Skocz do zawartości
Nerwica.com

lily was here

Użytkownik
  • Postów

    4 929
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lily was here

  1. no ja też jestem niemrawym pojazdem albo po prostu rozkminilysmy ten matrix jakby to babka boni powiedziala No i dziwić się że powstały religie itd skoro tak naprawdę jesteśmy tylko pojazdami dla genów brzmi bardzo smutno
  2. Z biologii to chyba życie jednostki tak średnio ma sens tylko bardziej gatunek. Bo tak jednostkowo to faktycznie jest to dosyć bezsensowne (prócz oczywiście że w życiu piękne są tylko chwile i takie tam;D ) ale natura dała nam ten instynkt życia zeby nie uświadamiać sobie jego bezsensu po to żebyśmy się chcieli rozmnożyć i przedłużać gatunek bo głównie to wszystko wokół tego się kręci i po to mamy pędzić trochę to wszystko płytkie jednak Poza tym ten sam pęd maja inne organizmy jakieś wirusy itd i tylko walczymy między sobą ale kto powiedział że powinniśmy walczyć antybiotykami z bakteriami może one też chcą żyć
  3. Właśnie w takich bezsensownych śmierciach czy tym jak ten świat jest generalnie poukładany (absurdalnie, niesprawiedliwie) widać ze tego celu odgórnie raczej nie ma. I może właśnie dlatego ludzie usilnie próbują sobie go jakoś nadać / wymyślić bo może świadomość jak bez sensu to wszystko jest jest dobijająca i to taki mechanizm obronny xD Na pewno mózg jest mądry bo sporo rzeczy sprytnie wymyślił żeby dostosować się do debilnej rzeczywistości
  4. Ale świadomość bierze się z mózgu. Bez mózgu jej nie powinno być. A skąd się wzięło wszystko to są na to teorie naukowe/biologiczne/ ewolucja itd. Dla mnie to ma sens i brzmi legit
  5. Wiem właśnie chciałam napisać o tym bo natrafiłam na jakiś wywiad gdzie opowiada o nerwicy a pisał tu?;p Ja najbardziej lubię o tych wykonawcach / stolarzach itd. Samo żyćko
  6. Tak tylko te zasady kto trafia gdzie są trochę niejednoznaczne chyba nie wystarczy być po prostu ok. no tak, ale znowu - skoro nie ma nic to ich też nie - więc nie będą mieli tego świadomości. Ja chyba wolę nic niż jakieś miejsce które wcale nie wiem czy jest spoko a jeszcze jest dopowiedziane że to jest to wieczne
  7. Nikt nie próbował zgadnąć mojego znaku. Chamy ! Znacie Piotra latałe od śmiesznych filmików?
  8. Coś co w teorii miało ulżyc (życie wieczne nie umieramy you only live twice w sumie jest też źródłem lipy i strachu że się można smażyć w jakimś kotle bez powodu. a prawda jest taka że świat jest pełen dobrych ludzi i sqrwysynow i o ile prawo nie dopadnie tych drugich to wszyscy skończymy tak samo. Co jest właśnie częścią tego całego bezsensu
  9. No tylko to też do końca nie jest zbyt logiczne bo jak ich nie będzie to nie będą za tym tęsknić. Żyją to żyją na chuj drążyć temat;p odejdą to ich nie będzie więc emocje związane z faktem że zakończyli coś będą jakby nieistniejące Na pewno wierzącym ciężej bo dochodzi rozkmina czy byłam dobrym barankiem czy pójdę do piekła (na fajna dyskotekę;p). Czy będę się plątać po domostwach i kręcić żyrandolami
  10. Nie, nie lubię. Jak również tych bzdetnych korpo maksym w stylu ‚feedback is a gift’. Nie mogę z tego …
  11. Kupiłam sobie fajny czyścik do szczotki, taka szczotkę dla szczotki i se ja fajnie wymyłam. Oprócz tego 2 kremy (jeden to filtr do twarzy bo mi się przeterminował).
  12. Dostaliśmy jakaś opaskę na rękaw pt kafeteria czy Ty rym cym dodałeś ten tag? @eRCe
  13. No to też. Trudno się w kółko bać czegoś co może nas spotkać za 2h. To powinien być jakiś mechanizm obronny;) na pewno inaczej jak masz te świadomość że zostało ci x czasu i sprawy jak w przypadku Przybylskiej tu przywołanej. Pytanie na ile się bała smierci a na ile tego że zostawia 3 dzieci
  14. Czyli odlegle to wiążąc jeżeli świat jest bez sensu - mniejszy jest żal w przypadku ew.swojej smierci. Jeśli ktoś ma podejście że życie jest spoko ale czasem bo jest takie i srakie i widzi jego częsty bezsens to mniej będzie się bal samego faktu odejścia.
  15. O no Magiera to samo. mozna to tak bardzo odlegle powiązać (w moim przypadku), że im bardziej na coś nie mam wpływu / coś jest idiotyczne tym bardziej się wycofuje. Najbardziej się stresuje, gdy mam jeszcze jakieś pole manewru i np.moglabym jeszcze podjąć jakaś decyzje żeby coś ew zmienić? Wtedy myślę. A nie jak jest pozamiatane, to nie ma nad czym, wtedy trzeba się tylko pogodzić (oczywiście nie zawsze to działa w ten sposób, czekając na jakaś diagnozę lekarska można się bać a też nic nie moc a mimo to stresować itd.). no w każdym razie jeśli ludzie którzy są dobrzy / dbają o siebie (robią to co mówią ze trzeba robić żeby długo żyć) odchodzą to w poczuciu jakiegoś bezsensu można przestać się ‚stresować’ i bać a np. zastępuje to jakaś rezygnacja
  16. lily was here

