Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Angel_1896

Użytkownik
  • Zawartość

    30
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Angel_1896

    Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

    Witam. Co u was słychać? Ja myślałam, że u mnie już lepiej. Ale właśnie obudziłam się z koszmaru. Śniło mi się, że wymiotuje. To było okropne. Chyba najgorszy koszmar jaki mogłam mieć, a koszmary miewam często. Taki jednak nigdy mi się nie zdarzył. Siedzę teraz i się trzęsę cała bo jest mi niedobrze i boję się, że sobie to wyśniłam. Już nie zasnę na pewno. Nie sądziłam, że coś takiego może mnie spotkać.
  2. Angel_1896

    Kłopoty w życiu oraz brak siły na cokolwiek.

    Gdzie są w tym wszystkim Twoi rodzice, którzy pozwalają Ci tak intensywnie korzystać z mediów? To oni powinni Ci je ograniczyć, dbać o odpowiednio spędzał czas. Czas grania w gry możesz ograniczyć sobie sam. Spróbuj zrobić plan w jakie dni i ile godzin możesz grać. Skoro tak Ci zależy na zmianie powinieneś sobie z tym poradzić. Poświęć czas na naukę, ale nie tylko. Spotkaj się z kolegami, ale nie rozmawiając w grze. Idźcie na spacer albo pograć w piłkę. Internet i gry w nadmiarze bardzo szkodzą, szczególnie dzieciom.
  3. Angel_1896

    Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

    Mieszkam w małym mieście. Na specjalistę prywatnego brakuje mi pieniędzy. A lekarz na nfz jakoś do mnie nie przemawia. Wiem jak się postępuje w miejscowym szpitalu. Poza tym martwię się, że ktoś może się dowiedzieć o tym, że się leczę. Wydaje mi się, że u prywatnego psychologa jest mniejsze prawdopodobieństwo na to. Kiedyś za czasów licealnych chodziłam przez jakiś czas do psychologa w poradnii psychologiczno-pedagogicznej. Ale po kilku miesiącach mi się poprawiło, moje otoczenie trochę się zmieniło i po prostu urwałam te spotkania. Tak naprawdę boję się rozmawiać o tej fobii ze specjalistą, boję się tego co mi powie. Perspektywa brania leków też mnie przeraża. Chociaż taka myśl, że mogłabym wziąść pigułkę i normalnie spać a nie koczować tak jak dziś jest fajna. Ale jest też druga strona medalu. Zresztą jakby mój pracodawca dowiedział się, że się leczę od razu bym miała po pracy. Ech jakoś nie potrafię wziąść się w garść. Nadzieja matką głupich.
  4. Angel_1896

    Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

    Jeśli ktoś ma ochotę popisać na priv to zapraszam. Jestem w takiej sytuacji, że tylko tutaj mogę napisać co czuję i ktoś mnie zrozumie
  5. Angel_1896

    Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

    Cześć aleksandraaa. Zgadzam się z Tobą w 100%, bo mam tak samo. Pamiętam prawie wszystkie okoliczności, daty. Najgorzej jak coś się dzieje podobnie jak wtedy i już się boję, że zachoruję, że wszystko się powtórzy. Współczuję Ci tego co przechodzisz, ale jednocześnie zazdroszczę, że masz odwagę iść z tym do specjalisty. Ja nie mogę się w sobie zebrać. Każdego dnia myślę, że może mi przejdzie, a jak jest wiadomo. Teraz np. mam zgagę, dzieci do przedszkola nie chodzą, nie wszystkich znam powody. A dla mnie zawsze powód jest wtedy jeden, czyli pewnie rotawirus. Właśnie się też dowiedziała, że kuzynki dzieci na to chorują. Nie mam z nimi styczności ale sama świadomość, to krąży w powietrzu już mnie przeraża. Najchętniej to zamknęłabym się w jakiejś szczelnej kuli żeby zarazki do mnie nie dochodziły. Stawiam pod wielkim znakiem zapytania swoją pracę i marzenia przez tą fobię
  6. Angel_1896

    Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

    Hej. Nie mam już siły kolejny atak, jeszcze dziś nie spałam a na zegarku 3.14 a na studia z samego rana. Nie wiem czy pojadę, bo nie wiem czy wgl dziś zasnę. Brzuch boli, niedobrze mi, ech. Krople miętowe, imbir a ja dalej mam schizy. W brzuchu mi się wszystko przelewa. Ostatnio miałam na zajęciach o zaburzeniach lękowych. Wydaje mi się, że moja fobia jest połączona z nerwicą natręctw. Nie dość, że cały czas myślę o tym czego się boję, to jeszcze mam swoje przyzwyczajenia, które muszę zrobić, bo jak nie to pewnie będę chora. Albo których nie mogę zrobić bo jak je robiłam to byłam chora. Mam już serdecznie dość, to mi dezorganizuje życie totalnie.
  7. Angel_1896

    Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

    Hej @Strachliwa123 jak się czujesz? Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie w porządku i ta okropna choroba Cię nie dopadła. Ja dziś gorzej się czuje, nie wiem czy to pms, czy jakiś rota Rano biegunka, do wieczora nic nie jadłam, teraz kanapka, jogurt ale jakoś mi niedobrze. Aż mnie głowa rozbolała ze stresu. Mam nadzieję, że jakoś przeżyję tę noc. Ech, ostatnio nic tylko "mam nadzieję". A nadzieja matką głupich ... Mam już dosyć przeżywania każdego dnia z myślą by się już skończył
  8. Angel_1896

    Stany lękowe studenta

    Myślę, że są osoby, które nawet bez nerwicy mają podobne lęki. Nie wiem jak bardzo jest to nasilone u Ciebie ale myślę, że warto z tym walczyć. Każdy powinien się kiedyś usamodzielnić. Sama mam z tym problem. Mam 23 lata, narzeczony wynajmuje mieszkanie sam, a ja siedze w rodzinnym domu. Owszem, jeżdżę do niego często na 2-3 dni, czuję się tam bardzo dobrze, ale jednak boję się usamodzielnienia, tego, że codziennie trzeba będzie łączyć pracę z domowymi obowiązkami, oszczędzać pieniądze, płacić rachunki itd. Wymyślam sobie tylko nowe powody, przez które rzekomo nie mogę się wynieść z domu. Bardzo chciałabym przestać się bać i wziąść się w garść. Trzymam kciuki za Ciebie i za to, żeby Twój strach Cię nie pokonał.
  9. Angel_1896

    Ciąża

    Ja mam emetofobie i nie wiem czy przez to kiedyś zdobędę się na bycie w ciąży i posiadanie własnego dziecka. Do tego ogólnie temat ciąży, porodu mnie przeraża. Jest to dla mnie jakiś nienaturalny stan? nawet nie wiem jak to określić. W pewnym sensie jest to dla mnie trochę obrzydliwe. Wiem, że może wiele osób mnie potępi ale jakoś kompletnie tego nie czuje... Kiedyś tak nie miałam, ale ostatnim czasem ciąża to dla mnie ciężki temat.
  10. Angel_1896

    Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

    Akurat zmuszanie się do tego, czy po prostu zrobienie tego nie działa. Miałam grypę jelitową w 2016 i 2017 roku. Byłam już wtedy świadoma mojej fobii. I mimo tego, że jakoś udało mi się "przetrwać" tą chorobę to nic mi to nie pomogło. Dalej boję się i może nawet bardziej, bo pamiętam dokładnie w jakie dni byłam chora, co robiłam wtedy, jak byłam ubrana., uczesana, co jadłam itd. I wystarczy, że np. ta data się zbliża, albo leci ten sam film w tv co tego dnia a ja już mam schiz, że znowu się to stanie. Więc nie, ja myślę, że zmuszenie się do tego nie pomoże. agata_agata mam tak samo, czekam na lato jak na zbawienie. Wydaje mi się, że wtedy się tak często nie choruje. A teraz strach wychodzić z domu. Ja pracuję z dziećmi to już wgl dzisiaj szefowa przyjechała i powiedziała, że w drugim przedszkolu jest rotawirus, bo jedna pracownica przyniosła z domu od swoich dzieci. To już druga fala tej choroby tam. U mnie w przedszkolu była jedna. Teraz strach żeby się nie przeniosło, z szefową się widziałam 3 minuty a i tak teraz czuję ogromny strach, że się zaraziłam. I kolejna noc nie przespana
  11. Angel_1896

