Skocz do zawartości
Nerwica.com

happy12345

Użytkownik
  • Postów

    19
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia happy12345

  1. To fakt, cały czas myślę o jutrzejszym dniu. Najśmieszniejsze jest to, że denerwuję się bardziej i odczuwam większy lęk niż pierwszego dnia na studiach Nakręcam się, że to pewnie przez lek się gorzej czuję, że to ta większa dawka mi nasila te stany lękowe itd. Chociaż staram się sobie to racjonalnie tłumaczyć, że nie biorę go przecież od wczoraj bo brałam go już wcześniej i jeździłam na uczelnię i wszystko było dobrze, nic się złego nie działo. Co do spamu - faktycznie, mam nadzieję, że administratorzy się nie pogniewają bo widzę, że zrobiłam lekki spam, ale pisząc tutaj trochę mnie to podnosi na duchu. Mam 22 lata. Być może coś w tym jest chociaż z drugiej strony jeszcze chwilę temu było okej więc nie wiem czy lek tak z dnia na dzień mógł przestać działać. Moja lekarka niby twierdziła, że ma starszych pacjentów którzy też biorą sertraline i czują się dobrze, ale wiadomo, że to bardzo indywidualna kwestia
  2. Ogólnie 15 dzień jestem na dawce 125 mg. Mówiłam sobie, że jeśli nie będzie poprawy po 2 tygodniach (czyli do wczoraj) to wrócę do 100 mg. Z tym, że wczorajszy i przedwczorajszy dzień były całkiem spoko i wydawało mi się, że zaczynam czuć się lepiej, pomyślałam, że wcześniej to może faktycznie były skutki uboczne i zaczynają puszczać itd. Więc nie zmniejszyłam dawki, ale dzisiaj to jest tragedia. Na samą myśl o wyjściu z domu czuję taki lęk, że chyba nawet ostatnio podczas kryzysu się tak nie czułam. Dodatkowo jest wieczór gdzie zawsze z reguły się rozluźniałam a teraz czuję takie napięcie i niepokój, że aż drżę w środku. Najgorsze jest to, że w środę wracam na uczelnię i tak jak jeszcze wczoraj nabrałam nadziei i myślałam, że wszystko zmierza ku lepszemu tak dzisiaj jestem przerażona a do lekarza niestety póki co nie ma terminów. Muszę czekać i chyba mimo wszystko zejdę do tych 100 mg skoro lekarka twierdziła, że mogę tak zrobić, ale wtedy pewnie będą kolejne wahania. I tak źle i tak niedobrze.
  3. happy12345