    Co teraz robisz?

    Tak właśnie napisałam o tym na tym temacie o śmierci
  17. Łukasz Litewka nie żyje, zginął w wypadku, generalnie człowiek który robił dużo dobra i jest to całkowity bezsens. nie wiem czy to ma związek z tematem, chyba żaden. Ale taka refleksja nad bezsensownością wszystkiego i niesprawiedliwością. I w takim kontekście może że nie ma co bać się czegoś, co i tak nas czeka i co sieka ludzi w całkowicie bezsensowny i nieprzewidywalny sposób w idiotycznie urządzonym świecie. Nad czym nie mamy żadnej kontroli
  18. Hej zycze ci zeby ten pobyt ci pomógł
  19. Haha ognisty . Smok Jak Zgadniecie mój to zacznę wierzyc w zodiakarstwo;p
  20. Tylko pytanie czy to strach stricte przed śmiercią czy zal za straconym zyciem/zostawienie małych dzieci i faceta. Dodatkowo miała diagnozę raka i trochę czasu na przemyślenia. Wg mnie to nie sam fakt śmierci tylko zal za tym co zostawia. Pytanie czy sie bała czy nie chciała po prostu tej śmierci
  21. O poruszyłaś coś czego rzeczywiście sie boje - stanu warzywa i niemożności zakomunikowania ze dziękuje wysiadam i brak sił / możliwości by zrobić to samemu.
  22. No tak, mnie tez trzyma co nie zmienia faktu ze dla osób, dla ktorych smierć to po prostu koniec to chyba nie ma strachu, no bo w jej momencie nie będzie już nas ani tego żalu nie będzie w tym danym momencie. To trochę jak naczelny argument ‚pro life’ ‚jakbys sie czuła gdyby cie abortowali?’ Nie wiem, bo by mnie nie było
  23. On chyba krążył wokół niej jak orbiter to chyba nie było malzenstwo te dzieci tez jakies takie niczyje były.:D
  24. Tak wiem o co chodzi;) to jest strasznie głupie, miska powinna być niezależna od obwodu Nie wiem czemu tak mieszają w tej rozmiarówce
×