Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

sorge

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  1. Ja w tej chwili śpię po 4, 5 godzin na dobę. Tej nocy położyłem się po 22, o 3.06 już nie spałem. Tak jest od kilku tygodni. Denerwuje mnie to, bo do pracy chodzę na na godzinę 8.00 i muszę zabijać jakoś ten czas. Pogorszyło mi się po trittico, wcześniej też było nie ciekawie, ale jednak nie budziłem się tak teraz, między 2 a 3,30.
  2. sorge

    Cześć

    Dzień Dobry. To jest drugie forum tego typu na którym się rejestruje, jednak tutaj jestem po raz pierwszy. Przedstawię się w sposób bardzo ogólny. Jestem mężczyzną w przedziale 25 - 30 lat, mieszkam w Warszawie. Co mnie tutaj sprowadza? Kilka rzeczy. Z formalnego punktu widzenia jestem alkoholikiem pochodzącym z rodziny z takim problemem. Miałem trudne dzieciństwo, dużo przygód, problemów rodzinnych i zbyt wiele zmartwień jak na swój wiek. Problemem który chyba nie jest definiowany przez psychiatrów w kategorii F, a który jest mi znany od lat jest też samotność. Nie mam żadnych bliskich osób, kogoś z kim mógłbym pogadać, nie mówiąc już o tym żeby się spotkać, a szkoda. Nie znaczy to, że nie umiem kompletnie nawiązywać kontaktów. Ostatnio miałem stosunkowo intensywną relację (głównie telefoniczną) z jedną osobą, ale moim zdaniem ona widziała nasz układ zbyt blisko. Dziwnie się czułem słysząc, że jestem jej przyjacielem, że mi ufa itd. Głupio mi też była, kiedy przysyłała mi prezenty. Ostatnio częściej się kłóciliśmy niż rozmawialiśmy konstruktywnie, dlatego postanowiliśmy zerwać znajomość. Trochę mi przykro, ale w ostateczności to dobry ruch. Od kilku miesięcy leczę się w poradni uzależnień, w trybie ambulatoryjnym. Dwa razy w tygodniu chodzę na grupę, raz w tygodniu widzę się z terapeutką, choć tutaj ta regularność nie jest tak dotrzymywana z różnych powodów.. Jest to dla mnie ciężkie, pierwsze takie spotkanie było czymś strasznym. Nie mogłem opanować pewnych ruchów w ciele, nie wiedziałem czy będę w stanie dalej tam chodzić. Chodzę, choć nie jest mi łatwo. W kontakcie w cztery oczy czuję się znacznie pewniejszy. W poradni chodzę też do psychiatry i wczoraj musiałem siłą wyciągnąć pewne informacje na swój temat. Ciężko w to uwierzyć, ale trzeba się samemu dopominać o informacje na temat swojego stanu. Oprócz alkoholizmu, co było jasne, dostałem też prezenty w postaci stwierdzenia zaburzeń adaptacyjnych (F 43.2) i zaburzeń osobowości mieszanych i innych (F 61). Czuję się teraz jak całkowity wariat, tylko taki niedookreślony. Mam też żal do lekarza i terapeutki, bo powinienem o tym wiedzieć pierwszy, a informacje te zatajano. Zwłaszcza terapeutka mnie zawiodła, bo musiała o tych diagnozach wiedzieć, a milczała jak grób. Mam też problemy ze snem. Przez krótką chwilę brałem na to trittico, ale zrezygnowałem z powodu efektów ubocznych. Obecnie żadnych leków nie biorę i brać nie zamierzam. Najlepiej w ostatnim czasie czuję się w pracy. To dziwne, bo z pracą różnie u mnie bywało, ale z tej gdzie teraz pracuję, jestem bardzo zadowolony. Pracuje we trzech, szef i drugi współpracownik są starsi ode mnie (co mi nawet odpowiada) i jest tam bardzo fajna atmosfera. Niestety każdy medal ma dwie strony, i w tej pracy nie poznam nikogo nowego. Czasem mam ochotę pogadać jednak z kimś w moim wieku, choć jednocześnie strach przed rówieśnikami nie jest mi obcy. Chciałbym się dowiedzieć czegoś na temat moich chorób, oprócz alkoholizmu. Na tym akurat znam się dobrze, tak samo jak na życiu w alkoholowym domu (mój był bardzo alkoholowy) i sam służę jakąś pomocą o ile jest taka potrzeba. Doświadczenie mam bogate, i praktyczne i teoretyczne. Co do tych pozostałych chorób, nie wiem jak mam to interpretować? Chętnie poczytam, porozmawiam z kimś kto ma podobne przypadłości. Dodam jeszcze, że w ogóle chętnie bym z kimś popisał, nawet na PW, choć wiem - nic może z tego nie wyjść. Choć próbować warto. Dodam tylko czym się interesuję. Otóż bardzo lubię (oglądać) sport, do niedawna bardzo lubiłem politykę (od pewnego czasu się nie interesuje i nie zamierzam, za dużo mnie to kosztowało) lubię historię, a czas wolny najchętniej spędzam z książką, choć na ten moment czasu wolnego mam niewiele. No nic, to tyle ode mnie, raz jeszcze dzień dobry o poranku.
×