Moją zasadą jest robić zgodnie z własnym sumieniem, nie krzywdząc przy tym nikogo. Niektórych zaś krzywdzi, że ktoś mu nie chce nasrać, gdy każe, nawołując przy tym do przemocy. Ja w tym zasad nie widzę, potrzeby fizjologiczne załatwiam, gdy mi się chce. Gdy mi ktoś każe spełniam wtedy ich zasady i staje się jąkaś srającą dziwką za odświeżanie.