Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Sebix666

Użytkownik
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Panie Rafale czy jest szansa... Możliwość jakoś chwilę z Panem na priv popisać?
  2. No tak trochę tego jest. Tyle że mi się wydaje że to jakby jest bezpośrednio z nią związane. Te niechciane zbliżenia (w moim odczuciu) takie napiecie w mojej głowie spowodowało (napiecie nerwowe tak mi się wydaje) że po tym odczuciu porażenia w głowie mam wrażenie że to jakby do tej osoby jest tylko skierowane (albo może takie moje tylko oczucie jest.) że tak to ujmę nie wiem jak w przypadku innych kobiet. Ale nie o tym miałem... Czy to o czym Pan pisze wyżej (te możliwości które jeszcze mam) mogą też mieć wpływ na naszą percepcję, emocje?
  3. Byłem na prześwietleniu głowy i nic nie wykazało. Ale wierzę w to że ktoś mi wkońcu pomoże. Może udam się na rezonans. Biorę duolexetine. One tłumią trochę ból. Bez nich byłem na granicy obłędu z tego bólu. A czy jest jakies badanie które ma na celu przebadanie układu nerwowego czy z nim wszystko ok? Dziękuję za dobre słowo.
  4. Przyjaźń związek mieszkamy razem. Wciąż wierzę że ktoś zdiagnozuje mój problem i mi pomorze. Aczkolwiek byłem już u paru neurologów psychiatrów, psychologów- miałem terapię ale to nie pomaga. Byłem nawet u hipnoterapeuty i nikt jaak narazie mi nie jest w stanie pomóc. Od 4lat jak jesteśmy razem biorę psychotropy by udźwignąć ten ból w glowie po lewej stronie. Wogole kiedy to wszystko miało miejsce miałem uczucie jakby piorun mi uderzyl po lewej stronie w głowie i od tej pory jest ten problem już 4lata. Ciągle to samo miejsce boli. Ja sam jak zaglądam wewnątrz siebie mam wrażenie jakby porażone zostało jakieś miejsce odpowiedzialne za emocje. Wiem że może pisze jak opętany ale poprostu nie wiem co mam już robić. Wiem że napiszecie to poprostu ją zostaw... Ale ja nie chce jej stracić i chce by ktoś wkońcu mi pomógł. Szukam już jakiś informacji na ten temat i pomyślałem że to jest teraz może ptsd. Przepraszam za ten natłok myśli w większości może zbyteczny. Ale chciałem poprostu to bardziej zobrazować
  5. Witam. Czy wielokrotny niechciany seks może prowadzić do braku odczuwania pozytywnych bodzcow podczas seksu(nadal z tą samą osobą!) a zamiast tego czyli jakiejkolwiek przyjemnosci przynosi tylko ból psychiczny podczas i po stosunku i zero odczuwania przyjemnosci? Ten ból zresztą towarzyszy cały czas non stop 24h na dobę 7 dni w tyg. Czy możemy mówić tu o ptsd?
×