Witam serdecznie
Jestem nowa na forum, ale od dluzszego czasu podczytuje watki, tylko nigdy sie jeszcze nie udzielalam
Z nerwica walcze juz dlugo. Od prawie roku mam dziwne zawroty glowy, falowanie, brak stabilnosci, przez pewien czas w supermarkecie mialam wrazenie ze oczy skacza w dol i w gore etc. Z tego co podczytuje, jest wiecej osob z tymi objawami wiec sie staram je akceptowac choc jest ciezko. Mam tez ogromne problemy z ekranami (komputer, telefon) i w zasadzie moge ich uzywac w bardzo malej ilosci, bo pozniej mam okropne bole oczu. Bylam o neurooptometrysty i laryngologa i nic nie wyszlo. Mam lepsze i gorsze dni. 2 tygodnie temu mialam jednak nietypowy objaw ktory wczoraj sie powtorzyl w troche innej formie.
Czy ktokolwiek mial cos podobnego?
A wiec 2 tygodnie temu siedzac sobie na sofie katem oka zauwazylam jakby cos transparentnego z tej sofy wijacego sie spadalo (jakby taka gruba wijaca sie nitka). Trwalo to jakies 2 sekundy nim sie obrocilam zeby spojrzec i nic tam nie bylo
Wczoraj, sluchalam sobie audiobooka i patrzylam na lezaca na biurku ksiazke. W ktoryms momencie ta ksiazke najzwyczajniej w swiecie sie zaczela przesuwac o jakiej 3-4 centrymetry w prawo. Bylo to szybkie plynne przesuniecie, bardzo realne, na zasadzie mi sie nie zdawalo, ja to widzialam. (trwalo to sekunde maks dwie, jak mrugnelam oczami to przestalo). Z racji ze ta druga sytuacja dziala sie gdy patrzylam na wprost tej ksiazki, tak sie zestresowalam ze nie wiem co robic. Nigdzie nie znalazlam zadnych informacji aby nerwica cos takiego powodowala. Czy ktokolwiek mial takie dziwne omamy przy nerwicy?