Wszedłem na forum, bo dostałem wiadomość wysłaną automatycznie przez admina forum. Dawno tu nie byłem. Miło tu przyjść po latach, chociaż czuję się obco, a jednak jakby znajomo. Sporo się zmieniło, w sensie istnienia takich for jak te, pozanikały. Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale będąc tu teraz wracam pamięcią do beznadziei czasów sprzed 10 lat - teraz co prawda zatraciłem sporo wrażliwości, choć nie całą i nie mam tyle czasu na zachwycanie się sztuką czy dysputy, ale poznałem kobietę, mamy dziecko, jak szalony rzuciłem się w wir pracy, kariery, doskonalenia i awansów, na tyle skutecznie, że kupiłem mieszkanie w jednym z droższych polskich miast bez kredytu. Pousuwałem z życia męty, które potrafiły tylko brać, zostali ludzie, którzy potrafią się też dzielić. Niby niewiele, a dla mnie, będąc w poziomie bagna te 10 lat temu, dzisiaj to szczyty.