Ja właśnie byłam trochę rozczarowana. Tak, jest mocny, jak to zazwyczaj u Smarzowskiego. Ale momentami miałam wrażenie że to bardziej film Vegi a nie reżysera Domu Złego czy pierwszego Wesela. Ale na pewno do obejrzenia.
Człowiek wyjdzie z Jukonu, Jukon z człowieka nigdy. Czy jakoś tak. Ale to zbyt eleganckie chyba miejsce żeby smrodzić kanadyjską kanalizacją. Foto zostaje, temat umiera śmiercią naturalną