Skocz do zawartości
Nerwica.com

Katisnk

Nowy Użytkownik
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Katisnk

  1. Nie leczyłam się wogole chociaż tak jak mówię podświadomie ja miałam ale nigdy nie było ataków paniki raczej w stylu : w kościele mi duszno , kręci się w głowie tego nieraz uciekałam . Żadnych kołatań serca ,duszności ani nic w tym stylu nie miewałam . Jestem typem hipochondryczki w stylu coś zaboli to na pewno rak . Ta konkretna choroba która aktualnie mam „alergia” sezonowa doprowadza mnie do szaleństwa wszystkie objawy kumulują się w gardle i za każdym razem ten sam schemat ale co to teraz się zemną dzieje to jeszcze tak nie było , żeby doprowadzić się do takiego stanu żeby zachamowac wydzielania sliny . Od półtora miesiąca bo tyle trwa choroba żyje w takim stresie który mnie do tego doprowadził . Suchość całkowita i brak śliny w dodatku nigdzie nie znalazłam takiego wątku żeby ktoś miał taki problem co Jaś to mnie bardziej nakręca i martwi że niema takiego przypadku ja na świecie dziękuję za odpowiedź
  2. Dzień dobry jestem tu nowa z nerwica mierze się już pewnie z 20 lat ale dzięki samozaparciu nie miewałam objawów somatycznych do tego czasu . Mój problem polega na tym ze mam alergię która uaktywniła się już 3 razy w moim życiu i za każdym razem jestem w okropnym stanie . Alergia dotyczy problemów z jamą gardłową spływanie wydzieliny po gardle która mnie przeraża mam wrażenie że się uduszę , przez cały ten okres nie mogę jeść mam wrażenie że jak przełykam to jedzenie nie przechodzi mi przez gardło tylko staje w przełyku , oczywiście jest to złudne bo to zalegająca flegma ale problem jest gorszego typu jestem tak przerażona tym wszystkim że dorobiłam się okropnej suchości w ustach i pienistej śliny . Suchość powoduje że nie jestem wstanie przełknąć wogole śliny zaciskają mi się wszystkie mięśnie w gardle w połączeniu z tą flegmą która mi zalega jest to straszne jak nie możesz paknac silny której i tak praktycznie niema bo jak mówię jest dosłownie pienista . Byłam u internisty który przepisał mi relanium ( oczywiście do czasu kiedy nie pójdę do psychiatry mam wizytę umówioną na wtorek ) . Czy ktoś z państwa miał taki przypadek takiej całkowitej suchości i minimalnej ilości śliny w dodatku pienistej ? Relanium działa na mnie średnio , mam okropny w sobie lęk że już tak mi zostanie , że nawet psychiatra mi nie pomoże - że nie mogła będę mogła jeść ani przełykać swobodnie śliny . Staram się brać w garść jak to robiłam wtedy ślina wraca do normy i suchość znika ale wystarczyło dziś małe zdenerwowanie wszystko wróciło bo od wczoraj nie miałam takiego incydentu . Proszę o pomoc
×