    SSRI-temat ogólny

    Hej mam pytanie (może trochę głupie i bez sensu, ale nie znam się i nie wiem więc pytam). Od równo 2 tygodni jestem na zwiększonej dawce sertraliny (125 mg) i zdaje sobie sprawę, że lek powinno się brać o tej samej porze (zawsze tak robiłam), ale niestety teraz przez te 2 tygodnie zwiększania przyznaje, że zrobiłam duży błąd ponieważ nie brałam go o regularnej porze (zdarzało mi się np. jeden dzień o 12 a drugi o 15 gdy byłam np. w pracy i zapomniałam wziąć rano). Zaczęłam się teraz zastanawiać czy to może mieć jakiś wpływ na samopoczucie albo zaszkodzić bardzo? Ponieważ czytam, że okres półtrwania sertraliny wynosi ok. 26 h więc jak np. w poniedziałek wzięłam lek o 15 a we wtorek o 12 to tak na dobrą sprawę natężenie tego leku we krwi jeszcze nie zdążyło opaść więc to trochę tak jakbym brała podwójną dawkę? Sama nie wiem, ale trochę się zaczęłam martwić, że to może doprowadzić np. do zespołu serotoninowego
  4. Tak, postanowiłam, że przemęczę się do końca tego tygodnia. Z tym, że później jeśli nie będzie żadnej poprawy to i tak będę musiała poczekać ponieważ mój lekarz póki co nie ma wolnych terminów (no i moja sytuacja finansowa też wygląda średnio jeśli chodzi o wydatki związane z wizytami), więc chyba wrócę po prostu do dawki 100 mg tak jak mówił lekarz. Teraz jest bardzo słabo, wydaje mi się, że długo już tak nie było. Nawet wcześniej gdy pisałam, że pojawił się kryzys to i tak było lepiej. Nie chcę mówić, że mi ten lek wcale nie pomógł bo jednak przez pewien czas funkcjonowałam bez zarzutu i bez żadnych lęków. Wydaje mi się, że pospieszyłam się z tym zwiększeniem dawki. Wcześniej było chu*owo, ale stabilnie a teraz… Już 9 dzień na dawce 125 mg. Dodatkowo jestem przed miesiączka więc hormony wariują to pewnie też ma jakiś wpływ. Ogólnie nie wydaje mi się żeby lek pogarszał moje samopoczucie może faktycznie po prostu jest już za słaby dla mnie albo dawka nie ta.
  5. No tak oczywiście, wiadomo. Moja lekarka akurat powiedziała, że jak nie będzie różnicy w samopoczuciu lub będzie jeszcze gorzej to mam podnieść dawkę do 150 mg lub zmniejszyć z powrotem do 100 mg więc tak na dwoje babka wróżyła Sama nie wiem czy to nerwica bo przed zwiększeniem dawki było średnio, ale w porównaniu do tego co jest teraz to i tak niebo a ziemia i mimo wszystko było lepiej więc ciężko mi uwierzyć, że po zwiększeniu dawki nerwica by uderzyła jeszcze bardziej. No, ale może większa dawka mi po prostu nie służy. Pobiorę jeszcze przez kilka dni, przemęczę się i jak nic się nie zmieni to wrócę do 100 mg, nie będę chyba wcale brnęła w większą dawkę…
  6. Nie mówiąc już o uczuciu odrealnienia które się nasiliło a było już ciut lepiej pod tym względem. Teraz się czuję jakbym cały czas chodziła pijana
  7. U mnie dzisiaj 5 dzień na dawce 125 mg. Szczerze mówiąc to czuję się chyba gorzej niż wcześniej (mimo, że ostatnio złapał mnie lekki kryzys i to samopoczucie bywało różne to chyba i tak było lepiej na 100 mg i zastanawiam się czy czasem się nie pospieszyłam z z tą wizytą u lekarza i zwiększeniem dawki). Towarzyszy mi dość silny lęk, praktycznie przez cały czas a najgorzej gdy mam wyjść z domu. Dodatkowo ciągle mam dreszcze co też jest nietypowe. Mam nadzieję, że to faktycznie skutki uboczne bo wcześniej przy każdym zwiększaniu też się pojawiały, ale chyba nie aż w takim nasileniu.
