biore leki od wielu lat i nie mam juz omamow, urojenia niestety tak, ale nauczylam sie z nimi zyc, tak jak ten schizofrenik z pieknego umyslu. Jesli sie urojenia nasilaja to ide do lekarza po wieksze dawki lekow albo po inne leki. Z taka choroba da sie zyc normalnie, ja pracuje na pol etetu. Dodam, ze to moja pierwsza praca a choruje juz 16lat. Schizofrenia to nie wyrok. Nie mam svhizofrenii, ale zaburzenia schizoafektywne, jestem typem depresyjnym i nie uwazam, ze ta choroba to wyrok.