Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Ana__

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Moja dobra koleżanka zaprosiła mnie na koncert, na który jedzie ze swoją koleżanka, której nie znam. Od razu gdy to zaproponowała obudziła się we mnie podjerzliwość czy naprawdę chcę żebym jechala. Niby to zaproponowała, ale ciężko mi uwierzyć w to, że naprawdę chcę żebym z nimi pojehlchala. Czuję się tak jakby robiła to z litości, mam w głowie takie przeświadczenie Nie umiem pozbyć się takich myśli, że każdy tylko udaje. I takie myśli dotyczą wszystkich mi bliskich osób.
  2. Czuję się źle. Dobra koleżanka, z którą bardzo się lubimy zaproponowała mi koncert z jej inna koleżanka. Pojechałabym, ale głosik z tyłu mojej głowy mówi mi, ze ona tak naprawdę nie chce żebym jechala, że robi to z litości. Strasznie mnie męczy takie myślenie. Ta wieczna podjerzliwosc do najbliższych osób
  3. Zawsze miałam o sobie takie mniemanie. Nigdy nie uważałam siebie za kogoś wystarczająco dobrego. Moje problemy ze sobą myślę, że sięgają późnej podstawówki, której niestety nie wspominam dobrze. Bo nie mam nikomu nic do zaoferowania. I ten głosik z tyłu mojej głowy awsze mi mówi, że wszyscy udają, że tak naprawdę maja mnie dość i najlepiej by było gdybym zniknęła
  4. Mam dzisiaj zjazd i zdarza mi się to dość często. I za każdym razem mam te myśli, że nie jestem wystarczająco dobra dla nikogo, że jestem nikim, że lepiej dla wszystkich byłoby gdyby mnie nie było. Towarzysza temu zawsze myśli o skończeniu mojego życia, bo jestem nim już zmęczona, nie czuję się szczęśliwa i obawiam się, że nigdy do tego nie dojdzie. Przyznam, ze jakiś czas temu gdybym wytrzymała parę sekund dłużej a nie stchórzyła, to w tej chwili nie pusalabym tego. I w takich momentach jak dzisiaj wracam myślami do tamtego zdarzenia i przyznam szczerzę, że żałuję.
×