Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Mateoo

Użytkownik
  • Zawartość

    28
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ja bym nie brał nic z tych gówien.. Może spróbuj melatoniny na sen, próbowałaś?
  2. Tak tylko że ja nie chce brać leków, bo jest opcja że mi pogorszą pssd wolę nie iść ta droga.. Wtedy napewno będę uwięziony na zawsze z tym problemem.
  3. Te leki które wymieniłeś to nie są leki na pssd, przecież leki na pssd nie istnieją, to są leki psychiatryczne od których równierz można dostać pssd, są przypadki... ja nie mam depresji ani jakichś większych zaburzeń psychicznych które musiał bym tłumić lekami, te które wziolem przez 3 tyg były przypadkiem gdyż miałem problemy rodzinne i dużo stresu w tamtym momencie...
  4. Rok temu w listopadzie brałem przez 3 tyg cital, ketrel i pregabaline, tylko 3 tyg i odstawilem , pssd mam do tej pory..
  5. U mnie wystąpiło odrazu po 3 tyg przyjmowania Citalu, i już trwa rok bez poprawy.. Nigdy wcześniej nie miałem styczności z tymi "lekami" I miałem bardzo wysoki popęd seksualny zero problemów z tym związanych..
  6. 8 miesięcy po odstawieniu leków i nic się nie poprawia... Szok 22 dni na tym gównie wykluczyło mnie z życia seksualnego...
  7. Z tego co przeglądałem forum pssd, a przelecialem chyba całe od 2017 roku do teraz to przypominam sobie ze były przypadki otrzymania tego gówna od duloksetyny ( np. cymbalta) zresztą w ulotce nawet pisze że może powodować zmniejszenie libido.. baa był nawet chłop który twierdzi że dostał pssd od trazodone który w założeniu powinien pomagać minimalizować dysfunkcje seksualne podczas stosowania SSRI, duloksetyna to lek z grupy SNRI który też blokuje wychwyt zwrotny serotoniny tyle że słabiej i dodatkowo noradrenaliny.. Myślę że szczególnie niebezpieczne są (SSRI i SNRI) i lepiej się trzymać od tego z daleka bo nawet jeżeli pssd to rzadki skutek uboczny to nigdy nie masz pewności że tobie się nie przytrafi, a uwierz jeżeli się przytrafi to się załamiesz okrutnie i będzie już za późno.
  8. Tak myslałem, zastanawiam się co robić mam pssd od 6 msc i ogólnie psychicznie w miarę daje sobie radę mieszkam sam pracuje ogarniam życie normalnie, tylko przez te pssd mam ciągle zepsuty nastrój, boję się SSRI ale czy gdybym był na jakimś leku mogło by mi się libido poprawić ? Arturop77 zr zygnowales z SSRI całkowicie czy jestes na czymś aktualnie?
  9. Arturop77 zaczołeś w lutym wellbutrin, bierzesz go nadal? Zmienił coś z libido? Jak się czujesz pod tym względem?
  10. Jakie leki, niema na to leków dzwoniłem osobiście do kilku psychiatrów , z lekarzem rodzinnym zrobiłem morfologię tsh (tarczyca) psa (prostata) lekarz stwierdził że jest wszystko w porządku.. Każdy z kim rozmawiałem nie ukrywał że jest pssd i niestety nie mogą mi pomóc, bo nikt nie potrafi tego leczyć, jedynie mogą mi zaproponować leki psychiatryczne żebym sobie jakoś z tym problemem poradził proponują równierz psychoterapie.. Niestety nic innego nam nie zostało jak tylko pożegnać się z tym co było i nauczyć się żyć z tym co mamy.. To jest straszne.
  11. Dzwoniłem do jednego psychiatry to mi powiedział że pssd istnieje, ale niestety nie ma leczenia i nie potrafi mi pomoc. Ten psychiatra który mi przepisał te nieszczęsne leki był zaskoczony albo udawał zaskoczonego niewiem, ale uważam że coraz więcej lekarzy zna ten problem i musimy poczekac ludzie cały czas biorą leki w tej chwili myślę że że względu na covid jeszcze więcej ludzi dostaje SSRI którym firmy po upadały itp.. Poczekaj siła rzeczy zwiększy się ilość osób cierpiących na PSSD, moim zdaniem warto poczekac i tak nic innego nie mamy do roboty. Kto wie może akurat ktoś się tym zajmie na dobre i coś będą myśleć ba temat leczenia tego syndromu. Choć wydaje mi się że to potrwa lata... Jeżeli w google coś pozytywnego się zmieni w tej kwestii. Niestety tragedia nam się przydarzyła i musimy jakoś sobie z tym poradzić, każdy indywidualnie sam
  12. Ja uważam że samemu nie warto próbować tego leczyć, mam nadzieję że może medycyna w końcu zacznie iść w tym kierunku i wymyśla jakieś leczenie wolę grzecznie poczekac, pod koniec lata będą wyniki tych badań, może coś nowego się dowiemy, lecząc samemu możemy sobie wyrządzić większe szkody a wątpię że wyleczymy pssd, na zagranicznych forach piszą że najważniejszy jest czas i trzeba starać się normalnie żyć z pssd, niby może się poprawić z czasem.
  13. https://www.gofundme.com/f/27l8qmes5c?fbclid=IwAR3YQeg-t--1VF2Oz2qILr22KWtN_QiYZPSa7f4wNOLnSusdQTEmxHw03bQ Zbiórka pieniedzy na badanie w Mediolanie dzisiaj została zakończona sukcesem użytkownik pssdforum.org tydzień temu ogłosił żeby kto może wpłacał przez tydzień tyle ile może.. A on dołoży OD siebie 4 000 € i z 12 tys do 16 800 wpłacili ludzie dzięki jemu i dzisiaj on sam wpłacił 4 tys jak obiecał.. Więc teraz możemy tylko czekać co wykarzą te badania...
  14. Masz rację, masz w ogóle nadzieję że stworzą na to lekarstwo ? Dla mnie nic nie zrekompensuje tej straty.. Żadne pieniądze nie wyobrażam sobie takiego życia.. Nic się nie poprawiło przez 3 lata?
×