Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Grzegorz76

Użytkownik
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Sytuacja wygląda tak, że jestem w szpitalu na internie obecnie. Źle się czuję, badają mnie... Sypiać dalej praktycznie nie sypiam. Ciśnienie się unormowało, ale to nic nie daje. Lerivon nic nie daje, Nasen prawie nic nie daje, Estazolan nic nie daje (dziś miałem 1 próbę). Wygląda na to, że żeby spać to chyba muszę zacząć używać eteru, albo walić głową w ścianę (taki czarny humor)...
  2. Leki biorę zlecone przez Psychiatrę. W tamtym roku miałem podobny epizod - skończył się szpitalem. Wtedy Lerivon i Duselvia chyba zadziałały. Teraz nowością jest dla mnie Asertin, niestety Lerivon nie daje rady nawet w dawce 60mg mnie uśpić na dłużej.
  3. Cześć, od 3 tygodni mam nawrotowy atak nerwicy lękowej (somatyzacja objawia się bardzo wysokim ciśnieniem, kołatanie serca, arytmia, bezsenność, brak siły). Prawie od początku zacząłem brać Asentra i Lerivon oraz doraźnie Hydroksyzyna. Niestety do tej pory nie udało mi się ustabilizować sytuacji. Największym problemem jest brak snu. Obecnie jestem od tego bardzo osłabiony, bez sił i wychudlem bardzo. Nie wiem jak to się skończy jak w końcu nie zacznę spać. Mam wrażenie, że teraz ze zmęczenia już nie mogę spać. Boję się brać typowy lek na sen bo po kilku miałem omdlenia (ketaral, nasertin) a mieszkam sam. Może ktoś miał podobny problem? Jak wyjść z tego błędnego koła? Są jakieś bezpieczne leki nasenne?Czy to możliwe że Asentra jeszcze zadziała?Tak źle to jeszcze się nie czułem nigdy.
×