Skocz do zawartości
Nerwica.com

MiśDuży

Użytkownik
  • Postów

    678
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia MiśDuży

  1. ------- Ja wiem, że takie treningi kosztują chore pieniądze, ale doznałem olśnienia, bo skoro i tak miesięcznie wydaję właśnie na bździny, które nie pomagają, a jeszcze mi szkodzą, to postanowiłem spróbować czegoś, czego nigdy nie próbowałem czyli ruch. Zapomniałem jeszcze powiedzieć, że zaczęła znikać u mnie abulia, apatyczność oraz rusza powoli anhedonia. Na te 3 objawy od lat nie pomagają mi żadne leki.
  2. Wiesz w moim przypadku, wiele problemów psychicznych, dało się rozwiązać zupełnie różnymi nietypowymi rzeczami. Kiedyś byłem strasznie nieśmiały, a nawet był okres fobii społecznej. Psycholog namawiał mnie na terapię, a okazało się, że to wynikało wszystko z moich kompleksów na punkcie wyglądu. Wygląd mało męski oraz wysoki głos. Po terapii hormonalnej nabrałem męskiego wyglądu i od kilku lat mam już normalny, męski głos. Teraz okazuje się, że siłownia świetnie działa mi na nastrój, a nawet na sen. A z biegiem czasu w końcu schudnę, będę postawny, silny, sprawny, a nie jak jakaś totalna kaleka. Jeszcze inne rzeczy, zmniejszają stężenie dysfunkcji psychicznych. Nikt cię nie kopnie masz rację bezspornie i ja go kopnę jak cię kopnie ,
  3. U mnie w mieście jest taki premium klub, gdzie nie masz ludzi w okół. Tylko ty i trener, co dla mnie jest ogromna zaletą, bo nie czuję skrępowania w czasie ćwiczeń, szatni czy prysznica. Jeden, godzinny trening kosztuje 250zl, są jeszcze pakiety kilku treningów co taniej wychodzi, ale to są setki zł do 1600zl. Ja korzystam z pakietów, bo skoro i tak mam zamiar chodzić dłuższy czas, to wychodzi to jednak taniej. A i pewnie mnie zaraz tutaj ktoś kopnie, ale w MOIM przypadku 250zł za godzinny trening zrobiło znaczniej więcej dobrego, niż godzinne pogaduszki u psychologa za taką samą kasę. PS. Wiem, że są psycholodzy na NFZ, ale z różnych względów chodziłem prywatnie.
  4. Mówi jakie ćwiczenia wykonywać, by osiągnąć upragniony cel, obserwuje czy poprawnie się je wykonuje, no i motywuje. Kosztuje to kasy, ale zamiast wydawać kupę kasy na lekarzy, leki i ozempiki, to lepiej wydać na taką siłownię. I więcej pozytywów widzę po tych 2 treningach i niż po żarciu tony leków latami. Obecnie jestem tylko na wenlafaksynie 37,5mg, nicergolinie 30mg, pramipeksolu i metylofenidacie i na dwóch lekach hormonalnych.
  5. Tylko dlatego, bo jest trener. Samodzielne ćwiczenie na siłowni czy w domu w ogóle nie wychodziło i bardziej mi szkodziło niż pomagało.
  6. Jestem po drugim treningu, a kilka dni temu po masażu. Wyraźnie poprawiła się moja postawa ciała, już nie jestem taki przygarbiony. Nastrój jeszcze bardziej się podwyższył, nie odczuwam już przewlekłego zmęczenia. Po dzisiejszym treningu odblokowały mi się drogi oddechowe i mimo zaciskania, oddychało mi się głęboko i lekko. Przedtem było czuć pewien opór w klacie.
  7. Robiłem nawet co dwa tygodnie badania, bo się sraczkowałem. Mam znaczne stłuszczenie wątroby i jest ostrzeżenie w ulotce o tym, choć bez duloksetyny alat mam tylko o 10 podwyższony. Rosną mi też alaty na 50mg agomelatyny, ale dla mnie to jest śmieciowy lek i nie warty ryzykowania wyższej dawki.
  8. Tak i dopiero znacznie mi skoczyły próby przy połączeniu z duloksetyną alat 180 wtedy był.
  9. Nie zmieniam płci. Zmieniłem nazwisko i teraz w trakcie zmiany imienia jestem. Po prostu tak się jakoś stało, że bez problemu całkowicie odstawiłem pregabalinę. Ja ją jako środek antydepresyjny bardziej stosowałem, bo jak czułem się jak gówno, to po godzinie od zażycia zdecydowanie polepszało się. Nie umiem powiedzieć jak to się stało.
  10. Kiedyś lekko. Ty razem miałem miałem apetyt, jakbym jadł olanzapinę. W ubiegłym roku wielokrotnie odstawiałem pregabalinę i nie dało się. Od razu spadał nastrój i robiło się pobudzenie. Tak w ogóle to, wprowadzam radykalne zmiany w swoim życiu, łącznie ze zmianą tożsamości.
  11. Ja się nie mogę uwolnić z leków z powodu ostatniej depresji. Jak tylko się odstawiło antydepresanty, to zaraz spadał nastrój, jak pregabalinę, to pojawiało się znerwicowanie. Pregabaliny nie biorę już kilkanaście dni i nie mam żadnych objawów nawrotu. Lekarka kazała też obniżyć wenlę do 75mg. PS. Zmniejszyła mi się dziś anhedonia Ogólnie czujé się świetnie.
  12. Brałem 3 miesiące ozempic i schudłem na nim 10kg. Szczerze, to bez sensu to brałem, bo gdybym nie brał psychotropów, to bym tyle schudł w takim samym czasie i bez ozempiku. W grudniu brałem miesiąc kwetiapine i przytyłem kilkanaście kilo, ale ozempiku już nie brałem, szczerze. Lek uważam za przereklamowany. Brałem cały zakres dawek. Jedyny skutek uboczny, to wstręt do jedzenia i 400zl mniej na koncie. To już wolę wykaraskać się z tych wszystkich psychotrutek i na siłownię chodzić.
  13. Ze wszystkich dziedzin medycyny to 10 leków będzie. Jak schudnę i się wyćwiczę, to odejdą dwa leki hormonalne no i ozempiku nie będę musiał brać. Pregabaliny już nie biorę i nastrój mam wciąż dobry i nie mam lęków. Ogólnie, to agomelatynę też będę chciał pogonić i nicergolinę, bo jak będę miał ruch, to nie potrzeba mi będzie leku na krążenie.
  14. Chcę dążyć do tego, by zostać na agomelatynie, metylofenidacie, nicergolinie i pramipeksolu. Reszta leków niech idzie w cholercię.
×