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Zestresowana i przemęczona.
  12. Angel_1896

    Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

    W ciągu dnia jakoś sobie radze. Najgorzej jest nocami. Ostatnio dopadła mnie okrutna bezsenność. Nie mogę zasnąć a potem rano wstaje jeszcze przed budzikiem. Siedząc nocami sama ze sobą za dużo myśle Teraz mam jeszcze trochę problemów osobistych, decyzje do podjęcia, niezbyt łatwe. Może dlatego też fobia ostatnio tak mi się nasiliła.
  13. Angel_1896

    Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

    Psychotropka, o mojej fobii wie tylko chłopak, ale on nie rozumie mnie w tej kwestii. Zresztą ostatnio nam się nie układa Rodzice wiedzą, że się tego boję ale nie rozumieją jak mogę tak mieć, więc nie rozmawiam o tym z nimi. Mam jedną lepszą koleżankę, ale nie ufam jej na tyle by opowiedzieć o fobii. Więc zostaję z tym sama. Przeglądam wątki, w których użytkownicy udzielają się na bieżąco, ale nikt nie wspomina tam o tej przypadłości niestety.
  14. Angel_1896

    Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

    Hej. Szkoda, że tak mało osób tutaj zagląda i tak rzadko. Chociaż z drugiej strony zazdroszczę Wam wszystkim, że nie macie potrzeby częstego pisania tutaj, To w sumie dla Was lepiej, bo świadczy to pewnie o tym, że nie macie ataków, albo radzicie sobie z nimi. I macie z kim porozmawiać "na żywo". Ja niestety nie mam tego szczęścia. Siedzę kolejną noc z atakiem, sama ze sobą. Rozkłada mnie przeziębienie, zaczyna boleć żołądek, niedobrze mi. Strach przed najgorszym mnie przytłacza. Żyję z dnia na dzień, od jednego napadu strachu do drugiego. Nienawidzę wieczorów, nocy, bo zostaję sama z moimi myślami. Boję się żyć z tą fobią, boję się że sobie nie poradzę.
  15. Angel_1896

    Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

    Część Ema1234. Szkoda, że emetofobia Ciebie również spotkała. Jak się dziś czujesz? Mam nadzieję, że wszystko w porządku. Podziwiam, że panujesz nad swoją fobią i pojawia się ona tylko w momencie zagrożenia. Ja zagrożenie odczuwam często irracjonalnie praktycznie cały czas. Najgorzej jest w sezonie jesienno-zimowym gdy dużo osób choruje. Ale w lato też fobia mnie męczy. Mam ten problem, że moje pms objawia się między innymi nudnościami, które mam wieczorem gdy zbilża mi się okres, niedobrze mi wtedy i niedobrze. Podobno tabletki anty to łagodzą, ale wiadomo. Mają skutki uboczne, między innymi to co wszystkich nas przeraża. Mi na mdłości pomaga imbir, krople żołądkowe, biorę też od jakiegoś czasu probiotyk. Gdy jest gdzieś blisko mnie osoba chora, staram się ją omijać, myć często ręce. Biorę też wtedy Oscillococcinum, bo przeczytałam gdzieś w internecie, że zabija wirusy. Trzymam kciuki by nic złego Cię jednak nie dopadło.
×