Skocz do zawartości
Nerwica.com

lastday

Użytkownik
  • Postów

    36
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lastday

  1. Czesc spylacz :) Z gory zakladasz ze koniecznie nerwica musi wrocic, niech wraca, nie boje sie juz jej, napewno nie usiade i nie zaczne sie uzalac nad soba i tracic kolejych dni nad rozmyslaniem o tym ze znow musialo mi sie to stac Nerwica to nie jest choroba, to wszystko siedzi w naszych glowach. Jezeli bylo zle tak bardzo i jest teraz dobrze bo uporzadkowalem sobie glowe wiec dlaczego ma byc spowrotem zle? To tylko odemnie zalezy jak bedzie :) W kazdej chwili moge pozwolic jej sie uaktywnic jak kazdy czlowiek. Nie wolno czytac o tych wszystkich chorobach to na sam poczatek, przestalem czytac te fora gdzie kazdy pisze o swoich dolegliwosciach ale nikt nie napisze o tym ze zrobil cos zeby lepiej sie poczuc, to cos to nie tysiace lekarzy i szukanie glupich rozwiazan, bo kazdy lekarz wam mowi to samo ze to jest nerwica. U mnie z dnia na dzien jest coraz to lepiej :) Aha rowniez biegalem, ale wzialem sie za sztuki walki, poznasz powoli swojego ducha, swoje cialo, po takim treningu czlowiek czuje sie jak nowo narodzony i gdybym mial problem z sercem czy plucami, czy oddechem napewno bym tam padl i trzeba bylo by mnie ratowac ;P Pozdrawiam :) Spylacz znow dopadly Cie negatywne mysli, znow siedzisz i sie uzalasz nad soba. Wez sie chlopie w garsc i drugi raz pozbiedziesz sie jej szybciej bo wiesz juz jak
  2. Czesc wszystkim :) dawno tu nie zagladalem, poniewaz poradzilem sobie z ta cala nerwica na dobre Wiec jezeli ma ktos dalej problemy to sluze pomoca :) Uwierzcie mi da sie z tym wygrac, mnie sie to udalo ;D Pozbedziemy sie razem i waszych nerwic :) Pozdrawiam serdecznie :) -- 31 paź 2011, 20:39 -- Aha i mozna z tym wygrac bez tych syfskich lekow, i nawet tego nie bierzcie bo to tylko oglupi was. Terapie i te wszystkie sprawy, jezeli czlowiek sam sobie tego nie pouklada w glowie i nie zrozumie tego cholerenie skomplkowanego dzialania tej przypadlosci, bo to n ie jest zadna choroba to sobie nie poradzi ale uwierzcie mi ze mozna sie tego pozbyc :) -- 31 paź 2011, 20:48 -- I nie szukajcie na sile rozwiazan na swoje dolegliwosci, w ten sposon usprawiedliwiacie nerwice, piszecie o jakis pasozytach,, o cwiczeniach oddechowych itd... skonczcie czytac te rozne forum bo tylko znajdujecie sobie nowe dolegliowosci i uzalacie sie nad soba!!!! Nie wolno tego przy nerwicy, bo pozwalacie jej robic z was nie uleczalnie chorych, a kazda wasza choroba wyszlaby juz na zwyklych badaniach krwi!! Brac sie za siebie, i za swoja psychike, zobaczycie ze bedzie inaczej. Przy wysilku gorzej wam sie oddycha? Bo o tym myslicie i tak sobie wmawiacie, a odkiedy zaczolem trenowac i meczyc sie na potege przeszlo mi wszystko i problem z oddychaniem rowniez. Zapomnialem o tym. Pomoge wam jak bedziemy pisac pozytywnie a nie negatywnie, bo od czytania tych wszystkich dolegliwosci kazdy nawet najbardziej zdrowy czlowiek za choruje, uwierzcie mi
  3. Kochani moi! Tak mamy takie same objawy!:) Juz jest to pisane tyle razy!:) Moge o tym pisac i pisac, wiec jak czegos potrzebujecie, wyzalic sie, albo pomocy, albo pogadac o tym to prosze pisac, pomoge!:) no i poczytac wczesniejsze wpisy!:) Nie ma sie czego obawiac, i przede wszystkim robic wszystko zeby zapomniec o oddychaniu!:) jest to odruch bezwarunkowy wiec nie ma sie nad czym zastanawiac!:) i tak dziala wlasnie nerwice odrana do nocy, od nocy do rana!:) Jak sie nie uspokujesz na noc to nie zasniesz, i mysli Ci nie dzadza spokoju!:) Pozdrawiam!:)
