Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Eve19

Użytkownik
  • Zawartość

    53
  • Rejestracja

  1. Idź do psychiatry, on ewentualnie zaproponuje leczenie albo farmakologiczne, albo psychoterapia albo i jedno i drugie. Sam psycholog tu może niewiele pomoc. Marta słyszałam już różne rzeczy, ale o bąku z pianą nie. Ja mam krew na stolcu i wkrętkę też, mimo że aktualnie mam okres i najpewniej to jest przyczyną. Aż chwilami mam dość sama siebie. Czekam aż leki zadziałają i próbuje wyluzować
  2. Marta, zamiast na usg brzucha to idź do psychiatry. Serio. Zdrowa jesteś, po co sobie szukać. Idź na to usg piersi i tyle, chyba że lekarz zleci jakieś badania. Ja byłam u psychiatry. Zobaczymy jak leki zadziałają. Ale dziś ubzduralam sobie krew na stolcu i oczywis ie możliwe choroby. Dodam, że mam okres aktualnie, więc tym bardziej moje wymysły to jakaś paranoja dziś, bo przecież wiadomo, że ta krew może być wszędzie. Także taki początek weekendu
  3. Nic nie wyjdzie. Daj znać jak wyniki.
  4. Zapewne masz nerwobóle, a ja ze stresu też nie mam apetytu. Dobrze, że jutro idę do psychiatry.
  5. Bo to nie jest lekkie Kinia . Poza tym to nieustanny stres - widzę teraz po sobie. Choć miałam kilka lat spokoju. Jeśli nic mi nie jest, nic mnie nie boli to jest super. Ale jeśli coś się dzieje, tak jak teraz - byłam na usg tarczycy i wyszły mi 2 dodatkowe guzki to już jestem zestresowana co powie lekarka, bo przypuszczam, że może zasugerować operacje/biopsję. I już się zadręczam różnymi wizjami, niepotrzebnie. I takie sytuacje pojawią się u mnie co jakiś czas, dłuższy bądź krótszy. Już dawno chciałam iść do lekarza, bądź na psychoterapię, ale zawsze jakoś było mi nie po drodze, albo wszystko przechodziło. Dobrze, że teraz mama mnie namówiła i zarejestrowała na wizytę. Czas z tym zrobić porządek. Bo u mnie nie tylko problemem jest to nieszczęsne stresowanie się przez choroby. Ciężko też zdecydować mi się na dziecko, pomimo tego że chcę, ale jednak przeraża mnie wizja "ubezwłasnowolnienia" i martwienia się całe życie (a przynajmniej przez jakąś jego część) o drugą istotę. Nie otworzę drzwi w domu jak ktoś puka, nie lubię odbierać telefonów. To wszystko ma jakieś podłoże z dzieciństwa, bo mama zawsze mi mówiła jak byłam mała "nie otwieraj drzwi jeśli z nikim się nie umawiałaś" . Także takie drobne kwestie, a jak widać potrafią siedzieć w głowie. Zawsze też martwiłam się , że mama po mnie nie przyjdzie do przedszkola, albo, że nie wróci z pracy. Czas się za to zabrać, jesteśmy młode i jeszcze całe życie przed nami , bo co będzie jak będziemy starsze i zaczną się na prawde problemy ze zdrowie? nie wyobrażam sobie!
  6. Jesteśmy wszystkie w podobnym wieku. I myślę, że leki nie są niczym złym, wręcz przeciwnie. Czasem sama terapia nie wystarcza, czasem czegoś w mozgu "brakuje" i trzeba zadziałać farmakologicznie, żeby poczuć ulgę. Idę na swoją pierwszą wizytę w środę i mam nadzieję, że jednak zadziałamy lekami też. Nie wszystkie uzależniają. Rozważ to i ważne żeby trafić na mądrego lekarza. Moja mama chodziła od wielu lat do różnych z marnym efektem. Bywało często że wieczorami miała tak wysokie ciśnienie, z lęku, że wiozlam ją do szpitala. Odkąd trafiła na obecnego, młodego lekarza, który się niesamowicie stara to zupełnie inna kobieta i inne samopoczucie. A doktor jest niesamowitym wsparciem - czasem dzwoni sam pytać jak się czuje, piszę SMS i karze dzwonić w środku nocy w razie potrzeby. Mama chodzi też oczywiście na psychoterapię. Ja w końcu się odważyłam i idę w środe.
