Skocz do zawartości
Nerwica.com

KochamBabkęBożą

Użytkownik
  • Postów

    987
  • Dołączył

Treść opublikowana przez KochamBabkęBożą

  1. Dla mnie same plusy, bo ja srafe od wielu lat nienawidzę i marzę o tym, żeby stamtąd odejść. Teraz przynajmniej może mi się w końcu udać. Po tylu latach. Niepisanie to za mało, tam trzeba w ogóle przestać zaglądać. Zawsze jak nie piszę jakiś czas, a potem zaglądam co się dzieje, to znowu wracam po kilku dniach, i nadal jest to samo. Bany, znikające tematy, trolle, hejty. Jedyne, co można poczytać to o tym, jak się każdy poniża nawzajem. Masakra. Ja zaraz uciekam sobie robić poranną kawkę z mlekiem, a potem herbatka z imbirem, pigwą i miodem na rozgrzanie. Pychota.
  2. Wszystkie te zniewagi i trolle, i bany po to, zeby oglądać reklamy na pół strony, zajmujące cały ekran. To już koniec, zegnaj srafe na zawsze ;). Nie będę tesknił, hihi.
  3. Srun z Wrocławia też już przepadł w końcu. Trollica Klaudia tak samo. Nareszcie. Salowa i Gieniutka nie zgłoszą mnie już do bana, haha. Co za wredna i chamska społeczność, fu.
  4. Fajnie, że nie muszę już czytać wysrywów odleżyny, jaki to on grecki bóg paker z rzeźbą greckiego boga Adonisa, z milionerskim apartamentem w Warszawa, hahah
  5. Knur z Podlasia też w końcu rip in peace xD. Mam nadzieje, że uda mi się w końcu przestać zaglądać na to srafe i zapomnę o tamtym miejscu. Zacznę nowe, zdrowe życie na nerwicy, a chorą przeszlość srafeteryjną zostawię za sobą. Trzymam kciuki, żeby mi się udało stamtąd w końcu odejść na zawsze.
  6. To dobrze, bo oni też czlowieka potrafią wykańczać psychicznie. Przede wszystkim nie będę musiał już czytać znowu jak się ludzie wzajemnie kłócą i poniżają non stop. Masakra. Bagno, z którego ciężko wyjść.
  7. No i duży +, że nie ma tutaj Nosferatu z Łyszkowic. Może w końcu zniknie z mojego pola widzenia i nie będe musiał z nim korespondować.
  8. No dokładnie. a ja mam się komu wygadać. Nie muszę się już stresować, że za chwilę temat zniknie, a ja nie będę widział, co mi kto odpisał. Siedzenie na srafe to jest czysty masochizm.
  9. Aaa... Myślałem, że na Ciebie skoczył i chciał zaatakować, masakra... Trochę by mi bylo ciężko w to uwierzyć, bo mnie nigdy żaden nic nie zrobił, a trochę tych szczurów widziałem. Mój kumpel jezdzi do lasu karmić leśne szczury, to raz mi dał kawałek chleba, to do mnie szczur podbiegł i mi z ręki chleb wyrwał i uciekł, hahah. I robią takie pii pii pii słodkie Xd. Ja kiedyś mieszkałem w kamperze na farmie, to w nocy też mi coś buszowało, to ja wstaję i włączam latarkę, a tu jakaś mała mysz i te małe oczy na mnie patrzą haha. A za chwilę ucieka... ;/ ogólnie wyżarły dziurę w podłodze i przez nią wchodziły... Kiedyś też do mnie wiewiórka wpadała, to jakiś szczur raz przylazł ją atakował francol... Bo orzechy dawałem wiewiórowi, a ten już atakował. Ogólnie musiałem wiewiórkę zostawić samą na farmie, bo nie dawałem już rady, a szkoda, bo fajny przyjaciel z niego był. Miał piękny ogon u wchodził po ciele mi na głowę i siedział na niej, haha. Fajnie było, ale bylo minęło...