  4. Oj dziewczyno Ty sie zadreczysz. Naprawde meczysz sie okropnie. Tak szybko zmarl? napewno byl chory tylko na sama grype!:) tylko ze pozniej okazuje sie ze chorowal na wiele innych chorob!:) ja nie choruje na nerwice, ona we mnie byla!:) grypy jakies to i ja mialem, swinke rowniez, ospe tez!:)i angina mi sie zdarzyla, jak kazdy czlowiek chyba, to co ty wymieniasz to kazdy przechodzi! a teraz sie Ciebei zapytam, od dziecka mialas nerwice? najpierw byly choroby zwykle a pozniej nerwica!!! O czym Ty mowisz cigle tylko o rakach, nieleczony refluks odrazu prowadzi do raka, opanuj troszke mysli, skoncz czytac te durnostwa w internecie!! z zoladkiem to i ja mam problemy, cholerna zgaga rok juz tabletki biore z przerwami, no ale da sie zyc!:) a zaparacia, pij ziolka!:) wszystko co opisujesz to nerwica, oddychanie, ucisk na szyji, chrypa, noz jakbym siebie slyszal. i na koniec najmadrzejsze zdanie: "nic tylko mysl o raku" zadreczasz sie!:) daj sobie pomoc, tylko zacznij myslec trzezwo!:) czytaj to co pisze i bierz sobie to do glowy powoli, a dasz rade!:) skoncz sie uzalac nad soba! Czlowiek nie zna ani dnia nia godziny kiedy ma odejsc, wiec nie zmienisz tego!:) zrozum to!:) i skoncz z ta grypa bo sie sama do niej doprowadzisz!!! [Dodane po edycji:] Jest ciezko to prawda, nikt nie mowil ze to odrazu przejdzie, ale kazdy dzien w ktorym lapie Cie chwila slabosci, i znow zaczynasz, jest przegrany, trzeba walczyc od nowa. tak to dziala, nie wolno jej ulec, bedzie Cie chwytala na wszystkie strony, jak tylko moze, i jak tylko sie da. Bedzie chciala Cie przestraszzyc! Ale nie mozna ulec jej. Lek nerwica wywoluje w Tobie lek, on wszystko nakreca, czlowiek jest slaba istota, jezeli mu cos zagraz, uruchamia sam w sobie poczucie leku. Aj to co wymieniasz to i tak jeszcze malo, ja to nieraz niezle jazdy mialem, czasami mnie dopadaja ale wygrywam szybko! [Dodane po edycji:] a teraz ide spac, bo jak pozno chodze spac to nie moge usnac hehe!:) Ty tez powinnas chodzi wczesniej spac, i kazdy kto ma nerwice!:) Przed 24!!!!:) Jutro bede dalej probowal pomoc!:) Dobranoc no i sie nie stresowac!
  5. To mi mowili co innego!:) Nie slyszalem nigdy czegos takiego ze ludzie z nerwica umieraja czesciej na raka, no ale jak tak to swinska Ci nie grozi:) Po tym co piszesz nie musi zerkac na Ciebie najlepszy psycholog!:) Acha i wiesz co choruje zapewne przy nerwicy, tylko psychika!:) A to jak z tym bedziesz walczyc zalezy od Ciebie, oczywiscie mozna i wmowic sobie ze sie ma raka do tego stopnia ze sie uwierzy w niego!:) o i wiesz co ostatnie zdanie mowi samo za siebie, jak sobie pomysle ze mam wstac taka oslabiona, to kladziesz sie z taka mysla i taka wstaniesz!:) Tak dziala nerwica!:) Porzadne lanie, i codzienne ochrzanianie ze mowisz glupoty Ci sie przyda, a zaczniesz z tym walczyc, tylko musisz sie tak zezloscic porzadnie na siebie!:) Nie poddawac sie!!! A jak Ty wierzysz w takie rzeczy to zaloze sie ze na wszystko za niedlugo bedziesz chorowac, a wtedy lata zmarnowane pelne meczarni! Niemy jestesmy podatniejsi na chorobe, a nasza psychika!:) [Dodane po edycji:] Musze was tak kobitki troszke powkurzac i podokuczac, zebyscie zaczely trzezwo myslec, no i stawily temu czolo!:) Nie odbierajcie tego w negatywny sposob!:) Dam wam do myslenia, i moze sily do walki z tym, ale tak trzeba kiedy zaczynamy sie zalic co nam to nie jest, trzeba miec osobe ktora powie, "nie, tobie nic nie jest, jest wszystko dobrze":) Widzisz co bym nie napisal Ty dalej swoje o lekrzach o chorobach o myslach, mowilem w ten sposob nie wolno!! tylko ja karmisz i nakrecasz!:) [Dodane po edycji:] Monika Ci w ten sam sposob mowi, tak to dziala, nakrecasz sie nawet nieswiadomie!:) Uwazasz ze Twoje mysli sa odpowiednie, normalne, a tak nie jest, gdzies w glebi jednak cos Cie meczy, o czyms zlym myslisz. Ja wierze ze wkoncu zrozumiecie jak to ma dzialac wszystko!:)