  8. No ja ogólnie z lekarzem się umówiłam, że będę zwiększać stopniowo o 25 mg bo mam różne obawy i nie chciałam od razu podnosić o 50 mg (chociaż wiem, że wiele osób tak robi i im pomaga). Cóż mam nadzieję, że skutki uboczne wkrótce miną bo póki co czuję się bardziej zalękniona niż wcześniej, ale dopiero 3 dzień jestem na wyższej dawce więc dam sobie jeszcze czas. Wcześniej skutki uboczne też miałam i mijały więc wierzę, że będzie lepiej chociaż nie ukrywam, że mam sporo wątpliwości typu „a co jeśli nie pomoże?”, ale staram się to ignorować. Nurtuje mnie teraz tylko jedna kwestia. Wiem, że to sprawa indywidualna a mój lekarz w sumie o tym nie wspomniał, ale do osób które biorą wyższe dawki: dzielicie je sobie? Np rano 100 mg i popołudniu 25 mg? Bo ja biorę od razu całość a gdzieś przeczytałam, że niby może to podkręcać skutki uboczne ale czy tak faktycznie jest to nie mam pojęcia…
  9. Kilka dni temu pisałam o tym, iż biorę od 4 (właściwie od 5) miesięcy sertralinę z czego przez 3 - 4 miesiące brałam 100 mg. Byłam kilka dni temu u lekarza, zdecydował abym podniosła dawkę do 125 mg i spróbowała, z racji tego, że lek mi pomagał wcześniej i najprawdopodobniej teraz mam gorszy czas, więc może wyższa dawka coś pomoże. Biorę ją od wczoraj i zaczęłam się zastanawiać czy to możliwe żeby po 2 dniach odczuwać skutki uboczne po zwiększeniu? Czy ja po prostu już sobie wkręcam? Póki co wcześniej było średnio, ale dzisiaj np to jest jeszcze gorzej, silny lęk i już wkrętki, że to od wyższej dawki I tak źle i tak niedobrze…
  10. Rozumiem. Dziękuję za wszelkie rady. Jutro mam wizytę także zobaczymy co powie lekarz. Póki co jest średnio. Lęk wolnopłynący trochę zelżał, ale wciąż dokuczają mi lęki związane z wychodzeniem itd. To mnie chyba najbardziej dołuje Ale no nic, zobaczymy co powie lekarz.
  11. A miał ktoś z was tak, że na początku sertralina mu pomagała a po jakimś czasie zaczęła szkodzić? Kilka dni temu pisałam, że biorę od 4 miesięcy sertralinę, wszystko było okej aż nagle ponownie pojawiły się lęki (mimo, iż było już lepiej i była poprawa). Aktualnie to napięcie delikatnie zelżało, ale bardzo mi dokuczają lęki związane z wychodzeniem z domu itd. Dodatkowo sporo czytałam i nie wiem czy faktycznie tak jest czy się nakręcam, ale boję się, że to ten lek powoduje gorsze samopoczucie. Tylko, że to bez sensu skoro na początku czułam się lepiej Obawiam się, że psychiatra za wiele mi nie pomoże, ewentualnie zmieni znowu lek albo zwiększy dawkę.
  12. Możliwe, mam taką nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys Wizytę u lekarza mam za 2 tygodnie więc zobaczymy co powie. Póki co stan ten utrzymuje się od zeszłego wtorku. Chwilę jest lepiej, chwilę gorzej, ale lęk mimo wszystko cały czas mi doskwiera. Dobrze rozumiem, że pan bierze teraz bupropion i sertralinę w dawce 100 mg?
  13. 40 mg. Póki co leczę się farmakologicznie i na tyle ile mogę staram się sama pracować nad sobą. Na terapię prywatną aktualnie nie jestem w stanie sobie pozwolić więc czekam na wolne terminy na NFZ. Co jakiś czas chodzę też na wizyty kontrolne do psychiatry. Jeśli chodzi o moją sytuację życiową to nie uległa ona w ostatnim czasie żadnej zmianie, zupełnie nic się nie zmieniło. Zdaje sobie również sprawę, że leki to nie wszystko. Po prostu jestem w kropce i nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
  14. Lęk jak był tak jest od zeszłego wtorku. Dopiero pod wieczór puszcza gdy jestem w domu, ale na samą myśl o wyjściu lub gdy muszę jechać na uczelnię jestem po prostu przerażona Dodatkowo dzisiaj jeszcze pojawiło się silne odrealnienie. Nie mam pojęcia dlaczego. Byłam pewna, że sertralina się sprawdzi ponieważ tak jak już wcześniej pisałam, ostatnie 2-3 miesiące czułam się naprawdę dobrze i wydawało mi się, że bardzo mi pomaga. Aż wierzyć mi się nie chce, że teraz nagle mogłaby spowodować pogorszenie stanu lub przestać całkowicie działać. Zwłaszcza, że biorę ją dopiero od 4 miesięcy. Może 100 mg to jednak dla mnie za mało. Zobaczymy co powie lekarz za 3 tygodnie.
  15. Wcześniej brałam fluoksetynę przez wiele lat i bardzo mi pomagała, ale potem miałam wrażenie, że już na mnie nie działa.
×