Skocz do zawartości
Nerwica.com

KochamElciee

Użytkownik
  • Postów

    2 061
  • Dołączył

Treść opublikowana przez KochamElciee

  1. A tak w ogóle dzisiaj zaliczyłem sobie w końcu wieczorny spacer, tak dwie godziny byłem poza domem, i leciutko mnie stópki bolały, ale nie ma tragedii na szczęście. Ciesze się, że już mnie nogi tak mocno nie nawalają Bo jeszcze niedawno to był dramat Ale czuje, że lekko urosłem, bo miesiąc czy dwa miesiące temu jak szedłem to taki leciutki, a teraz trochę cięższy, ale niedużo cięższy, ale kilka spacerków i wycieczek i chyba wrócę do dawnej wagi Ciekawe czy jutro gdzieś pójdę, jak przed spotkaniem z Dalila poszedłem do rybek i ważek, i sobie pływałem w wodzie z otwartymi oczami to było coś Może się jutro z rana przejdę.
  2. Dalila, a w ogóle to wczoraj znalazłem na moim fonie 4 foteczki z tej miejscówki, gdzie poszliśmy na początku, co była ta farba w wodzie, to fajnie widać wtedy wodę, a to fotki z kwietnia. Jak chcesz to tutaj wrzucę. Nie jest to super jakość, bo chiński tani smartfon, ale coś tam można zobaczyć. Fajnie wtedy było. Wiosna tam nad zalewem była sztosik. Jak przyleciałem dopiero z UK, to jeszcze tam w tej miejscówce tyle trawy nie było, tylko sama ziemia. Tęsknie już za tym. Mam nadzieję, że w przyszłym roku też uda mi się przylecieć, albo za dwa lata. Na wiosnę.
  3. Może skasowany nick jest, bo niektórym jak admin skasował nick, to jest potem gość.
  4. Oo ja ostatnio sobie coś ustawiłem w equalizerze na moim odtwarzaczu audio i odpaliłem sobie ambient taki kosmiczny lekko, i leżałem w łóżku dzisiaj podczas południowej drzemki i słuchałem muzyczki i było mi tak dobrze, że szok Muzyczka wiele robi. Czasem sobie wyobrażam, że tak leżę w łóżku, słuchawki w uszach, muzyczka leci i jest mi dobrze na maxa, a obok jeszcze fajna koleżanka leży w moich ramionach i leżym sobie przytuleni, to byłoby coś Pomarzyć można.
  5. A no może doszło do niezrozumienia i tyle Nie ma co się przejmować. Zdarza się a wiesz, że zabronił nam się już spotykać, więc chyba już się nie spikniemy nigdy
  6. ale faktycznie to on mógł zrozumieć w sensie, że on zazdrości, jak tirowiec, że się spotkaliśmy, bardzo mi zazdrościł, tak pisał.
  7. Jak jestem u babci w mieście, to korzystam, bo jak gram w grę, to mam internet mobilny z telefonu. więc doładowałem sobie kilka dni temu, i mam pakiet na cały miesiąc.
  8. Właśnie, że mam doładowany, bo sobie doładowałem. A kolega w grze mi o wiewiórze przypomniał i znowu mi smutno ehh... Czuje się jak gnój trochę.
  9. Poszedłbym sobie na jarmark z płytami CD
  10. To fakt Chyba ze 100 razy próbowałem wejść i za każdym razem błąd. Chyba serwery przeciążone.
  11. O kurde w końcu po 4 godzinach udało się zalogować. No żegnałem się, ale ze mną jest niestabilnie niestety teraz się żegnam i nie chce pisać a za chwile wracam i siemka... Sorki
  12. Już od kilku dni. A ja znikam zaraz, bo idę na spacerek, w końcu. Już się nie mogę doczekać, jak zacznę sobie chodzić nad wodę i popływać, to sobie trochę detoks zrobię, i wrócę z lepszą energią.
  13. No napisałem długi tekst, ale wszystko skasowałem, bo ja tak mam, że coś robię, a potem to kasuje czy coś, a na końcu mam depresję przez to i w ogóle
  14. Pisałem, że darek byczy vel tirowiec vel czub zabronił nam się spotykać z Dalilą, bo jak się znowu spotkamy i będziemy o tym pisać, to on nie wytrzyma. Tak pisał. I że wszystko, co tu, w tym wątku jest, to ląduje tam na kafe potem i ludzie o tym piszą, zanim zniknie temat Więc ja i Dalila mamy kosę już i nie możemy się ze sobą spotykać .