  6. zaden nerwicowiec nie ma obizonej odpornosci! Kto Ci tak powiedzial? Ja mialem nerwice i na zadne inne choroby nie chorowalem i nie choruje! A jak myslisz ze brakuje Ci zelaza czy tam czegos to idz zrob badania i zoabczysz co wyjdzie, pewnie nic wszystko wporzadku!:) Pisac i mowic tutaj a dalej kazdy swoje, ah te kobiety! Nerwica jak nic, mialem wszystkie objawy ktore tu opisujecie, i jeszcze czasami mam lekkie napady jak jest zmiana pogodowa no ale to juz nic!:) I nie kazdy musi miec te grzyby! na tyle ludzi u wszystkich jedne i te same objawy hehe, skonczcie sie uzalac nad soba, to zobaczycie poprawe, i szukac chorob i zadreczac sie! proboje wam pomoc a tu dalej swoje! Zrobiione macie juz wszystkie badania, ale tak to jest przy nerwicy a moze mam cos innego a moze to cos powaznego jakas choroba utajona ktora mnie zabija wsrodku, Boze to tak dziala, my nerwicowcy nie mamy oslabionej odpornosci a oslabiona psyche! Tak naprawde jestesmy zdrow!:) Dajcie spokoj z lekarzami, gdyby byl z nas ktos powaznie chory to na podstawowych badanich krwi wyszly by juz jakies lekkie zmiany!:) Wziasc sie za siebie a nie pitolic wolko to samo, a jak nie to latac po lekarzach szukac chorob i tracic lata!:) Sypiac nie moglem przez ta pieprzona nerwice, raz goraco w nocy raz zimno, jakies schizy ze zaraz sie udusze, lapalem powietrze, wydawalo mi sie ze nie pobieram wogole powietrza, ze to koniec! a nocne poty nie sa tylko typowe dla Candida! W przypadku nabrania sobie glupot do glowy to nie tak Cie obleja poty, sparalizuje nogi, wszystko moze sie zrobic!:) Tak tak swinska grypa murowana! TAka sama grypa jak i inna, na tym punkcie tez juz w glowce uroslo?:>:) Tylko nie czytaj o objawach swinskiej grypy bo zaiedlugo Ci sie zacznie, uwierz mi, to wszystko tak dziala!:) Poczytacie o jakiejs chorobie bo kazdy szuka na wlasna reke a pozniej swoje objawy laczy z ta choroba, i do lekarza nowe badania robic! I pal dalej faje, nic tak nie pomaga nerwicy!:) dobra kobity, zadreczajcie sie dalej, a nie walczcie z tym chu...twem!:) O tych naszych objawach przy nerwicy ksiazki mozna pisac, i to komedie!:) Ja dalem rade bez lekow, bez terapi! A mialem takie dni ze masakra, ale zawziolem sie, i do tej pory nie odpuszczam!
  7. Cala ta Twoja dusznosc ktora opisujesz, kiedy i w jakich sytuacjach wystepuje, wskazuje na nerwice lekowa hehe.:) Upierasz sie na tych grzybkach, wiec nie powinnas miec klopotow z nerwami!:) Flegma jest z nerwow, w jednym punkcie pisze pozytywne nastawienie psychiczne, przy nerwicy trzeba miec tylko takie.:) Moglas dopiero oddychac na swierzym powietrzu, bo czulas sie swobodnie.:) Ja bym Ci radzil jednak zajac sie nerwica i zobaczyc czy Co pomoze, ale zajac sie konkretnie, nie tracic juz tyle czas! Ja mialem wszystkie objawy ktore opisujecie a nwwet gorsze, co do oddechu to w roznych postaciach u mnie wystepowal, czylem ogromna gule w gardle jakby mi jablko conajmniej stanelo, plytki oddech, szybki, momentami az mnie przyduszalo, zwezenie gardla rowniez! Ja postawilem sie nerwicy i dolegliwosc prysnely!:) Walcze jeszcze z flegma, staram sie robic te rzeczy o ktorych napisalem, i mi to pomaga!:) Czlowiek ktory wbije sobie cos do glowy potrafi doprowadzic sie do strasznych stanow. Oczytalem sie o tym duzo, ze wszystkich dolegliowsci czlowiek moze wyleczyc sie sam jezeli bardzo tego chce i pragnie, ale trzeba cos robic, nie poddawac sie i nie pograzac sie coraz bardziej.:) Potrafilem nawet przejsc operacje nosa przez te flegme hehe, i co i nic! no a jezeli juz to te grzyby no to dlaczego tyle lat to trwa? Staram sie pomoc, sprobojcie jednak wziasc sie za siebie!:) jezeli przez taki czas i przez wszystkie badania nic nie wyszlo musi byc cos nie tak!:) A proba nie strzelba! Ale lekarzy tez trzeba odstawic, i nastawic sie pozytywnie na wszystko;) Pozdrawiam!:)
