Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

emila94

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Dokładnie ja bez benzo chyba bym nie dała rady przez pierwsze tygodnie. I wcale się nie uzaleznilam bo wiedziałam że to tylko na najgorsze dni a nie łykałam jak cukierki.
  2. Bo tak jest ja mam mega duże wsparcie w rodzicach i mężu i oni zawsze powtarzają że moje zdrowie jest najważniejsze. Skoro boisz się chodzić do pracy ( czuje że to ci przejdzie jak będziesz nad sobą pracować z terapeutą ) to nie idź jeśli masz taka możliwość. Przez tą naszą " chorobę" i przez tyle lat zrozum8alam że nie ma rzeczy ważniejsze niż zdrowie. Ja naprawdę nie mogę narzekać bo mam to co sobie wymarzylam ale co z tego jak mnie to nie cieszy.( Kiedy jestem w tym gorszym stanie )
  3. To może poproś psychiatrę o jakieś benzodiazepiny ( np.relanium ,xanax ,) w razie tych najgorszych momentów. A do psychologa bardzo dobrze że idziesz. Z doświadczenia wiem że branie samych leków tylko zasłania problem. Mam 25 lat a od dziecka już mi przepisywali psychotropy i biorę je do dziś ale nigdy nie było terapia więc przez cały ten czas zdarzały się nawroty. W tym roku dopiero zaczęłam poważna terapię i do tego zmieniam leki wiem staram się myśleć pozytywnie ale jest mega ciężko.
  4. A czy jest możliwe żebyś poszedł na chorobowe dopóki leki się nie rozkręca?
  5. Czyli najlepiej czujesz się w domu? To nie wiem co mogę poradzić bo ja mam właśnie teraz tak że panicznie boję się zostać sama w domu b9 zaraz będę miała natrętne myśli i wszystko mi wraca.
  6. Też tak miałam ale szłam na siłę płakałam i pracowałam bo wiedziała że siedzenie w domu jeszcze bardziej pogorszy mój stan. Nawet wczoraj było to samo co u Ciebie na noc biorę kwetapinę 50mg i śpię bardzo dobrze ale poranki są ciężkie i skusiłam się żeby iść do pracy a ja już poszłam to myślałam że usnę na stojąco ale powiedziałam sobie że muszę się postarać i dałam radę.
  7. Hej ja biorę Asentre od 15 lat z nawet duzymi przerwami. Obecnie od 5 lat ciągle i teraz właśnie przechodzę na wenlafaksyne ( obecnie mam też ciężki okres bo strasznie się przyzwyczaiłam do asentry mimo że wiem że nie pomaga mi już tak jak dawniej ) Ale pamiętam początki też było ciężko codziennie liczyłam tylko dni ile już biorę i kiedy mi się poprawi, a było naprawdę tragicznie. Ale mi właśnie pomogła tylko praca i nie zwracanie uwagi na skutki uboczne + xanax ale tylko doraźnie w tych już naprawdę złych dniach . Cierpliwości a na pewno się lepiej poczujesz. Przez te parę lat asentra uratowała mi życie . Pozdrawiam i trzymam kciuki.
  8. Dziękuję za odpowiedź dzisiaj przechodzę już na 50 mg Asentry i jak narazie jest strasznie,ale to nie są raczej skutki uboczne odrzucania leku tylko ogólnie od paru dni wpadłam znowu w straszna depresje i nerwice( przyspieszony puls , drgawki , rewolucje żołądkowa i myśli samobójcze,lęk uogolniony itd.)
  9. @Sparta Cześć a jak długo bierzesz już ten drugi lek?
  10. Witam wszystkich serdecznie ! To mój pierwszy raz na forum i bardzo się stresuje. Od 6 lat leczę się na nerwice lękową i depresje. Od 5 lat biorę Asentre obecnie 100mg ale od paru miesięcy zauważyłam że po prostu przestała działać. Moja Pani doktor chce żebym przeszłam na Efectin. Tylko ,że strasznie boję się skutków ubocznych po tylu latach brania Asentry i tego czy nowy lek zadziała. Jakieś rady ? Czy ktoś bierze Efectin (wenlafaksyne)?
×