Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Pellleryna

Użytkownik
  • Zawartość

    46
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Czy to możliwe żeby pojawił sie problem z zasypianiem po kilku miesiącach zażywania fluoksetyny? Na początku nic, dopiero po około 4 miesiacach ten problem się pojawił. Kiedyś brałam ten lek i zastanawiam się czy to od niego czy po prostu taka faza mi weszła.
  2. Nie mam pojęcia, jak mnie złapało to zdążyłam jeszcze połknąć propanolol. Zanim pogotowie przyjechało, po jakich 20-30 minutach, to tętno spadło i jak mi mierzyli mówili, że jest ok. Ale co ja przeżyłam to tylko ja wiem. Byłam jak flak, wypruta z sił, zabrali mnie na obserwację. Nie wiem czy lek zdążył zdziałać czy samoistnie zaczęło spadać. Później już mi się takie cos nie przytrafilo. Jeszcze po ketrelu mialam jazdę i też jak przestalam brac to bylo w porządku i kic się nie dzialo. Przy ketrelu to mi cisnienie jeszcze poszlo, gotowalam się.
  3. Mi po nim skoczyło tętno do tego stopnia, że nie mogłam się ruszyć, pogotowie mnie wzięło. Ja zażyłam tylko jedną tabletkę 10 mg i to mi wystarczyło. Wszystko stało się w kilka godzin ok 3-4 godz po zażyciu tabletki. Ale zastanawiam się czy przypadkiem nie nastąpiło tak z powodu interakcji między fluoksetyną czyli ssri z tlpd. Tylko, że taką kombinację zalecił mi lekarz. Fluo brałam już dłuższy czas i lekarz polecił włączyć anafranil bo podobno taki dobry na nerwicę. Jak już wcześniej pisałam, ja mam organizm wrażliwy, plus połączenie ssri oraz tlpd i taki był tego skutek.
  4. Ja nie polecam anafranilu, mam złe doświadczenie. Ogólnie nie polecam tlpd, ale rzeczywistość jest taka, że każdy musi wypróbować na własnej skórze co mu pasuje. Ale tlpd to jakaś porażka jak dla mnie. Mam wrażliwy organizm, często gwałtownie reaguję na leki przeciwdepresyjne. Bardzo małe dawki działają na mnie jak te terapeutyczne. Nie polecam tlpd nikomu kto ma taką wrażliwość jak ja.
  5. Która to oryginalna wersja paroksetyny? Ktoś ma doświadczenie z braniem paroksetyny innych producentów, czy odczuł jakaś różnicę?
  6. A czy normalnie dostepny jest Effectin pfizera, bez problemu da się kupić? Czy to jakieś ostatnie leki tej wersji?
  7. Spotkałam się z twierdzeniem, że prega może pogłębić depresję, podobnie jak przy regularnym zażywaniu benzo. Czy ktoś tez o tym słyszał lub doświadczył? Nie jest to lek przeciwdepresyjny, depresji nie leczy i jestem w kropce, bo ja depresję mam i to dużą. Przepisal mi pręgę lekarz psychiatra, mówić że depresję to szybko można wyleczyć, ujął to tak jakby depresja byla drobnostką. Pręgę dostalam na nerwicę i w wizji lekarza jak prega zadziala na nerwicę to i depresja mi minie....Co wy o tym sądzicie?
  8. Ktory lek fluwoksamina jest oryginałem, np przy wenli Effectin oryginał, a tu który?
  9. Czemu tu nie ma sondy jak przy innych lekach? Zawsze byłoby jakieś rozeznanie ilu osobom pomógł...Nie wiem na który lek się zdecydować, wenla czy paroksetyna lub fluwoksamina. Depresja z nerwicą, myśli natrętne, ogromny smutek i płacz codziennie po kilka razy dziennie, rozpacz i wykańcza mnie to. Już klnę na siebie i zabraniam sobie tak płakać ale kuzwa nie wychodzi mi to.
  10. To po pregabalinie wystąpiły problemy z sercem? Właśnie przepisał mi to psychiatra, zapewniając, że nie ma wpływu na serce, ani nie spowoduje lęków. Dopytalam się czy w razie lęku mogę zażyć bromazepam do pegabaliny to powiedziala, że tak. Teraz czytam, że raczej nie. Ręce opadają, nie wiem teraz czy to brać.