  10. Ubrań też kiedyś miałem pełno fajnych, okulary przeciwsłoneczne niezłe, markowe wszystko, i nie mam już nic. Tak samo znajomości, kolegów, kilka koleżanek, też już żegnaj. Nadużywalem kilka lat temu alkohol czasami, a potem miałem przez tylko problemy. Dobrze, że udalo mi się z tym skończyć... To był dramat ogólnie. Jak myślę o tym, co straciłem, co bylo kiedyś, a co nie ma już to jestem załamany. Dlatego jak sobie gram w głupie gry i marnuje życie, to przynajmniej przestaję o tym myśleć, bo tak to załamka ile fajnych rzeczy lub znajomości potraciłem. ;/
  11. Dzisiaj niestety znowu pochmurno. Czekam na sloneczny dzień. Właśnie dzięki temu, że mam moją konsolkę przenośną (jak psp albo nintendo switch) i dwa powerbanki, to mogę tyle czasu spędzić za miastem wśród drzew, bo gram sobie w grę i czas leci... A tak to co tu robić samemu przez cały dzień? Kiedyś dużo grałem na komputerze i siedziałem w domu. Teraz w sumie cieszę się, że mam komputer przenośny i bateria długo trzyma i mogę sobie grać w każdym miejscu na Ziemi, haha ;P. Internet mam ze smartfona, wi-fi hotspot włączam i jazda. No i mam jakieś zajęcie przynajmniej, i hobby. Ludzie w gierce mi pisali, że właśnie na depresję dobrze jest znaleźć sobie jakieś hobby ciekawe. Ja miałem dużo hobby, lubiłem robić zdjęcia, jeździć na rowerze, słuchać płyt CD z discmana lub wieży, miałem niezłą kolekcje i wydawałem regularnie po 50zł na płytę, ale wszystko straciłem, co miałem i już mi się nie chce nic. Straciłem jeszcze bardziej chęci by cokolwiek robić, bo znowu wszystko stracę, bo będe musiał się wynosić skądś albo mnie okradną jacyś ludzie znowu, i taki to los. Trochę pechowy, ale jakoś leci. Teraz chyba najlepiej się skupić na dobrym samopoczuciu... Zdjęcia bym sobie dalej porobił, ale aparat nowy 2000zł znowu, to niestety. Na loterii nie wygrałem, żeby sobie kupić nowy xd. Dlatego gram sobie teraz w grę i to bardzo tanie hobby się wydaję w porównaniu do np. Grania w tenisa czy fotografii, gdzie trzeba kupować pewnie obiektywy nowe, i takie tam.
  12. Dzięki. Żarty? Skądże ;P... No może jak się tu wygadam trochę, to przestanę tam wchodzić, bo od wielu lat próbuję stamtąd odejść, ale zawsze wracam ;/. A to co robi tam moderacja, to jest przegięcie. Pisząc i wchodząc tam oznacza, że godzę się na takie traktowanie. A to chyba z uzależnienia lub samotności tam jestem/byłem. Wydaję mi się, że krejzi też wiele razy pomstowała, że nie daje rady odejść z tamtego bagna, i znowu cały wieczór i noc tam spędziła, a potem zaspana w robocie, haha. Żaba Monika też tam od dawna już przestała się udzielać. Zazdroszczę! Mam nadzieję, że i mi się w końcu uda! Dzięki Wam! Mi tamto miejsce na psychę dobrze nie robi. No to dzisiaj dzień pierwszy bez srafe xD. Mam nadzieję, że uda mi się tam nie zajrzeć. Te reklamy na pół strony tam też odstraszają. Na konto KochamElcie kiedyś tam nabiłem z 8500 postów, a potem moderacja mi wlepiła bana i skasowala wszystkie posty, i był smuteczek trochę ;/.