  8. Astalavista: a wyszlo Ci cos na tych badaniach?;> kiedy lekarz Cie odsylal? A i jakie choroby napedzaja Twoja nerwice? Sama napisalas jesli wyszloby cos to by, ale nie wyszlo, wiec niema co dalej szukac! Uwierzcie mi, zmuscie sie do tego zeby sie nie skupiac na sobie, nie szukac sobie guzkow, czlowiek nie jest doskonala istota, guzkow ma pelno, ale po co nie potrzebnie zawraca sobie tym glowie. Moja mam rowniez miala guza na piersi, i tez sobie sama go wyszukala, ale byla osoba tak sama nerwowa, i co przestala o tym myslec i guzka nie ma!:) Powiedz konkretnie czy te badania wszystkie ktore robilas, wskazaly na jakas konkretna chorobe? Czy tak chodzisz po tych lekarzach i szukach czego kolwiek, zeby kamien z serca Ci wkoncu spadl, i powiesz wtedy a nie mowilam ze cos mi dolega? Jezeli jest cos konkretnego to ok nie ma o czym mowic!:) Kazdy szuka sobie jakiejs choroby, nikt niechce tego pojac, chociaz lata mijaj, ze czlowiek potrafi doprowadzic sie do strasznych stanow!:) Oddech najgorsza meka czlowiek z nerwica. Ale dzien w dzien skupiacie tylko mysli na oddychanie, pierwsza mysl z jaka wstajesz jest zapewne, ciekawe jak dzisiaj bedzie? No i dziekujemy dzien spieprzony!:) Tak wlasnie to dziala!:) A tu cos na temat wydzieliny:) : 1. nurkowanie w basenie z chlorowaną wodą 2. sauna sucha naprzemian z mokrą 3. krioterapia 4.inhalacje gorące i zimne inhalolem i dostępnymi olejkami eterycznymi 5. płukanki roztworem soli i wywarami z różnych ziół 5.prawidłowe odżywianie 6.wysiłek fizyczny rekreacyjny na poziomie potu 7.higiena w pełnym tego słowa znaczeniu 8.pozytywne nastawienie psychiczne Bedzie tego duzo ale to taka pomoc:P :jeśli żadne leki nie pomagają, to spróbuj zmusić organizm do eliminacji choroby poprzez saunę suchą naprzemian z mokrą i pływanie w basenie z chlorowaną wodą. Co jakiś czas seans w kabinie krioterapeutycznej. No i systematycznie trening fizyczny na świeżym powietrzu, najlepiej rowerowy i w warunkach hartujących. Oprócz tego wysokowitaminowe odżywianie, sen minimum 8/24h, bezstresowy tryb życia. cyt. dot. hartowania: Wysiłek fizyczny; Hartowanie Do zdrowia i sprawności fizycznej dochodzi się drogą pracy mięśniowej. Praca mięśni ożywia i wzmacnia serce. Dzięki temu wszystkie narządy są lepiej zaopatrzone w krew, lepiej pracują i szybciej rosną. Polepsza się przemiana materii we wszystkich tkankach nie wyłączając kości. Brak pracy mięśniowej powoduje zanik czynności i atrofię (zanik mięśni). Przykład: ręka po zdjęciu gipsu - brak siły, chudość. Życie jest ciągiem procesów przystosowawczych. Osobnik przystosowuje się do środowiska biogeograficznego, do środowiska społecznego, do ilości i rodzaju wysiłków, do zadań specjalnych z tytułu zawodu i zamiłowań pozazawodowych. Przystosowaniu podlega budowa ciała i funkcje organizmu. Czynne uodpornienie na wszelkie bodźce obejmujemy nazwą hartowania. Potocznie zawęża się to do wyrobienia wytrzymałości na bodźce termiczne, głównie zimno. Hartować można i trzeba na wszelkie bodźce fizyczne, a także na bodźce psychiczne. Hartowanie na bodźce fizyczne podnosi skuteczność ochronną trzech najważniejszych barier organizmu: skóry, błony śluzowej narządu oddechowego i błony śluzowej narządu pokarmowego. Tym powierzchniom zawdzięczamy nasz immunitet - stykają się one ciągle z drobnoustrojami. Dopiero po przełamaniu tych barier drobnoustroje dostając się do organizmu uruchamiają ciała odpornościowe. W czasie pracy powstają w mięśniach duże ilości ciepła. Dzięki mięśniom "grzejnikom" możemy się szybko rozgrzać ruchem, a kto tego nie stosuje to natura każe mu trząść się (ruch) z zimna. Punkt czucia zimna znajduje się poniżej pępka; u zahartowanego wynosi +7oC. O takich mówi się, że mają "żelazne zdrowie" , a skóra ich stępiała na czucie zimna. Skóra ludzka ma receptorów: 250 tys. wrażliwych na ciepło i 30 tys. wrażliwych na zimno. Hartowanie otępia receptory ciepła nawet o 40%. Hartowanie zmniejsza