Czesc
Mam 22 lata i od 4 lat walczę z nerwica lękową. od Października tego roku
pierwszy raz zdecydowałem się na leczenie lekami i żałuję że tak późno to zrobiłem
bo moje życie zaczyna by znowu normalne wiem że jeszcze długa droga ale leki
to nowy etap mojego życia jestem pozytywnie nastawiony. Walczę z lękami
pewnie takimi samymi jak wszyscy inni którzy są na tym forum. Boję się
że sobie nie poradzę w pracy że jestem słabszy od innych że mi się coś stanie
że jestem na coś chory częste myśli natrętne itd często dostaje kopa
od życia ale staram się isc do przodu i robic cos dla siebie:)
a napisze jeszcze że jade od października na ParoMercku 20mg raz dziennie i Miansemerck 30mg na noc.
Ostatnio nie wiem czemu często się czuję taki bez energi bardzo słaby senny mam skurcze mięśni i jak
przebudzę się w nocy to jestem upocony. Mam nadzieje że to chwilowe i że przejdzie bo na początku tak nie miałem
pozdrawiam:)
[Dodane po edycji:]
To co Ci moge doradzic do twojego ostatniego postu to podejdź spokojnie do tych
objawów, staraj się myśleć pozytywnie i zaufaj lekarzowi i badaniom które robisz
napewno będzie wszystko dobrze:):):)