Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Kriss76

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Kriss76

    Witam Was !

    To prawda. Da się z tym żyć ale jakość życia jest marna. Były przez ten czas na prawdę owocne okresy. Skończyłem dość trudne studia, zbudowałem dom w wieku 27 lat, założyłem rodzinę , fimę otworzyłem w wieku 20 lat ( jeszcze przed pierwszymi objawami). Niby z zewnątrz jest ok, ale w środku telepka Rodzina , z której pochodzę nie pomagała w niczym i jedynie rzucała kłody pod nogi. W psychoterapie nie bardzo wierze, natomiast cały czas mam nadzieje, że uda mi się ustawić na dłużej na lekach. Do tej pory, z tego co próbowałem najlepiej działał seroxat ale tuczył niemiłosiernie. Citabax ciągnąłem kilka lat. Dało się żyć, ale szału nie bylo. Trittico zacząłem 3 tygodnie temu i póki co to przeważają skutki uboczne. Zobaczymy jak dalej. Co ciekawego zaobserwowałem. Po alkoholu mija wszystko. Daje niesamowity napęd i chęć do życia. Nawet siłę do wysiłku fizycznego. Niestety lub stety z zasady nie pije ( ostatni raz prawie rok temu) z powodu bardzo słabego samopoczucia dzień po. Co jeszcze. Zdecydowanie gorsze samopoczucie po kawie i papierosach.
  2. Kriss76

    Witam Was !

    Cześć, krótko o mnie. DDD tak na grubo. Pierwszy atak paniki 22 lata temu w wieku 21 lat sprowokowany zmęczeniem i dużą dawką kofeiny . Od tamtej pory tułanie się po psychiatrach, trochę psychoterapii, okresy lepsze i gorsze. Z zewnątrz wygląda wszystko super. Ludzie uważają mnie za człowieka sukcesu choć za takiego się nie uważam. Objawy praktycznie codziennie od tych 22 lat. Męczące to już mocno. Nigdy nie wiesz co przyniesie kolejny dzień czy kolejne godziny. Jestem coraz bardziej doświadczonym facetem. Wiem o co w życiu chodzi, ale z koleżanką nerwicą nie jestem w stanie się dogadać. Pozdrawiam Was serdecznie !!!
×