czas przystosowania się organizmu do niskiej temperatury, przyspiesza metabolizm produkujący ciepło w organizmie. Istota hartowania: u osoby zahartowanej czas przystosowania się do niskiej temperatury jest aż 3 - krotnie szybszy. W temperaturze ok. 3 oC już po 2 minutach znacznemu przyspieszeniu ulega proces przemiany materii, a więc produkcji ciepła w organizmie. Początkowo kurczą się naczynia krwionośne skóry, maleje w nich przepływ krwi, a rozszerzają się pnie naczyniowe wnętrza ustroju. Następnie naczynia krwionośne rozszerzają się co pozwala dostarczyć oziębionej skórze ciepło i produkty odżywcze. Przy słabym zahartowaniu ta druga reakcja może nie wystąpić. Wówczas skóra sinieje, wychłodzenie będzie większe, zmaleje dopływ tlenu do tkanek, co prowadzi do spadku naturalnej odporności organizmu na infekcje. Hartowanie zwiększa przekrwienie skóry, dzięki czemu z tkanek wydziela się histamina, "odpowiedzialna" niejako za produkcję naturalnej witaminy "C" z kory nadnerczy. Taki organizm łatwo da sobie radę z bakteriami. Dzięki lepszej przemianie materii organizm produkuje więcej immunoglobin przeciwdziałających infekcjom, wzrasta ilość erytrocytów, a mięśnie lepiej znoszą wysiłek. Usprawnia się praca płuc i serca. Po terapii zimnem stosuje się terapię ruchem (kinezyterapię). Ćwiczenia poprawiają mechanizmy regeneracyjne, zwiększa się ukrwienie, polepsza lokalne krążenie krwi, zwiększa się dowóz tlenu i czynników odżywczych, zmniejszają się zastoiny żylne. Sama krioterapia (leczenie zimnem) bez kinezyterapii nie ma sensu. Wniosek praktyczny: biegać wg zasady 3x30x130 bez względu na pogodę i porę roku. Ubierać się niezbyt ciepło, przewiewnie. Po każdym wysiłku fizycznym (sport, praca) brać prysznic o zmiennej ciepłocie, spać przy otwartym oknie lub dobrze wietrzyć pokój, płukać gardło zimną wodą. Podczas kąpieli dużą powierzchnię hartowania można uzyskać robiąc prysznic zimną wodą na nogi- zaczynając od stóp, ręce - zaczynając od dłoni, twarz - kończąc na karku, nie wywołując zarazem wstrząsu termicznego a dając maksymalną produkcję naturalnej wit. C i ochronę przed chorobami.
  9. A ja mysle iz nie!:) Poniewaz dwa razy mialem robione zdjecia na zatoki i mam czysciutenikie! Wszystko na tle nerwowym!:) aha i ja rzadko choruje prawie wogole, lekow nie biore, wiec z czego sie ma oczyszczac! Udowodnione naukowo hehe i co z tego jak chodzisz po lekarzach i nic Ci nie wychodzi, i jest wszystko ok.:) Sprawdza sie to w jednostkach! no pozniej bede mial troszke czasu to gdzies to znajde!:) Adas: a na jakiej podstawie wydaje CI sie ze serce Cie przestanie bic! Przeciez to splywa do zoladka! nie wiem czy dobrze zrozumialem ale chodzi o te flagme ze tez masz!:) Wszystko ma podloze nerwowe!:) i mozna zwyciezyc z tym!:)
  10. Pewnie!:) Splywa i to caly czas wlasnie po tylnej sciance gardla, ale z gardla mi nie smierdzi!:) odpluwam codziennie i odpluwam hehe!:) A wiesz ze ta flegma to jest na tle nerwowym rowniez!:) Doczytalem sie tego i sam to wywnioskowalem poniewaz na zadnych badaniach mi nic nie wyszlo! A to wciaz mam i mam ale radze i z tym sobie, bo nerwice juz pokonalem!:) a na to tez jest sposob na ta flegme!:) Poszukam jeszcze raz, i napisze Ci co trzeba robic. Ja tak robie, ale napisac tego tak profesjonalnie nieumie, a tam jest to tak ladnie napisane!:) Zdziwisz sie jaki na to jest sposob!:)
  11. Joaśka we wszystkich prawie przypadkach jesty to nerwica. A skad wiesz ze masz przyrost tych grzybow? ja flegme mam rowniez i to taka ze masakra!:) no ale coz od tego jest inne forum jak sobie z tym radzic!:) bo juz oczytalem sie o tym ze masakra!:) a nasilaja nerwice Ci w ten sposob ze tak powiem wkurza Cie sama mysl o tym ze masz ta zasrana flegme ktora Ci przeszkadza w ten sposob to dziala!:) musze leciec pozniej napisze wiecej!