  13. Tyle już mnie mogło pokochać, a ja wszystko zepsułem z niejedną i ja nie wierze, że kiedykolwiek przeżyje miłość. Właśnie dlatego jestem załamany i marnuje swoje życie. Chyba się po prostu poddałem. Już za czasów szkolnych wiele rzeczy nie poszło jak powinno, a teraz to już po ptokach. Stwierdziłem, że za co się nie zabieram, to mi nic nie wychodzi. Relacje międzyludzkie klapa. Kariera życie dorosłego klapa. 0 miłości, relacje z kobitami czy facetami klapa. Ja chyba się do niczego nie nadaję poza zabijaniem smoków w grze. Ale jak wbiję 99 magic i odblokuję sobie piękną białą czarodziejską pelerynę, ale będe miał radość! W życiu mi się wszystko znudziło. Ja chyba udaję się na spoczynek, dobrej nocy ;P. Mam nadzieję, że jutro rano bana nie zastanę masakra. Przez srafeteria też mam traumy, bo tam bany i kasacje, często za nic. Może się tutaj wyleczę, lol. Tam się moderacja znęcają nad użytkownikami.
  14. No właśnie, w internecie jakoś inaczej, bo np. W gierce sobie poznaję kolezankę i piszemy o gierce i jest spoko. A w realu to co ja będe jakiejś osobie marnował życie i zdrowie swoją osobą. Dlatego wolę się zaszyć w samotności. A od internetu jestem uzależniony. Pare miesięcy temu sobie zrobiłem eksperyment,że wyłączyłem telefon, 5 tygodni bez neta. To ogólnie masakra. Chyba tylko z mamą się widywałem. W realu z nikim nie rozmawiałem kompletnie. Nikogo nie poznałem, mimo że tyle ludzi, bo chodzilem na sauny i basen, i doopa. Bez internetu ciężko mi sobie poradzić z samotnością, bo nikogo prawieże nie mam albo się odciąłem od niektórych ludzi. Nie umiem poznawać nowych osób, bo jakiś poblokowany i zamknięty w sobie jestem. I się do nikogo nie odzywam. Kiedyś w UK do terapeutki dzwoniłem i gadaliśmy, ale w sumie to nie wiedziałem nawet co jej mówić i co mnie trapi, i wydawalo mi się, że miala mnie dość xd. i sobie odpuściłem Po co tracić jej czas na mnie, skoro nawet nie wiem co mi jest. Haha BabkaBoża to ze srafeteria taka userkaxD Kiedyś kochalem Elcie, ale zrobiło mi się żal BabkiBożej, że nikt jej nie kocha, więc stąd ten nick, haha.
  15. Ciekawe jaka jutro będzie pogoda... Babcia mi dzisiaj mówiła, że podobno ma wrócić zima? Haha fajnie się pisało dzisiaj tutaj Ja w grze mam nick Alien, bo ogólnie czuje się jak taki alien, przybysz z innej planety, lol.
  16. No pewnie, że nie. Z kolei boję się, że w realu się zakocham w dziewczynie, będzie miłość, a mnie zostawi nagle, bo nie mam pracy, a ja potem depresja. Słyszalem o przypadkach, że kobita zostawiła faceta dla innego, a on potem się wyhuśtał z rozpaczy. Masakra. Albo zrobię bejbika dziewczynie, a ona mnie o alimenty potem. Też masakra. No jestem uzależniony, ale po prostu z samotności chyba i że kiepsko mi idzie poznawanie nowych ludzi w realu i relacje międzyludzkie.
  17. Haha :). Rozumiem. Ja np. nie rozumiem czemu nie mam problemu zagadywać do dziewczyn w grze online czy korespondować z ludźmi w internecie, za to jeśli chodzi o real, to wszystko leży i kwiczy. Rozmawiam tylko z krewnymi i kilkoma kolegami, których znam od wielu lat. W grze jak widzę dziewczyne to od razu hey how are you, a w realu boje się odezwać i trzymam się z daleka. Ogólnie unikam jak ognia. Zdaję sobie sprawę ile mnie omija przez to fajnych chwil w sumie. Cały czas samotność. Mi jak rodzina umrze też pewnie się spakuje w plecak i wyruszę w podróż, bo ja 31 lata, a co ja w tym życiu widziałem. Od lat tylko Anglia/Polska jak w jakimś więzieniu. Inni latają po Japoniach, Australiach, zwiedzili wiëkszość krajów europejskich, a ja gnije w tym samym punkcie od dawna. Do tego wiele fajnych relacji mi się wysypało. Wiele rzeczy straciłem przez bezdomność albo złodziejów. Ogólnie jak myślę o swoim życiu i co mnie kiedyś spotykało czasem, to mam ochotę skoczyć z mostu. Oczywiście z mojej winy też. Jeszcze by brakowało, żebym jutro musiał iść do pracy, to nie wiem czy bym żył. To jest w sumie straszne trochę i nie robiè sobie żartów ;/. Fajnie, że jesteście. Dziękuje za Wasz czas i że mam komu się wygadać z tym, co mnie trapi.
