysty się zrobił bo momentami sobie nawet schizofrenie wmawiałem
  9. Haha wracam prosto z wizyty u lekarza. Brałem 20mg xetanor i 2x25mg pernazyna. Nadal odczuwa dziwne stany odrealnienia, lęku, dziwnych myśli w głowie, że może wariuje, świat się wtedy taki jakiś inny wydaje, jak przez mgłe pamiętam wydarzenia z poprzednich godzin. Powiedziała, że mi odstawi ten xetanor i 3 x dziennie pernazyna. Ja wielkie oczy zrobiłem i pytam "Tak nagle odstawić?" Ona - "Tak bo to xetanor może wywołuje te stany." Hehe mówię do niej, że tak nagle może boleć, że się trochę boje bo z tym lekiem nie ma żartów a do pracy jakoś muszę chodzić i funkcjonować. To powiedziała, że co drugi dzień brać albo codziennie po 10mg. I tak będę stopniowo ostawiał, bo nie wierzę, że tego nie odczuje. Widać jakie mają Ci lekarze podejście, jak tak każdemu każą odstawiać nagle leki i potem ludzie sami nie wiedzą co się z nimi dzieje ;/
  10. I jak tutaj to wszystko zrozumieć? Za dzieciaka już też miałem derealizację tylko wtedy nie potrafiłem tego opisać tylko mówiłem "coś mi się dzieje w głowie" i od razu latanie po lekarzach prześwietlenia itp bo jakiś czas wcześniej miałem wstrząśnienie mózgu Potem na długi czas ustąpiło ale pojawiła się nerwica i tak to się ciągnie już chyba z 8 lat raz z górki raz pod górkę ale po cichu wierzę, że uda się chociaż nad tym zapanować bo całkiem zdowi to chyba nigdy nie będziemy;)
  11. Heh widzę, że nie jestem sam Mnie też nachodzą takie stany, właśnie co najgorsze najczęściej w robocie, lęk nachodzi bez zapowiedzi, od razu zaczynam czuć to odrealnienie i krzywe myśli, które plączą mi się w głowie, czy ja to ja? czy jestem tutaj gdzie jestem? czy zaraz nie zwariuje? Najgorsze, że sobie wtedy wkręcam, że może mam nie tylko nerwice ale do tego jeszcze schizofrenie jakąś ;/ Kiedyś nerwica dawała o sobie znać ale umysł miałem czysty teraz jeszcze te dziwne myśli i odrealnienie. Dzisiaj prawie cały dzień w pracy czułem się dobrze a potem nagle bum na godzinę przed końcem te wszystkie objawy, jakoś wytrwałem ale nie nawidzę tego ;/ Wróciłem do domu już było ciut lepiej pojechałem na siłownie, wymęczyłem się i teraz jak siedzę to czuję się ok ale jutro pewnie znowu to samo...
  12. Mi tam coś ta perazyna chyba pomogła, poprawę oceniam tak na 80%, umysł mi się zrobił jaśniejszy, nie mam już tego silnego odrealnienia, dziwnych myśli, że wariuje. Czasem jeszcze to wraca ale nie jest tak silne i mija po jakimś czasie. A ogólnie to poprawę samopoczucia po braniu leków oceniam na może 60%, nie wiem czy jest możliwe, żeby czuć się po nich całkowicie wyleczonym, chyba nie... brak mi wiary, że z tego da się całkowicie wyjść.
×