Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Alchemiczka

Użytkownik
  • Zawartość

    23
  • Rejestracja

  1. Alchemiczka

    [Łódź]

    Musze zerknąć na pociągi bo przecież remonty torów ograniczają komunikację na maxa Heledore pozwolisz że napiszę do Ciebie na privie jak coś się dowiem?
  2. The Dead South - In Hell I'll Be In Good Company - uwielbiam przeokrutnie
  3. Alchemiczka

    [Łódź]

    No siemanko Miło nie być jedyną, która zawyża średnią Kurde, ja to jednak chyba za dużo randek z sympatii i tindera przerobiłam, żeby się obawiać realnych spotkań Że nie wspomnę, że moja pierwsza, poważna znajomość z forum (dla młodych, samotnych matek 12 lat temu) - z kobietą k'woli ścisłości - to ponad rok pisania dzień w dzień, zarówno na forum, jak i na przedpotopowym GG i w smsach, przypieczętowana wakacyjnym wyjazdem do Gdańska, naszymi polskimi kolejami państwowymi, z 8 miesięcznym wówczas niemowlęciem pod pachą , wózkiem spacerowym o masie 15 kg i giga torbą podróżną. Mimo wszystko, nie miałam 100% pewności, czy nie jadę do jakiegoś tłustego, obleśnego zwyrola - potem się okazało, że koleżanka (również z dziecięciem 8 miesięcznym u boku) miała podobne wizje odnośnie oczekiwanego gościa No, ale okazało się, że my to my, i były to najlepsze wakacje naszego życia jak dotąd, a przyjaźń kwitla, rozwijała się i przetrwała 11 lat (umarła z przyczyn skomplikowanych dopiero rok temu). Także można
  4. Alchemiczka

    [Łódź]

    Bycie nowym na forum to ujma? Nowi nie są według Ciebie godni dostąpienia zaszczytu spotkania w realu? Milusio
  5. Alchemiczka

    [Łódź]

    Czyli metrylalnie przy Was jednak jestem sex dziadkers 34
  6. Alchemiczka

    [Łódź]

    Mi pasuje Czyli niedziela 8 wrzesnia się widzimy? A swoją drogą, to ile Wy dzieci kochane macie lat? Nie chciałabym być jedynym przedstawicielem geriatrii
  7. Alchemiczka

    [Łódź]

    Zależy czy chcemy jeść czy pić ? Mi pasowalyby godziny średniego popołudnia, bo potem znów lipa z transportem powrotnym. Moja dorosła 12-latka na spokojnie z chęcią wyprawi mnie z chałupy, ale mam świadomość, że ten dzień ogólnie do bardziej rodzinnych należy, więc mam na uwadze także późniejsze pory.
  8. Alchemiczka

    [Łódź]

    Może niedziela? Ja to najbezpieczniej się czuje w obrębie Piotrkowskiej, Off tudzież jakiś Andrzej?
  9. Alchemiczka

    [Łódź]

    Łer? Bo ja muszę z wioseczki dojechać, pkp plus coś lub niezmordowaną 11 plus coś
  10. W sumie nieglupie Zapytam na łódzkim wątku. Dzięki za podpowiedź, ja to jednak nieogar jestem
  11. To ja chyba nie mam szczęścia do terapeutów Oddzielnie powinnam chyba pracować nad borderline,oddzielnie nad uzależnieniem, gdzieś po drodze też DDA i zaburzenia odżywiania, no i na deser dłubactwo i samookaleczania Nikt mi dotad nie zaproponował, żeby to jakos kompleksowo ogarnąć, a szkoda
  12. Psychiatra zaznajomiony z tematem - gdy byłam na dziennym, musieli mi z Panią pielęgniarka zaopatrywac antybiotykiiem rozbabrane do mięsa ucho Poniekąd absenor, który biorę z okazji łagodzenia agresji spowodowanej verbutrilem, ma za zadanie niwelowac różnorakie manie. Moja psychoterapia musiałaby być tak krzyżowa, tak wieloaspektowa że nie ma takiego specjalisty chyba A tak serio, to nie ogarniaja wszystkich moich potrzeb w jedną terapię, A ja mam świadomość, że to rodzaj samookaleczania się (który oczywiście, że nie jest mi obcy)i powninien być przepracowany,ale priorytetem było doprowadzenie mnie do stanu wydolności wychowawczej
  13. Alchemiczka

    [Łódź]

    No jaha Choć miałam w planie schudnąć 20 kg, co by nie straszyć, ale może nie uciekniecie tak od razu
  14. Wiele razy się zapuszczałam, aby prosić o receptę na retinoidy, jednak w moim przypadku chęciom z czynami nie po drodze Ale może to i dobrze, bo właśnie zupełnie na przekór temu co należy, mnie jest cholernie nie po drodze z filtrami ;/ Wiem, doskonale wiem, że to skrajna nieodpowiedzialność, ale te białe tłuściochy doprowadzają mnie do szewskiej pasji!!! Raz jeden tylko, dawno temu, zaszalałam kupując ten od vichy i on jako jedyny nie robił mi efektu gęby posmarowanej smalcem , ale dziad drogi ;/ Wszelkie inne filtry nakładane pod podkład toczą z nim na mojej twarzy zaciekłą walkę Zatem retinoidy bez filtra na moim pobojowisku twarzowym to byłby gwóźdź do trumny Przyzwyczaiłam się zatem do unikania słońca, przez cały sezon letni straszę sinokoperkową bladością, co poradzić... Udało mi się jednak zerwać z drogeryjnymi fluidami i zastąpić je podkładem mineralnym. Mega ulga, po ataku wyciskactwa zdecydowanie lepiej i szybciej się wszystko goi pod nim niż jak smarowałam to grubą warstwą zapychającej tapety. W tragicznej sytuacji zaś będąc natrafiłam na cudo z apteki mianowicie krem ajurwedyjski Kailas (mam nadzieję, że nie spamuję używając konkretnej nazwy?), który robi dobrze na dosłownie wszystko. Co mi jednak po tym wszystkim, jak po względnym zagojeniu, paluchy znów świerzbią i powtórka z rozrywki po raz setny, dzień świstaka rzec by wręcz Kurde, parę rzeczy w życiu pokonałam, a tego dziadostwa nie potrafię się pozbyć za nic;/ Nawet lustra nie potrzebuję by się skrzywdzić, wystarczy, że pod palcem poczuję mikro wzgórek;/ Masakra to jest - człowiek całe życie zakompleksiony, nieśmiały, niepewny swojej wartości, nieatrakcyjny, zatem dbający by temu wyglądowi jak najbardziej pomóc - makijażem, dietą, strojem - obecnie sam siebie oszpeca. Paranoja, której nie mogę zrozumieć, nie ogarnia tego mój móżdzek ;/
  15. Alchemiczka

    [Łódź]

    Uła, na bogato
×