  18. Po pracy to powinien być czas na przyjemności.
  19. No niestety, to jest najgorsze, że trzeba pracować i płacić rachunki. Ja jakoś próbuję uciekać od tego. Moi krewni wiedzą, że miałem kiedyś różne epizody psychiczne, brałem leki itp. dlatego jakoś tolerują moje nieróbstwo. Ogólnie pomijając to wszystko to ogólnie jestem dość samotnym czlowiekiem. Mam problem z nawiązywaniem relacji z ludzmi w prawdziwym świecie. Dlatego tyle czasu spędzam w internecie. W realu w ogóle boję się dziewczyn i kobiet i czuję się jak nieudacznik. Jak gdzieś jestem wśród ludzi, to widzę jak ze sobą wszyscy rozmawiają, a ja jakiś dziwak, co się do nikogo nie odzywa. Dlatego mam trochę fobię społeczną i uciekam do lasu i na łono natury albo w świat gier, bo wtedy jakoś o tym nie myślę, że jest coś nie tak ze mną. W tym społeczeństwie wszyscy muszą być normalni, myśleć i robić to samo. Każdy musi być kimś, i być produktywny. nie marnować życia. Ja osobiście nie mam glowy do tego wszystkiego.
  20. Rosół, pączki babci domowej roboty, na śniadanie naleśniki z twarogiem, polane sosem mandarynkowym. Kurczaka i wolowine w potrawce z ziemniakami i młodą kapustą + kefir. Kawałek czekolady milka. Loda na patyku o smaku czekoladowym
  21. Gram w gierkę, a niedługo idę do łóżka
  22. Haha, fajny kolorowy avatar masz Lucy. Rozumiem. Ja czytałem w internecie, że podobno przytulanie się do niektórych drzew albo leżenie na Ziemi mają właściwości zdrowotne podobno Xd. Podobno jak człowiek kładzie się np na kocu, to wymienia energię z wnętrzem Ziemi czy coś takiego. Można ne glebie koc położyć i na plecach i ja tak lubię sobie też poleżeć. Można jakąś książke poczytać albo muzyki posłuchać i piknik poza miastem. Ja kiedyś prawie caly czas w domu siedziałem, a od jakiegoś czasu lubię spędzać czas w lesie, chodzić na spacery lub ogłądać wschody/zachody słońca. Troche mi się stan psychiczny przez to poprawił. Szkoda, ze czlowiek tak niszczy przyrodę i przez to wiele gatunków zwierząt już jest na wymarciu albo już dawno wymarło. Wycinaczy drzew też nienawidzę. Albo halasu samochodów. Szkoda, ze ten świat jest tak beznadziejnie skonstruowany. Wolałbym się chyba przenieść do średniowiecza albo do powojennej Polski lata 50-te. Wtedy jeszcze tyle samochodów nie było i w ogóle.
  23. No dobra, a ja tyle tu napisałem o sobie, a Wy jakie macie choroby, o ile takie macie i jak się tu znalazłyście? No. Ja lubię sobie leżeć na kocyku, w lesie albo nad wodą, i sobie obserwować wszystko dookoła mnie ;P. Ładne niebo, ptaki. Dzisiaj jakiś ptak stukał w drzewo. Fajnie było. W nocy jak jest bezchmurne niebo i wracam do domu, to po drodze oglądam gwiazdy i to też jest niesamowite. Dzisiaj akurat się pochmurno zrobiło koło 15, więc ominął mnie zachód słońca.
  24. No racja. No nie wiem. Ogólnie lubię przyrodę i drzewa. Drzewa to moi przyjaciele
  25. Chyba nie ma, niestety. Dlatego moze sie wyloguje i nie wroce juz?
×