  12. tet: hehe no uzalaj sie uzalaj! Tylko zeby to uzalanie nie trwalo rok, dwa, trzy, a pozniej opamietasz sie i bedziesz bij sie w glowe ze straciles/as tyle czasu!:) to cholerstwo trzeba odrazu za morde brac!:) W moim przypadku bylo tak, wymyslalem sobie pelno chorob, oj ile ja niemialem juz rakow! co mi nie dolegalo hehe, balem sie wychodzic z domu bo zaraz umre itd, itp... wiec wkurzylem sie kupilem bilet i pojechalem sam za granice, do ciezkiej roboty na wakacje, i co? i jak wrocilem to czlowiek jak nowo narodzony! A teraz cwicze, codziennie biegam, caly czas szukam zajecia!:) A nerwica niestety przegrala, i musi sie z tym pogodzic! Zeby olac nerwica trzeba przestac sie uzalac nad soba, skupiac na sobie. Wandziula: oj napewno z tego wyjdziesz, ale przestan skupiac sie na tym oddychaniu! Nie mozna o tak nagle przestac oddychac, jezeli wszystkie badania wskazuja na to ze czlowiek jest zdrowy! A zreszta zostawcie i tych lekarzy!! NIe chodzcie nie szukajcie juz, bo to nie ma sensu, nikomu z was nic nie jest. Astalavista: twoj oddech wyglada tak jak wszystkich przy nerwicy!:) A wiesz dlaczego jest coraz gorzej? Spojrz na to co napisalas, i zobacz czy jest tu chociaz jakas jedna rzecz pozytywna, ktora wskazuja na to czy walczysz z nerwica. Napisalas "gdyby wszystkie choroby odeszly, napewno poradzilabym sobie z nerwica" ale to jest twoja choroba NERWICA, oprocz niej nie ma zadnych chorob!:) Uwierz mi, jezeli lekarze niechca Cie leczyc, to wiedza ze tak jest, bo ile mozna chodzic do nich, a nic nie wskazuje na to ze cos Ci dolega. A wszystkie guzki to sa urojenia wymyslone przez Ciebie, pozniewaz skupiasz sie na sobie, siedziesz, obserwujesz sie, szukasz, nie wolno tak! Gdybys miala infekcje lekarze napewno by Ci pomogli!:) Mnie zabolala glowa i myslalem ze mam guza mozgu hehe! i gdyby Ci cos bylo to i lekarze by chcieli Cie leczyc!:) A wyleczyc mozna sie przez to co napisalem!:) oczywiscie rowniez przez rozmowe, tylko nie taka ze caly czas sie czlowiek uzala nad soba, tylko opowiadac o tym co dzisiaj zrobilam odnosnie mojej dolegliwosci jedynej!:) aha i o tym co was boli tez piszcie, trzeba miec osobe ktorej mozna sie wyzalic sam tego potrzebowalem, ale ta osoba musi was zapewnic ze nic wam nie jest, i to normalne!:) Bede staral sie pomoc, bo wiem jak to jest!:) No i Pozdrawiam was nerwuski!=D
  13. Ja nie wiem tu mozna pisac i pisac a kazdy dalej swoje!:) O dolegliwosciach, o rakach, o duszeniu, ludzie w ten sposob nigdy z tego nie wyjdziecie!:) Mialem wszystkie objawy o ktorych wy mowicie, i po 2,5 roku udalo mi sie wygrac z ta nerwica, ale poprzez walke a nie uzalaniu sie nad soba i lataniu po lekarzach. Przyszedl tak dzien ze powiedzialem: koniec z lekarzami, koniec z wszystkim, niedam sie oglupic. Poradzilem sobie bez lekow. Rzuc cygary, to i nie bedzie pieklo! Ja mam rowniez problem z zoladkiem ale tylko z nim, zgaga codzienna i te sprawy no ale na gastro wyszlo mi ze mam jakies tam zapalenie. Z nerwicy nigdy nie wyjdziesz jezeli bedziesz caly czas o niej myslec, pisac, mowic, skupiac sie na tym ze Cie cos zabolalo. I obiecuje wam jak sie wezmiecie za siebie to i oddychac spowrotem bedziecie normalnie! Tylko zapomnijcie o oddechu, jest to odruch bezwarunkowy, wiec nie ma nad czym sie zastanawiac!:) Gdyby ktos potrzebowal pomocy to piszcie!:) Trzeba czasami sie wyzalic, ale nie co mnie boli, tylko w jakim stopniu poradzilem sobie dzisiaj z nerwica!:) Pozdrawiam!:)