  7. Hej Kinia! Mam podobnie. I owszem nerwica potrafi przybrać wiele objawów, wiec jak najbardziej bóle masz z jej przyczyny bo najprawdopodobniej jesteśmy zdrowe. odetchnij spokojnie i się nie nakręcaj. Ja też mam kłucia i bóle pod lewym żebrem. Wystarczy że o tym pomyślę i mam szereg objawów. Bądź spokojna
  8. Marta nakazuje Ci sie uspokoić. Mówię Ci że mam tak samo, zakluje mnie i tyle. Też mam wizję różnych rzeczy, ale bez przesady. Staram się myśleć pozytywnie. Objawy nerwicy to kłucie też w żołądku, brzuchu itp itd. Zdrowa jesteś na koń, ja pewnie też.
  9. Mam takie same objawy jak Ty, ale staram się nie panikować. Także wdech wydech i spokój. To nerwica.
  10. Też mam podobnie. Jakieś kłucie na wysokości żołądka i z boku po lewej stronie. I oczywiście wkręcam sobie różne rzeczy. Ale staram się nie panikować. Bądź spokojna Marta - myślę, że jeśli miałybyśmy raka trzustki i żołądka to ból raczej nie byłby jego pierwszym i jedynym objawem. Niestety nerwica wywołuje takie dolegliwości i to wszystko - ja mam dokładnie to samo co Ty. Idę w środę do psychiatry - w końcu się na to zebrałam i mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej ze mną. Polecam również
  11. Czasem i psychoterapeuty i psychiatry. Każdy przypadek jest totalnie inny. Nie u każdego zadziała sama terapia bez leków. Ja myślę, że nie jestem jakimś maniakalnym przypadkiem, ale mimo wszystko zdecydowałam się iść do psychiatry i przypuszczam, że zasugeruje terapie również. Zresztą terapia jest wskazana tak na prawdę dla każdego - czy ktoś ma problemy czy nie. Pozwala lepiej się poznać i otworzyć na pewne kwestie. Znam psychologów, którzy sami chodzą na psychoterapię, więc nie jest to na prawdę tylko dla ludzi mających "problemy".
  12. Dlatego tak , jak mowie - potrzebna jest pomoc specjalisty. Bo jeśli jest poprawa to jak widać chwilowa i dalej nakręcanie się.
  13. Myślę, że to nie jest takie proste do wykonania, dlatego często potrzebna jest pomoc. Takie stany potrafią się pogłębiać.
  14. Niestety, to prawda. Samo nic nie przejdzie. Dlatego idę w końcu w środę do psychiatry i pewnie na psychoterapię - zobaczę co powie. To samo nie minie, więc proponuję wszystkim którzy tu piszą i nie radzą sobie z tym problemem, udać się na terapię. Po co się męczyć? całe życie przed nami!
  15. Jak widzicie nerwica może przybierać wiele form, niestety. Jedna osoba ma biegunke, drugiej dzwoni w uszach, drży, wali serce itp itd. Ja umówiłam się w końcu do psychiatry, pierwszy raz w życiu. Mam nadzieję, że skieruje mnie też na psychoterapię - zobaczymy. Idę w środę. Ponoć to fantastyczny lekarz. Moja mama chodzi do niego, i odkąd chodzi to czuje się wspaniale, a leczyła się wiele lat u różnych konowałów bez większych efektów. Także jest ciekawa i czekam z niecierpliwością - no i jestem poza tym młody i przystojny .
×