-
Postów
1 225 -
Dołączył
Treść opublikowana przez KochamElcie
-
Chciałbym. Ja na fonie nie gram, tylko na konsolce, ale i tak chodzę bez niej ostatnio. Wystarczy mi piękny widok słońca i chmury + woda do szczęścia
-
W góry mam trochę daleko, niestety, no ale racja. Najfajniej tam, gdzie nie ma ludzi, wtedy można sobie pływać bez stresu
-
Ja wiem. Dzisiaj miałem chęć się rozebrać do naga, i poleżeć sobie na trawce i się poopalać, ale po przeciwnej stronie wody byli jacyś tubylcy, co przyjechali samochodami, niestety. Więc w samych spodenkach leżałem topless i się opalałem. Fajnie było. Ale nago też plywalem kilka razy, wieczorem gdy było ciemno pod gwiazdami lub przy zachodzie słońca. Też uwielbiam leżeć na wodzie i pływać na plecach, oglądając sobie niebo. Prawda, że to coś pięknego. Tyle radości dzięki wodzie.
-
Zęby mam, więc nie muszę wydawać.
-
Mnie babcia dała jakąś książke o Izraelu, ale ja jestem za głupi na czytanie ksiáżek, a tam piszą o torturowaniu ludzi, jak izraelczycy czy brytyjczycy torturują palestyńczyków, więc zachorowałem na podwojną depresję, że nie mogę skończyć tego czytać i przez to, co tam czytam... ;/ Wow :D. Zajebiście ;P. Ja w namiocie kilka zim spędziłem, ale w Anglii xD. Ja niestety jestem samotny i nie mam z kim chodzić nad wodę. Ja uwielbiam kąpiele pod gołym niebem ;P. A jakimi stylami lubisz pływać?
-
Haha. Kiedyś łowiłem, ale dawno temu, jak byłem dzieciakiem, udało mi się złowić kilka ryb ;P. A w Anglii poznałem jednego anglika, który łowil ryby ze swoimi kumplami i cały czas do mnie gadał o tym co łowi i w ogóle, hah Zdarzało się, że jakaś kobita z nim była, to jej nawijał haha. Ogólnie lubię wodę. Znalazłem zajebistą miejscówke do łowienia ryb, gdzie jest mega widok i nikt nie przeszkadza
-
Ja fetyszystą nie jestem, tak pytam dla żartów. Spoko xD. Ja niestety wędki nie mam... Chodzę sobie sobie pływać albo się opalać i leżeć na słońcu.
-
Dobrze, że nie jestem kierowcą, to nie muszę wydawać na benzynę
-
Tak xD A fajne masz stópki?
-
Avatar sexowny tak jak Ty xD
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
KochamElcie odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
U mnie zjedliśmy śniadanie, a ja potem poszedłem trenować perkusję i grać w gierkę i tyle z tego, ale jutro na obiad roladki wołowe, mmm -
Akurat. Niedawno pisałeś, że chcialbyś na loterii wygrać, to nie musiałbyś pracować ;D
-
Liberdowsky, może pomódl się o wygraną na loterii, żebyś nie musiał pracować xD. Może Bóg wysłucha twoich modlitw, jeśli się nawrócisz.
-
Mnie korci, żeby iść na spacer właśnie tak nad ranem nad wodę, ale muszę się nastawić psychicznie i odpowiednio się ubrać.
-
Ja dzisiaj się w nocy obudziłem i otworzylem okno, a tu księżyc i gwiazdy, ale był klimat. Korciło mnie iść się ubrać i iść na spacer czekać na wschód słońca, ale nie poszedłem cholera, bo mi się nie chciało.
-
Nie wiem, ja nie pracuje, bo mnie stać na to, póki co. Wiele osób, gdyby nie musiało się martwić o dach nad głową i żywność też by nie pracowało. Ja pracuję w grze, robie sobie dobrą postać. Przynajmniej nie mam szefa Pieniądze, szybke auta i baby mnie tak nie kręcą xD. Do grobu kasy nie zabiorę, żebym musiał poświęcać swoje życie na zarabianie. Wystarczy mi to co mam ;).