  14. Oj jeszcze nie raz bedzie przyduszac! Tak juz mamy hehe!:) Ale trzeba myslec optymistycznie i bedzie dobrze!:) Nawet jak przychodzi atak, nie wolno spanikowac i sie denerwowac!:) Wprawdzie ze mna juz jest dobrze no ale nic nigdy nie wiadomo!:)
  15. Hehe. Karen ja mam to samo, z ta splywajaca wydzielina, zbadalem juz wszystko nawet operacje mialem i nic!;P Jak byla tak jest!:) Ale zdaje sie ze to wlasnie jest rowniez na tle nerwowym!:) Olej to wszystko, nie panikuj a bedzie dobrze!:)
  16. A ja wyszedlem z tego gowna, po prawie 3 latach! ludzie da sie z tym zwyciezyc!:) Tylko trzeba bardzo chciec, i robic cos w tym kierunku!:) Pozdrawiam i sluze pomoca!:) Nie szukajcie chorob!:)
  17. Dziewczyny poczytajcie posty wczesniej! tam wszystko pisalem!:) Zadajecie te same pytania, i ma Cie te same dolegliwosci co kazdy z nas tutaj!:) Wiec jeszcze raz mowie, nic sie nikomu nie stanie, nikt sie nie udusi i nikomu nic nie bedzie!:) A podstawa jest to ze gdy nadchodzi atak, nie wolno spanikowac, bo jezeli sie tak stanie, to znaczy ze na wejsciu odrazu przegralismy i dziekujemy!:) i pisalem zeby sie nie bac kilka postow wczesniej! Kazdy wpada, i pierwsze co robi to pisze swoje objawy, i ze sie boi, a nie wolno sie bac!!!!! ja rozumie ze to kazdemu przeszkadza w zyciu, ale trzeba z tym wygrac, wiecej spokoju, mniej paniki!:) I nie ma co chodzic z tym do lekarza, bo to jest nerwica i kazdy lekarz to powie!:) i to nie jest tak ze Ty masz zycie spokojne wiec nie powinna Cie zlapac nerwica! Zazwyczaj lapie ludzi ktorzy sa wrazliwi!:) Prosze poczytac wczesniejsze posty, kazdy ma tak samo, nie jestescie same! Pozdrawiam!:) no i nie ma sie czego bac!!!!!!!!:)
  18. i tak bedzie! beda lepsze dni i beda gorsze, ale w te gorsz trzeba robic wszystko zeby bylo lepiej!:) I mowi OLAC, OLAC te atai ta nerwice, i ten oddech!!!! nikt sie nie udusi! i nie badz zmeczona, tylko za kazdym razem jak Cie zlapie atak, to wyjdz przejdz sie, nie siedz w domu!! powiedz sobie ze masz sile i ze dasz rade i ze nic mi nie jest!:) no i nie badz zmeczona! u mnie kazdy dzien wygladal tak samo, jedna wielka monotonia, tylko czekalem kioedy przyjdzie atak, a tak nie wolno!:) trzeba sobie organizowac dzien!:) i rowniez nie mialem na nic sil, nic mi sie niechcialo! tak to juz jest z nerwica, ale kazdy z nas ma sile zeby wygrac z nerwica, tylko jedni sie poddadza drudzy beda walczyc, az wygraja!:) Ja rowniez pozdrawiam i wierze w Ciebie i was wszystkich! I pamietajcie nic wam nie jest!:) No lece na autubus i w pilke grac hehe!:)
  19. Dziewczyny ile razy trzeba mowic! Nic wam nie jest i nie bedzie! Olejcie ten oddech, dajcie spokoj z lekarzami bo to i tak wam nic nie pomoze!! nerwicy nie da sie wyleczyc poprzez chodzenie po lekarzach, jej wogole nie da sie wyleczyc, z nia trzeba wygrac!! Tlumacze wam, ze nie wolno sie uzalac nad soba! A tu dalej, ze nie ma poprawy, ze juz sie nie ma sily! Nie wolno sie poddawac, trzeba z tym wygrac!!! i olejcie ten gleboki wdech, zobaczycie ze jak go olejecie to co jakis czas normalnie bedziecie go braly!! Jakbyscie sie mialy udusic to juz dawno by sie to stalo!:) Wiece to jest tylko nerwica!!! A lekarze nic nie wiedza bo nic Ci nie jest! Teraz jest taka piekna pogoda, wychozcie miedzy ludzi, rozmawiajcie o wszystkim tylko nie o nerwicy, nawet jak Ci zle sie robi, to przeczekaj to, mow sobie sama do siebie ze to tylko nerwica i zaraz mi przejdzie!:) I nie piszczcie wiecej ze plakac sie chce, ze brak sil, bo tylko karmicie nerwice i bedzie siedziec w was. A drugi jak to czyta przy nerwicy to albo zaraz bedzie mial takie same objawy albo sie bedzie rowniez podlamywac!! Piszcie same dobre rzeczy!:) Pozdrawiam, i nie poddawac sie!! :)