  11. Wczoraj miałam wizytę online z psychiatrą, innym, zmieniłam może nie potrzebnie. Po opisaniu moich objawów poczułam się zlekceważona, mam okropne natrętne myśli w tym samobójcze, jestem załamana i ciągle płaczę. Od tego płaczu codziennie boli mnie glowa, którą mam ochotę rozj... o ścianę. Oczywiście nerwica też nie daje mi spokoju. Bardzo liczyłam na jakiś lek który powstrzyma mi ten ogromnym smutek, którego nie mam sily znosić. Pani lekarz stwierdziła, że depresję to można szybko wyleczyć i sama znika po 8 miesiącach i że zajmiemy się nerwicą. Przepisala mi pregabaline oraz fluanksol w razie gdyby z pregabalina nie poszlo. Coś czuję, że te leki mi nie pomogą. Naciskałam, pytałam, mówiłam, że potrzebuję czegoś bu już tak nie rozpaczać i nie płakać. Po tej wizycie płakałam i dzisiaj również, nie poznaję siebie zupełnie, depresja zrobiła ze mnie innego człowieka. Ten ciągły płacz mnie dobija, co ja mam zrobić? Ta cała wizyta była jakaś dziwna, skasowane duże pieniądze i ledwie pół godziny rozmowy.
  12. Ja nie pytałam o żadne tabletki, ja się spytałam czy można zażyć iberogast lek składający się z wielu ziół i bromazepamem jednocześnie. Chodzi tu o możliwe interakcje. Faktycznie moje pytanie było nie dokładne, pisane na szybko w bólu. Oczywiście chodziło mi o przyjęcie bromazepamu doraźnie w razie napadu lękowego. Iberogast zażyłam i pomógł, a bromazepamu nie, bo nie było takiej potrzeby, nie miałam napadu lękowego z czego się cieszę. Pytanie to skierowałam tu bo od tego jest to forum by wymieniać się doświadczeniem, służyć radą. Pomyślałem, że prędzej tu dostanę odpowiedź, bo zapewne już ktoś takie kombinacje stosował. Do niedawna byłam leczona u psychiatry na NFZ i jak się domyślasz nie mogłam tak po prostu zadzwonić i zapytać o radę. Musiałabym czekać jakiś tydzień lub dwa na wizytę, a tu odpisano mi szybciej i tym samym byłam spokojniejsza. Jeszcze jakieś pytania? Jeśli tak to pisz na priv, bo one nic nie wnoszą do tego tematu.
  13. Moje bóle somatyczne do tego stopnia wywróciły mi życie, że od 8 lat nie mogę się pozbierać. Ja w liceum miałam tylko poranne nudności i jadłowstręt. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że to objaw nerwowy. Od jakiegoś czasu piję melisę, taką herbatkę i muszę przyznać, że działa. Od tego mojego dużego napadu bólowego tylko jeden raz zażyłam iberogast i serio pomógł. Melisa działa, bo i benzo nie brałam od dwóch tygodni. Idealnie nie jest, bo w końcu to tylko herbata. A jutro mam w końcu wizytę u psychiatry online, bo inaczej nie miałabym siły iść. Mam nadzieję, że kobieta okaże się w porządku i będzie miła.
  14. Lekomania mi nie grozi, gdyby było możliwe to nic bym nie brała. Nawet witamin nie biorę regularnie.
  15. Przeprosiny? Dobre sobie, to byłby cud. Przede wszystkim uważam, że najważniejsze jest przyznanie się do swojej winy, do wszystkiego złego co się zrobiło. Mój ojciec alkoholik czasami gdy zaczynał jakąś zdawałoby się poważniejszą rozmowę, nie potrafił przyznać się do tych rzeczy które zrobił, wręcz wypierał się zarzekając, że on na pewno tego nie zrobił... Powiedzcie jak można oczekiwać od ofiary zrozumienia czy wybaczenia, skoro pluje się jej w oczy. Ja w takich momentach zaciskałam zęby, bo po takich zaprzeczeniach wiedziałam, że to nie jest poważna rozmowa tylko jakiś cyrk. Przypadki kiedy pił tak, że odbijał się od ścian były rzadkie. A wiec nie możliwym jest by nie pamiętał tego co robił. Pił tak, że był nawalony ale trzymał się na nogach równo, przy czym miał ogromny przypływ agresji fizycznej i psychicznej. Kiedyś była okropna awantura o to, że moja matka jest wiedźmą, czarownicą, czarnowidzi itd. kumpel od piwa tak mu podpowiedział. Odwiózł go do domu jego braciszek, juz z balkonu widziałam co się święci, kiwał się na boki, a więc będzie hardkor. Ile ja mialam wtedy lat, może 14. Od dziecka musialam wypatrywać czy sytuacja w domu jest spokojna czy zaraz wybuchnie. To bylo okropne uczucie, wyczekiwanie na armagedon....No i jakie "przepraszam", czy te słowo coś zmieni? Jeszcze gdyby to słowo miało jakąś jakość. Każdy sobie może rzucić "przepraszam" i po tym dodać sznur swoich wątków i rzekomej sklerozy. Tak jak wspomniałam, najpierw kat musi się przyznać do swoich win, wtedy te słowo nabierze jakości prawdy.
×