Skocz do zawartości
Nerwica.com

Venencja

Użytkownik
  • Postów

    216
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Venencja

  1. Ja miałam w sumie tylko jeden dzień mdłości, przy pierwszym wchodzeniu dwa tygodnie mnie trzymały, więc spoko. Ale lęk dzisiaj nie do wytrzymania odcięcie dosłownie. Dlaczego człowiek musi tak cierpieć ? Jak długo u Was było gorzej niż przed wzięciem leku? Bo ja już nie pamiętam
  2. Dzięki za odpowiedź, wielu moich znajomych brało Escipram i jestem jedyną z tak porąbanymi efektami ubocznymi. Tym razem juz wiem z czym to się je, więc jest mi lżej psychicznie. Lubię się jednak upewniac, że to efekt brania leku- no cóż każdy ma jakieś fiksacje ja muszę wszystko wiedzieć i przeanalizować i to moja bolączka
  3. Hej. Nadszedł ten dzień drugi raz wchodzę na Escipram. Objawy wróciły, ale była to moja wina niestety. Teraz mam w planie zrobić to porządnie, regularnie i z głową. Lekarz chciał mi przepisać inny lek, ale bałam się efektów ubocznych, bo nie mogę wziąć wolnego (mam swoją działalność). Myślałam, że tym razem wejście będzie łatwiejsze, ale niestety nie jest…pocieszcie mnie, że też macie uboki zdycham od rana - mdłości, jadłowstręt, sztywne ciało, zawroty i ból glowy. Za jakie grzechy humor mam nienajgorszy, ale te mdłości to jakiś hardcore - czy na to coś pomaga ?
  4. Schizofrenia lepsza od depresji? nie sądzę. Miałam dwie osoby chore na tę okropną chorobę- babcie i wujka. Żadna z nich nie żyła normalnie, wujek jest w ten chwili w DPS’ie. Nie był w stanie samodzielnie egzystować, leki go na przemian usypiały i ożywiały w zależności od rodzaju. Gadał bzdury i był na rencie od 25 roku życia. Koszmar. Moja babcia też wiecznie spała po lekach i zero siły na cokolwiek. Oboje mieli\ mają paranoidalną i ja oceniam ich życie jako wegetację bez szans na normalne funkcjonowanie
  5. Leki trzeba brać cierpliwie, ale z moich obserwacji ( mam koleżanki, z którymi wymieniam się opiniami na bieżąco, bo się wspieramy w leczeniu) samo branie leku nigdy nie będzie dobrym rozwiązaniem na 100%. Jak się cały czas tkwi w stresogennym środowisku lub w głowie ma się niedobre schematy poznawcze to zawsze wejdą złe dni i przeróżne objawy stresu. Ja mam bardzo stresującą pracę- są badania na ten temat, ze powoduje lęki. Dlatego wiem, że jeżeli chcę żyć bez tego gowna, muszę zmienić pracę albo chociaż w jakimś stopniu się z niej wycofać. znalezienie źródła problemu to chyba clue ozdrowienia…dawki to jest rzecz dodatkowa, ale to moje zdanie. Ja półtora roku temu byłam w tragicznym stanie, nie mogłam chodzić tak miałam momentami sztywne nogi, nie miałam siły wstac z łóżka. Długo mi zajęło wyjście z tego stanu, ale zrobiłam to na 10mg i medytacjach, spacerach po lesie, zmuszaniem się do wychodzenia do ludzi i ćwiczeniem oddechu. I powiem szczerze, że momentami nie wierzyłam, że jeszcze będę żyła normalnie…