  20. a czy jedynym sposobem na wygranie z nerwica i z lękami sa leki? Wydaje mi sie ze nie, ja sobie poradzilem nie biorac lekow. To siedzi tylko w naszej glowie, i to od nas zalezy czy my pozwolimy panoszyc sie nerwicy w naszym mozgu, i zeby utrudniala nam zycie, czy staniemy jej naprzeciw i zwyciezymy. ciagla mysl o niej i uzalanie sie nad soba, tylko karmi ja. Mozna o tym mowic, ale mowic osobie ktora utwierdzi nas w tym ze nic nam nie jest. A rozmawiac o nerwicy powinno sie w sposob wesoly, mowic o tym co zrobilo sie dzisiaj aby pokonac ja. a nie ciagle co nas boli, ze juz nie mam sily. To meczy fakt, okropnie, ale trzeba znalezc w sobie sile i wygrac z nia!!! i jakby kto mial sie z nas udusic tak na chlopski rozum to juz dawno by sie to stalo. lek powoduje wieksze dusznosci, poniewaz gdy nie uda Ci sie zlapac glebokiego oddechu, wtedy kiedy glowa Ci mowila, ze to ma byc teraz,chociaz to wogole nie jest potrzebne, jedynie czasami i przy zmeczeniu, ale tak to sie zakodowalo u nas w glowie, to wtedy juz kazdy mysli o nie moge powietrza nabrac cos jest nie tak. i dalej juz napewno nie zlapiesz, bo powstaje lek. Pani Izabelo, pania to oddychanie meczy juz tyle lat, jakby miala sie pani udusic to juz dawno by sie to stalo. Robilismy wszyscy badania, na wszystko i kazdy zdrowy, wiec niemozna isc, i nagle sie udusic, to jest tylko nasza podswiadomosc i nasza glowa, w ktorej wszystko jest zakodowane!:) Pozdrawiam!:)
  21. Ja jak zaczynalem brac to tez takie mialem nadzieje!:) bralem przez jakis czas, czulem sie tak samo, no i postanowilem to odstawic cholerstwo! a to co Ty opisujesz, to sa objawy nerwicy!:) nie masz sie co martwic, nerwica na rozne sposoby atakuje!:) zeby Cie tylko wsytraszyc, i kazdemu objawowi odzielnie trzeba stawic czolo!:) walczyc z nia codziennie!:) i aby lek z nami nie wygral!:) to mrowienie to ja na samym poczatku mialem wszedzie!:) na kazdej czesci ciala!:) Pozdrawiam!:) monis nie poddawaj sie!:)
  22. Leki nic nie daja. Jezeli sama nie bedziesz chciala wygrac z tym, to bedziesz sie meczyc. Leki moga tylko to stlumic i czlowiek uzaleznia sie od nich!
  23. Tak ja mam ta okropna sline! nie moge sobie z nia poradzic juz kupe czasu!;/ I krew rowniez u mnie wystepuje! i jeszcze to jest tak okropnie geste ze szok!;/ Monis co do ziewania przeciez za kazdym razem kiedy Ty chcesz nie mozna ziewnac! nie przejmuj sie tym!! nie zwracaj uwagi! Musisz spokojnie oddychac nie lap caly czas tego powietrza!:) musisz to olac!!:) a mi na sen pomagal dziurawiec z miodem!:) pozdrawiam!:)
  24. I napewno bedzie ok!:) Sama widzisz, juz myslisz co bedzie jutro, ze znow bedziesz miec napad leku, i zle do tego podchodzisz!:) Mysl o tym ze jutro bedzie coraz lepiej, nie bedzie zadnych napadow!:) Ja mialem i sciski i jakies niby gule w gardle szkoda gadac! Napisz jutro jak rtg!:)
  25. Kaszel to masz z papierosow! meczysz sie tak 5 dzien ja sie meczylem poltorej roku! i mam 21 lat!:) ja rowniez myslalem ze problem lezy w moich plucach, a jak sie okazalo pluca idealne! i przestan mowic takie pierdoly, nie masz zadnego raka!!!!!!! i napewno sie nie udusisz!!!! przestan sie na tym skupiac caly czas, i pisac o tym!! uspokoj oddech a zobaczysz ze minie, nawet jak bedziesz miala uczucie ze cos kaze Ci nabrac gleboki oddech, nie nabieraj go, oddychaj caly czas spokojnie i rowno!:) jestes zdrowa wiec nie ma mozliwosci zeby sie nagle udusic!
×