  15. Nie wiem, mam to gdzieś, chce stąd odejść, bo nie chce mi się z nikim pisać.
  16. @Dalila_ Fejsa nie mam, ale smartfona mam jakiegoś starego, a pare dni temu sobie kupiłem kartę sim T-Mobile i mam numer. Tylko że jak gdzieś idę, to zazwyczaj bez telefonu, żeby sobie odpocząć od internetu, bo tak to jak idę, to czuję się dziwnie, jak przy ludziach się gapię w telefon, no i bez mi lepiej. Poza tym to góowienko dużo waży i mi się z tym niewygodnie chodzi. Jakoś nie przepadam za smartfonami ogólnie.
  17. A ja tam sobie w gierkę gram i już 100 smoczych skórek prawie i zaraz sprzedam za milion złota. Czekam na Zosię jak wpadnie, żeby jej wyznać miłość.
  18. Dobra, ja uciekam, jestem zajęty graniem w gierki, muszę levele wbijać. Nie mam już głowy do tej atencji i korespondencji. Spróbuję tu nie pisać z tydzień. Pa
  19. No a w gierce, w którą teraz gram, to 24/7 ktoś jest z Polski na czacie i mam z kim popisać, do tego moja była żona Zosia też jest, więc motyw miłosny, więc nie jest najgorzej Więc jak coś to miłego. Może z tydzień przerwy mi dobrze zrobi
  20. Już kilka detoksów od kafe i nerwica zaliczyłem W zeszłym roku chyba z dwa miesiące tam nie wchodziłem, co leżak już myślał, że nie żyje. I to zanim tutaj się zarejestrowałem, ale byłem samotny i nie mogłem nikogo poznać w realu, więc wróciłem, mimo że jak się odłączyłem od neta, to zacząłem czytać w końcu książki. A teraz jestem uzależniony od gierki, a tutaj mi Dalila czy Shadow radzą, żebym przestał grać, a to raczej mało realne, że przestane. Mam za duży bajzel w głowie, a granie w gierki pozwala mi wyłączyć mózg na dłużej, bo tak to jestem ciągle rozkojarzony i bujam w obłokach. Mam nadzieję, że jeśli stąd zniknę, to jak wrócę, to nie będę miał zbanowanego konta, bo tam na srafe ciągle zbanowane konta mi zryły psychikę dość mocno, i teraz mam wiecznie schizy.
  21. Nie no, ja i tak kocham Zosię z gierki i marzę o tym, byśmy wrócili do siebie, a niebawem wracam do UK, a tam będę chodził z rana na spacery, w południe basen, sauna i jacuzzi, a wieczorami namiot i granie w gierki i nie będę miał jak już pisać, więc ja odejdę stad i z kafe, a Dalila niech zostanie. Wtedy będzie OK z jej prywatność. Z moją też, bo nie będę już tyle pisał o sobie w internecie.
  22. No dobra, ale to nie o tobię piszą, tylko o kimś innym, więc nie rozumiem też w czym problem. Ja to nie wiem czy za miesiąc czy dwa nie wrócę do Runescape i mojej koleżanki z Holandii, do tego wracam do Wielkiej Brytanii, więc może też sobie zniknę stąd znowu, jak i z kafe Kto wie...
  23. To prawda, ja też mogę sobie wtedy odpocząć od internetu, oczy od ekranu i oczyścić umysł. Naładować się pozytywną energią. Na spacery zazwyczaj chodzę bez telefonu i bez internetu. To jest niebezpieczne chodzić po chodniku ze smartfonem, a ile razy mi się zdarzyło, że gapię się w telefon, przechodząc przez pasy, a potem kierowcy nie wiedzą co robić, bo ja zahipnotyzowany, i machają głową. A ostatnio niestety utknąłem w domu na kilka tygodni, ale dobrze, że ten koszmar się skończył już...
  24. No to Dalila się przestanie spotykać z czubami takimi jak ja i zniknie z forum, to już będzie ok prywatność i tyle. Nie widzę problemu B) Jak ze srafe tutaj wchodzą i potem tam wypisują, że się spotkałem z Dalilą i tylko o tym gadają, to jest spoko. Co mam tam nie wchodzić? A o mnie nadają cały czas.
×