Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zaniepokojony_

Użytkownik
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Zaniepokojony_

  1. Minęło 17 lat, a ja wracam na to forum jako psychiczny wrak. Od 10 dni biorę leki, od tygodnia wszywka alkoholowa. Mam nerwice lękowa, nerwice natręctw, depresje i Bóg jeden wie co jeszcze. Dodać do tego faktyczny, realny problem materialny z którym się teraz zmagam i efekt jest taki, że stoję nad przepaścią. Czuję się po prostu fatalnie: lęk, napięcie, ataki paniki i złości wymieszane z totalną rezygnacją i natręctwami. W takim stanie muszę jeszcze prostować sprawy mieszkaniowe i burdel w dokumentach z czasów, gdy mnie na świecie nie było. W sprawie swojego mieszkania jestem zależny teraz od praktycznie obcych osób, bo ktoś coś 40 lat temu wpisał błędnie w dokument. Cała ta sytuacja potęguje wszystkie dolegliwości i nie pozwala nawet na chwilę spokoju, ulgi czy takiego wewnętrznego wyciszenia, uspokojenia. Ciągła presja, brak poczucia bezpieczeństwa, strach. Czytam poprzednie wpisy/rady sprzed tych nastu lat i żałuję, że juz wtedy nie zareagowałem poważnie na początkowe objawy tej choroby. Myślałem, że samo przejdzie i faktycznie przez jakiś czas wydawało mi się, że przeszło. Niestety, nic nie przeszło, nerwica na chwilę weszła w stan uśpienia, a od jakiś 5 lat to już jest tylko gorzej z miesiąca na miesiąc.
  2. Czy ta choroba może być przeszkodą w zrobieniu prawa jazdy? Chodzi mi o to, czy mogę zostać niedopuszczony do kursu? Jeżeli tak, to chyba lepiej, jak jeszcze trochę poczekam z wizytą u lekarza, bo nie wyobrażam sobie swojego dalszego życia bez samochodu.
  3. Przeżywam i to już dłuższy czas, ale te dolegliwości mam raptem od dwóch miesięcy. Ale zdecydowanie najbardziej stresujący okres czasu mam ostatnio. Te myśli o jakiejś chorobie wykańczają mnie. Funkcjonuje na pozór normalnie, ale nie cieszą mnie rzeczy, które zazwyczaj mnie cieszyły, bo ciągle zaprzątam sobie głowę jakimiś swoimi dolegliwościami. A to mnie coś uciska, a to mnie coś kłuje, a to mi duszno... Szlag mnie trafia już.
  4. Zaniepokojony_

    Czy to nerwica?

    Witam. Moje problemy zaczęły się jakieś dwa miesiące temu. Poczułem dyskomfort za uszami, potem odczuwałem jakiś trudny do zdefiniowania ścisk w gardle. Do tego doszło uczucie duszności i kłucie w klatce piersiowej. Jak by tego było mało, to zauważyłem, że lekko drżą mi ręce. Raz zdarzyło mi się taka sytuacja, po której myślałem, że już "po mnie", a mianowicie bardzo zakręciło mi się w głowie, byłem zamroczony. Nie zemdlałem, ale przez jakieś 20 minut nie czułem się najlepiej. Od tego momentu żyje ciągle w strachu, co chwila wyszukuje sobie jakieś nowe dolegliwości, co robi się już trochę absurdalne. Te wszystkie problemy pojawiają się prawie zawsze w sytuacjach w których nie mam nic do roboty i zaczynam rozmyślać. Gdy zajmie się czymś, gdzieś wyjdę, to nic mi się nie dzieje. Zrobiono mi zdjęcie klatki piersiowej - nic nie wykazało. Morfologia to samo. Lekarz ogólny po zbadaniu mojego gardła nie stwierdził niczego niepokojącego.
×