To nie sa Twoje "prawdziwe" wyrzuty sumienia,nie mowie ze nie zalujesz ze to zrobiles, albo inaczej prawdopodobnie zalujesz , ze byles zmuszony to zrobic, ale gdy odsuniesz lek i spróbujesz pomyslec o tym na trzezwo prawdopodobnie uznasz, ze dzis zrobilbys to samo. Nie dlatego, ze jestes zlym czlowiekm, zrobiles to co uznles za nawlasciwsze w uczciwym celu, nie z zachlannosci nie z zadzy posiadania ale dlatego, ze chciales zadbac o rodzine. To, ze jednak uswiadomisz sobie to nic nie zmieni, jak nie zaczniesz sie leczyc przyjaciolka nerwica zadba o to, zeby znalez kolejna rzecz, dziki ktorej bedziesz mog wewnetrznie sie katowac. Przechodze przez to samo wyrzutow sumienia mialam juz tyle ze nie sposob zliczyc, decyzje o leczeniu odkladalam dopóki nie doszlam do wniosku ze ta wstretna choroba calkowicie chce zniszczyc moje zycie. Za wewnetrznym obwiniaiem sie i katowaniem, uznaniem sie za najgorszego na swiecie tkwi inna przyczyna, nie wierzylam w terapie ale ja dzis wiem co jest przyczyna u mnie. POWODZENIA,mam nadzieje ze wybrniesz z tego.