Witam, 7 lat temu zdiagnozowano u mnie depresję, nerwicę lękową i efektem była poważna bezsenność, dostałam leki pregabaline 75, trazodone 100 i mianseryne 10 mg. Spałam i czułam się super aż do teraz. Tak naprawdę od kilku miesięcy czułam, że mnie wszystko przytłacza ale myślałam, że zmęczenie, praca itp
Teraz wszystkie objawy leku, zamartwiania i najważniejsze bezsenność wróciły. Lekarz dodał mi sympramol 50 ale nie było żadnego efektu, później kazał wszystko odstawić i brać tylko Ketrel 25 po kilku dniach nieprzespanych odstawiłam i wróciłam do starych leków czyli
Pregabalina 75, trazodon zwiększyłam do 125 i mianseryne 15 mg, dodałam melatoninę, jest minimalna poprawa ale dużo brakuje do ideału.
Proszę o poradę, czy zwiększać mianseryna do 20mg lub pregabaline?
Stany depresyjne już są opanowane, chodzi mi tylko o poprawę snu