Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

controlfreak

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  1. Powiedzmy, że jakieś 1,5 roku. Nie przejmuje się tym, ale to nie jest dla mnie żaden proces, nic się samo nie zmienia. Ale nie wiem jak. Nie wiem nawet czy to napięcie. Całe życie wykonuję to "ćwiczenie". To normalne, że czasem z kimś obcym spotkam się wzrokiem na te 2s, i nie mam z tym problemu. Chyba, że spojrzenie trwa dłużej niż 2s ;] Ale to co innego niż jak się z kimś bardziej znajomym siedzi na wprost przez godzinę i rozmawia. Tzn dla mnie to nie jest duży problem, ale ciekaw jestem czy można to jakoś usprawnić. Może miałbym wtedy z terapeutką lepszy kontakt i więcej skorzystał.
  2. Ten Reaper (ale też i niektórzy oprócz niego) chyba ma jakiś problem ze sobą. W każdym poście obraża i poniża bo mu się nie podoba jakiś inny tryb życia, który moim zdaniem po części jest z wyboru a po części z przymusu. Jak dla mnie do zgłoszenia, nie wiem czemu moderatorzy nie reagują. Obstawiam którąś z opcji lub ich połączenie: - chciał się powyżywać z jakiegoś powodu - zazdrościł, że ktoś nie chce/nie musi pracować a on tak, więc pewnie nie lubi swojej pracy/tego, że musi pracować i chce żeby innym było tak samo źle jak jemu. Ale skoro zazdrości lub jest mu źle to czemu tego nie zmieni? - wyzywał od pasożytów/nierobów/traktuje jak śmiecia bo wydaje mu się, że ktoś taki żeruje na innych np pobierając rentę, a więc okrada jego i społeczeństwo, bo on musi płacić podatki na takich ludzi (tak jakby ona też tego nie robiła). Ale przecież dziewczynka24 nie napisała, że pobiera zasiłek. Po drugie nawet jeśli to robi to nie jej wina, że państwo daje taką możliwość, to wina systemu.
  3. Problem w tym, że ja bym chciał, ale najczęściej kończy się na zwykłej rozmowie i próbach znalezienia przyczyn. A to dla mnie nie jest praca. Mi nigdy czegoś takiego nie zaproponowała, mimo iż czyjeś niepatrzenie to dla niej większy dyskomfort (raczej prywatnie niż na terapii) niż dla mnie. U mnie odpada, nie umiałbym tak bo wydaje mi się, że byłoby to dla terapeuty zbyt dziwne. Ja nawet boje się bardziej prawego oka od lewego, ale to już ze względu na przekonania. Też tak uważam, ale jednak czasem czuję, że muszę coś z tym zrobić. No właśnie, może to jest dla mnie zbyt intymna sprawa i powinienem zrobić coś, żeby była mniej intymna...
  4. Witam, mam taką cechę, która objawia się tym, że np podczas sesji terapeutycznej nie potrafię utrzymać kontaktu wzrokowego z terapeutą. Tylko czasem krótkie spojrzenia gdy mówi. Mam tak w stosunku do prawie każdej osoby. Nie jest to dla mnie jakiś duży problem (ani dla terapeuty, który o tym wie), ale jestem ciekaw czy są np jakieś techniki, które "zmusiłyby" mnie do tego lub żeby nie było to dla mnie takie trudne. Jeśli chodzi o możliwe przyczyny to temat nie raz przerabiałem i mogą one być różne (wstyd, napięcie, zaburzenia itp itd). Pytam bo wydaje mi się, że czasem z perspektywy drugiej osoby może to wyglądać co najmniej dziwnie gdy za wszelką cenę próbuję uniknąć kontaktu, co nie oznacza z mojej strony jakiejś ignorancji czy braku zainteresowania. Nigdy nie mogłem sobie z tym poradzić choć nie raz o tym mówiłem.
×