Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Zjadamkoty

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  1. Dopóki nie poczuje prawdziwej potrzeby zmian wynikającej prosto z niej samej raczej nic z tego nie będzie. Od ciepłych słów zdecydowanie bardziej wskazana jest farmakoterapia , a gdy już nadejdzie ten wspomniany przez Ciebie "czas" warto byłoby wziąć się w garść i po prostu ruszyć.
  2. Moja psychoterapeutka zawsze mi powtarzała "panie Michale, nie zaczniemy terapii dopóki nie przestanie się pan użalać i marudzić". Mówiła to tak często (a ja tylko marudziłem), że w pewnym momencie po prostu zrobiło mi się siebie wstyd i w końcu w pełni oddałem się terapii. Myśli samobójcze... wierz lub mnie towarzyszą mi od około 15 roku życia a mam 31. Jestem po jednej próbie. Odratowano mnie choć było bardzo ciężko. Myślisz, że to zmieniło moje podejście do życia, świata? Ni huhu nadal obrzydza mnie to co widzę, nie potrafię zrozumieć ludzi... ale jaki mam na to wpływ? W tej kwestii tez jestem bezsilny ale nie bezradny, po prostu mam już to gdzieś. Nie przyszło to odrazy, dużo czasu zajęło mi uświadomienie sobie, że bodźce zewnętrzne nie powinny kierować moim życiem. Pozbyłem się profili społecznościowych, skupiłem się na sobie. Zacisnąłem zęby, długi okres po prostu bytowalem by w końcu wstać i powiedzieć "mam was gdzieś". Zbutnowalem się przeciwko samemu sobie i żyję. Skromnie ale szczęśliwie i tego też życzę Tobie. Co by się nie działo powtarzaj sobie " i co z tego?".
  3. Zrelaksowany ale niestety w pracy
  4. Mam nadzieję, że ten użytkownik został już zgłoszony przez administrację odpowiednim organom.
×