-
Haha to wpadaj, możemy iść. Miejscówka na ryby jest, bo czasem widzę, jak wyskakują z wody
-
Tak, babkę cytrynową i pyszne ciasto kremowe z czarną porzeczką. Ja śniadanie dopiero o 11 xD. Bez sernika. Dzisiaj piękna pogoda, więc na pewno uderzam nad wodę sobie poleżeć na kocyku i poczytać książke. Wczoraj było zajebiście, bo były chmury i sobie leżałem i oglądałem niebo :D. Miłego dnia.
-
Nie pracuje, bo mam fobię, a w podstawówce uzależniłem się od gier i ja już z tego nigdy nie wyjdę. Dobrze, że w gierce, którą gram to w klanie poznałem fajnych ludzi, nawet kilka dziewczyn, a w realu nie mam w ogóle koleżanek. Za to w gierce dwie fajne holenderki poznałem, max levele i mi pomagają, jak je poproszę o coś, haha. A moja koleżanka w gierce Czelsi z Holandii, to jak mam depreche albo zły humor, to do niej napiszę, to zaraz mi lepiej i mam banana na mordzie. :).
-
Hej xD Ja akurat się obijam, ale gierka mnie wciągnęła i nie wiem po co pisać, w ogóle mam chęć odejść z wszystkich for dyskusyjnych i skupić się na graniu. Myślę, że jak sobie zrobię w grze dobrą postać itp. to mi depresja i smutne myśli miną. Granie w gierkę mi sprawia dużo frajdy, i gdy jej nie mam, to mam okropnego doła, złe myśli i robie dużo gorsze rzeczy, a tak to chociaż nie sprawiam kłopotów i jestem spokojny. Rozważam czy po powrocie do Wielkiej Brytanii nie zacząć brać antydepresanty znowu, te ssri. Kiedyś mi lekarz przepisał Citalopram. Te tabsy + moja gierka i nyślę, że stałbym się całkiem szczęśliwym człowiekiem. Może by mi głowa zaczęła inaczej trybić. Z drugiej strony czytałem, że Citalopram słabe na serce i tabletki mają różne produkty uboczne... Sam nie wiem. Wiem, że niedługo będę robił questa na magie starożytnych oraz legendarną pelerynę, będe latał po piramidach i szukał diamentów, haha :D. A potem będe mógł rzucać zaklęcia lodu, zamrażać przeciwników zadając im obrażenia.
-
Nie stać mnie na rachunki, a do roboty nie pojde, a po co kobicie pasożyt na garbie i utrzymaniu. Ja książki też lubie, jak wyłącze internet, ale przez samotność nie daje rady, a babcia mnie torturuje jakąś książką o historii izraela, a tam metody tortur i jak się zabijają, a mi się już odechciało czytać ;/.
-
Szkoda tej Cynthi na mnie, serio. Szkoda kolejnej dziewczyny, zeby marnowała na mnie swój czas, a ja jej zdrowie niszczył, psychikę i życie. W końcu ucieknie do innego, jak zawsze. Life is brutal. Ale dzięki za dobre chęci. Nie mam nawet pieniedzy, żeby jezdzic do dziewczyn z neta.
-
To zależy od tego czy Cynthia ma fajne stópki Xd A tak na serio, to sorki, że się tak wyżalam. Nie mam nic ciekawego do napisania. W końcu mi się znudzi i będe grał w gierkę radosny i cieszył się, że marnuje kolejne lata swego życia... Dobranoc.
-
Nie chce mi się już nic naprawiać. Zmarnuje kolejne lata życia na naprawianie. Tyle miałem fajnych kolegów kiedyś, koleżanki, pełno płyt cd z muzyką, ubrania, a zostałem sam bez niczego. Jedyna osoba, jaka mnie kocha to babcia, ktora tez umrze w koncu. To fajnie, ja wczoraj i przedwczoraj bylem nad jeziorkiem.
-
Mnie wykańcza psychicznie, jak sobie myślę, że miałem kiedyś tyle szans na piękną dziewczynę, to ja wszystko spieprzyłem, aż pojawił się inny i zegnaj. A ostatnią realną szansę na dziewczynę miałem pod koniec gimbazy. oczywiście też zrypałem. A potem to już same porażki, do tej pory. Szkoda gadać.