  6. Jeżeli bierzesz od grudnia to wcale nie tak długo. Często jest tak, że nie widzimy progresu na bieżąco, ale z perspektywy czasu już tak. Nie wiem tylko jak się czujesz i jak się czułeś w grudniu…u mnie Esci się bardzo długo wkręcało. Wydaje mi się, ze z 4-5 mies, próbowałam wchodzić na 15mg, ale nic nie przyspieszyło. Po 8 mies na 10mg dopiero czułam się normalnie już tak na 100%
  7. Wczoraj wzięłam 2,5mg i nic nie czułam, więc dzisiaj 5 sobie zapodałam i to już czuję gorąco w klatce i różne inne rozrywki. Tym razem też nie mam takiego okropnego stanu jak za pierwszym razem, więc może pójdzie sprawniej…
  8. Hej, tak jak Ci pisałam, ja też przytyłam na Escipramie. Ale ciężko stwierdzić ile, bo najpierw bardzo schudłam z powodu lęków, somatów, potem covid (2 tyg nie mogłam jeść) i w końcu wejście na Escipram wiązało się u mnie ze strasznymi mdlosciami i też prawie nie jadłam. Także schudłam kilka kg, a przytyłam z 10 na bank. Ja 2 mies temu próbowałam zejść z Escipramu po roku, lekarz mi to zasugerował, ale niestety przechorowałam paskudną grypę i w trakcie złapało mnie znowu- sztywność, bóle głowy i lęki. Czy ktoś ma doświadczenie z powrotem na leki i może mi powiedzieć czy uboki są takie same jak przy pierwszym razie czy organizm już trochę lepiej reaguje? Jestem trochę podłamana, bo miałam super miesiące teraz, a odstawienie poszło mi sprawnie. Mam teraz jednak nieciekawy okres, bo szukam pracy i muszę się postawić na nogi jak najszybciej…
  9. Rozumiem, ze wszystko wróciło? Ja jeszcze też nie mogę powiedzieć, że jestem całkiem zdrowa, ale leki wzięłam, żeby pozbyć się somatów. Cel osiągnęłam w 95% i w sumie resztę chcę zrobić sama. A swoją drogą to brałam leki równo rok i teraz już często zapominam brać i w sumie chyba odstawię totalnie…
  10. Hej, dawno mnie tu nie było! W zasadzie funkcjonuje już normalnie, choć nadal zdarzają mi się słabe dni. Słuchajcie jakie macie doświadczenia z odstawianiem Esci? Pojechałam na wyjazd i nie wzięłam leków już 5 dni, zastanawiam się czy mogę już po prostu nie brać. Jak myślicie? Nic mi nie jest w zasadzie, ale może dopiero za pare dni mnie weźmie i lepiej jeszcze pobrać np. 5mg? Do tej pory brałam po 10?
  11. Nie działa szybko. Co to to nie. Ja biorę od stycznia. Od 1 marca 10mg i kilka tyg brałam 15, ale już jestem znowu na 10. Dopiero w sierpniu poczułam znaczną poprawę samopoczucia. Czyli w zasadzie po pół roku przyjmowania 10mg, a potem 15. Tak ja przytyłam okrutnie, nie wiem o co chodzi. Nie jem jakoś więcej, ćwiczę i bardzo dużo chodzę (wczoraj np. 9 km). A jestem tak gruba, że szok. Już nie wiem czy to wina Esci czy efekt jojo, bo bardzo dużo schudłam przez lęki, ale teraz jestem zdecydowanie grubsza niż przed chorobą…myślę, że od marca mogłam z 8kg przytyć
  12. Hejka po przerwie….nie było mnie prawie miesiąc. Ogólnie czułam się już całkiem nieźle. Miałam nawet w planie zejść znowu na 10mg, bo przy 15 jestem strasznie senna. Ale jednak nie zeszłam na niższą dawkę, bo miałam trudne dni ostatnio i trochę mnie znowu napięcie ogarnęło. Ucisk w głowie, sztywność i ogólnie jestem rozbita i znowu w lęku. Ja to potrafię Już ponad 2 miesiące jestem na 15mg, wcześniej 3 mieś na 10mg. Chyba jednak czas wrócić na psychoterapię… Jak tam u Was?
×