Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ryś

Użytkownik
  • Postów

    47
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Ryś

  1. Pójde chyba na dzienny. Ale na miejsce będe musiał troche poczekać.
  2. Ni uja nie dałem rady... Jestem załamany bo nie widze wyjścia aby tego gówna się pozbyć. Musiałbym położyć się do szpitala albo na dzienny. Jedyna opcja to ta druga bo sam mieszkam w domu i mam pod opieką kota. Także tylko dzienny jest możliwy.
  3. Od razu pisze że jest żle. Tzn. nie mam lęków i niepokojów ale bardzo nerwowy jestem. Nie moge się uspokoić. Ale nie ma co się dziwić, 26 lat brałem to gówno.
  4. Postanowiłem jeszcze raz spróbować. Tym razem zmniejszyłem o połowe czyli o 0,5 mg czyli z 1 mg na 0,5 mg lorafenu. Równocześnie dołożyłem jedną tabletke pregabaliny czyli biore teraz 225 mg pregabaliny. Lekarka moja sama mi mówi aby ograniczyć lorafen i sama mi proponowała więcej pregabaliny ale ja byłem oporny na tą propozycje ale widze że innego wyjścia nie ma.
  5. I jeszcze dodam że z innych leków biore jeszcze zolafren i pregabaline.
  6. Dodam że biore ten lorafen dzień w dzień od 26 lat na stałe. Chce z tego zejść.
  7. Biorę od 26 lat lorafen w dawce 1 mg. Tylko jeden i aż jeden. Chce wreszcie z niego zejść. Miałem próbe w listopadzie. Były lęki i niepokój ale najgorsze były urojenia. I panika. Pamiętam jak jechałem z kumplem autobusem i wsiadło dwóch żuli i zaczeli coś gadać między sobą a ja myślałem że o mnie i że chcą mi przy...ać. Dodam że cierpie na schizofrenie paranoidalną więc mam jeszcze gorzej bo mam urojenia. Ale chce z tego ku... zejść wreszcie. Wtedy w listopadzie zszedłem na 3/4 tabletki czyli na jakieś 0,75 mg(kroiłem nożykiem do leków). Prosze o rade, jak to ugryżć??? Tak żeby aż tak mocno nie bolało.
  8. Brałem akineton dzień w dzień przez 10 lat i uważam je za najgorsze gówno. Może początkowo działał on fajnie bo relaksował, uspokajał itd. Do czasu. Po paru latach brania tego specyfiku wpadłem w manie zakupoholizmu. Zmarnowałem sporo kasy. Obecnie od 6 miesięcy nie biore w ogóle akinetonu. I się wszystko uspokoiło. I zakupoholizm, i nie jestem taki przymulony, ani depresyjny.
  9. Ale tak jak napisałem nie da rady na tym solianie. Totalnie nic na nim się mi nie chce mimo że mam lepszy humor. Jak brałem te 700 mg czy 800 mg też tak było.
  10. Chyba przestane to brać bo widze że jest gorzej pod względem aktywności. Prawie w ogóle nie ma aktywności. Nic mi się nie chce.
  11. Ale jednak z tą aktywizacją jest na bakier. No bo mam lepszy humor ale mam na tym solianie totalnego lenia tzn. odpycha mnie jakaś siła abym się za coś wziął zrobić np. posprzątać czy zmienić wode w akwarium itp. bo niby jestem w lepszym humorze i jestem uspokojony no ale właśnie zbyt uspokojony bo nic mi się nie chce. Przerabiałem to na wyższych dawkach dawniej na np. 700 mg czy 800 mg solianu ale myślałem że na setce tak nie będzie.
  12. Pobudzenie i nerwy jakoś przeszły tylko z kolei gorzej mi się myśli, zbiera zdania albo je układa jak coś pisze. Ale to pewnie solian działa. Już tak musi być, coś za coś. Mam lepszy humor na tej 100 mg solianu i częściowo troche mnie zaktywizował.
  13. Kurde, jak nie kijem to pałą... Ta hipomania mi przeszła i częściowo urojenia za to włączyły się lęki. I taki jakiś mocno pobudzony jestem. Miał tak ktoś? Bo wszystko mnie denerwuje...
  14. Ryś

    Ciesze się że tu jestem

    Ano gówniany bo ja nie dałem rady. Tam to tylko albo jak ktoś ma mocne nerwy albo jak na wszystko ma wywalone. Bo normalnej dyskusji tam się nie da prowadzić.
×