Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Czy od razu przyzwyczaił się do Twojej obecności, czy potrzebował trochę czasu, żeby poczuć się przy Tobie bezpiecznie?
  3. Wydaje mi się, że za czymś co było. Za chwilami normalności.
  4. Przecież to straszny syf pełen konserwantów. Raz na jakiś czas ok ale tak na co dzień się tym żywić to sobie nie wyobrażam
  5. Pytanie pomocnicze: Czymś co było czy czymś czego nie było?
  6. Polecam gotowe dania z żabki. Dobra cena (z apką masz 2 za 50%) i smaczne
  7. Mozesz tez kupic juz pokrojone warzywa i upiec w air fryerze, albo ugotowac z nich zupe.
  8. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Nie pokaleczylam się w noc przed nimi tu nie ma konkretnego czemu robię to kompulsywnie
  9. @Dalila_ przez to się pokaleczyłaś?
  10. Dzisiaj
  11. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Można kochać i nie chcieć gościć xd Ogólnie nie wiem czy to mój autyzm ale nic tak nie wypruje mnie psychicznie
  12. Ledwo co minęło parę dni spokoju i stabilizacji, a dziś znowu jakiś smutek, tęsknota za czymś, sama nawet nie wiem za czym i znów niechęć do życia. Aż wyć się chce...
  13. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Goście goście i mały gość popierdoli mnie Ech
  14. Dobre pytanie. Rzeczy, które znam i wtedy ich przygotowanie mnie mniej stresuje. Albo jakieś gotowe gówno typu pierogi, zupa. Czasem coś zamawiam. Jak zdarta płyta się powtórzę, ale jak byłem w związku, to gotowałem nawet. A teraz mi się nie chce. Jest to jakiś sposób. Dziś przyjdzie ten frajer, może zacznę od podgrzania w nim gotowej lazanii albo pizzy xd
  15. Ja biorę warzywo, nóż i kroję bezpośrednio do parowaru. Oprócz noża nic nie jest ujebane. A jak obliżesz po wszystkim, to nawet nóż nie jest
  16. Krojenie jest skomplikowane. Na czym? Czym? Zazwyczaj wszystko upierdolone okruchami i innym gównem. Muszę mieć dużo siły i motywacji, żeby coś pokroić. Musiałbym to wcześniej zaplanować, nastawić się psychicznie itp.
  17. 2/3 Jak to dużo roboty? Właśnie to wygrywa ze wszystkim innym, bo roboty jest prawie zero. Zalewasz wodą, kładziesz rybę, wkrawasz cukinie czy tam marchew cokolwiek, wsypujesz ryż i przekręcasz na ~13 minut. A później wrzucasz do zmywarki o_O gdzie tu robota. A nawet jeśli np. myć ręcznie pod zlewem to to też proste i szybkie
  18. Ble, bez smaku i dużo roboty. I ryby drogie.
  19. Byc moze ostatnio troche oklepane, ale podoba mi sie, wiec wstawiam.
  20. Też tak mam. A w ciąży zimą musiałam się rozbierać w kościele żeby się nie ugotować.
  21. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Kiepsko, sam nie wiem do końca dlaczego. Albo wiem i się wstydzę sam przed sobą przyznać.
  22. @Doktor Indor uważaj na tą panią Z kuchennych rzeczy to ja jakiś czas temu kupiłem sobie parowar i dla mnie to jest idealne rozwiązanie. Wrzucam rybkę, ryż i wkrawam warzywa, później dokładam kimchi i mam paskudny ale zdrowy obiad. Jeśli ktoś je żeby żyć a nie żyje żeby jeść to rozwiązanie genialne
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×