Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

LewTrocki

Użytkownik
  • Zawartość

    37
  • Rejestracja

  1. Trzy trójckliczne antydepresanty na raz to chyba faktycznie kogoś poniosło
  2. Byłem dziś u psycha i powiedział że jakby franek mulił to żeby przed snem go brać. Hmm.. No może spróbuję bo jak narazie biorę koło 14 całą dawkę 112,5. Na więcej jakoś nie wyrabiam. Dodam jeszcze że po ponad 4 miesiącach brania skuteczność leku jakby spada, tzn mój dodupizm się przebija przez serotoninowo-noradrenalinową barierę i wyłazi na wierzch. Dostałem stabilizator nastroju - absenor. Mam spróbować go brać no i zobaczymy
  3. No ja osobiście mam wrażenie że w moim przypadku to o dopaminę chodzi a nie serotoninę. To dlatego tak do bani czułem się na ssri. Nadmiar serotoniny obniża dopaminę, stąd leń, brak energii i myśli samobójcze na tych lekach (heh). A lekarze pchali to we mnie... Anafranil to troszkę inna bajka bo porusza on dużo więcej receptorów, w tym dopaminowe (takie mam wrażenie). Jakby odblokowuje je (to moje subiektywne odczucie).. Dziwne bo ja mam ochotę na seks, wacek bryka, za to problemem jest dojście do orgazmu. Na dawce powyżej 75mg to u mnie niemożliwe. Dlatego biorę 75 okresami zwiększając do 112,5. Nie wiem jak to jest w chad bo ja mam raczej jednobiegunową endogenną. Ale to też tylko moja hipoteza. Nie niski poziom serotoniny tylko stan zapalny min w hipokampie wywołany przewlekłym stresem i nałogami. Stąd zauważalna poprawa funkcji poznawczych po zastosowaniu Anafranilu. Już po pierwszych dawkach zacząłem lepiej odczuwać smaki i zapachy.. Lepiej myślę., Tak pownien działać antydepresant. Amen
  4. Paro 60mg + 75 Franka? A czemu nie chcesz 150mg samego anafranilu? Jeśli lekarz ci to zalecił to pewnie wie co robi ale jak dla mnie to zwarzywiejesz po tym. No ale ja mało wiem. Napisz jak Ci idzie a ja tymczasem będę dalej pogrążony w zachwycie do mej miłości Franciszka
  5. Leki ssri u mnie działały bardzo dobrze na lęk. Ale pozatym serotoninowa zamułka. Tutaj przy Franciszku też się pojawiła przy 150mg. I takie jakieś dziwne parcie na trawę, seks itp., jakby mózg mówił: ej, weź no mi dzwignij trochę dopaminę. Na 75mg tego nie ma ale i działanie jest słabsze. Coś za coś. Masz tak?
  6. Hmm.. Wiem że 75 to trochę mało ale i tak odczuwam działanie leku. To jednak nie fastfoodowy ssri który łykam jak cukierieczki. Lek działa. Poprawił mi nastrój, poprawił funkcje poznawcze, działa przeciwlękowo i antyfobicznie. Czyli tak jak powinien działać antydepresant. Może zrobie jeszcze jedno podejście z większą dawką ale i tak jest lepiej niż było. To prawda co tu ludzie piszą a przeczytałem cały dział o klomipraminie. To młyn mielący mózg by naprawić to co zepsute. Amen
  7. Biorę Franka jakieś 2 miesiące. Na dawce 150 wytrzymałem miesiąc i zszedłem do 75mg. Nie dałem rady ze zmęczeniem i sennością. To bardzo dobry lek ale do szpitala albo na emeryturę. Sory ale zmasakrował mnie. Zostaję jak narazie na 75. Poproszę doca żeby coś dorzucił..
  8. Miałem odstawić brintellix ale tak jakoś wyszło że przedłużyło mi się. Hmmm.. Lek robi mi to co pisałem wcześniej ale zauważam też u siebie jakby jaśniejsze myślenie? większą energetyczność? Nie muli tak jak inne ssri ale jednak mam dni że czuję tak wielki ciężar na sercu jakbym dzwigał wszystkie zmartwienia świata. Tylko czy to wina leku? nie jestem pewien
  9. Po prawie trzech miesiącach będę odstawiał. Lek brany w dzień powoduje fizyczne zmęczenie, chyba coś mi robi z sercem (myślałem że to propanolol, ale nie). Pozatym chodzę bardzo rozdrażniony, chyba zacznę krzywdzić ludzi.. Ech... Depresji i lęków nie zabrał. Szkoda...
  10. O kurcze. No to faktycznie Cię dospidowało. Spytałem bo mi ten lek jeszcze bardziej zaburzył rytm dobowy. W nocy nie śpię a w dzień mógłbym do 14
  11. Przestymulowany? Co Ci się robi? Masz ochotę chasać po łące?
  12. Biorę miesiąc. To ciekawy lek. Taki eseseraj nieeseseraj. Lęk na nim mniejszy a nastój lepszy. Choć za cenę senności i szczękościsku. Pobiorę jeszcze, może zwiększę dawkę a może coś dorzucę? Może fluoksetynę? Uzupełniłaby brakujący receptor. Pozatym miałem do brintellixu przepisany Propranolol. Beta bloker działający na lęk uogólniony. Działa faktycznie ale znowu za cenę mega obniżki wydolności organizmu. Może jakbym był na emeryturze to mógłbym go brać. Ale uspokoił mnie i pokazał że nie tylko serotonina jest mi potrzebna. Mój układ nerwowy jest cały czas nadaktywny, spięty... stąd i lęk i depresja, bo w takim ciągłym kołowrotku inaczej się nie da. Każdy by się wykończył psychicznie. Może by pójść tą drogą?
  13. Ja brałem fluo ze dwa i pół miesiąca i miałem na nim ciągoty do słodkiego (podobnie jak na chyba paroksetynie - wogóle co lek ssri to inne smaki)
  14. Dziś będzie 10 dzień na Wortioksetynie 10mg. Chyba zaczynam już czuć działanie choć to jeszcze bardzo słabe. Ostatnio ponad dwa miesiące jechałem na fluoksetynie która przeciwlękowo niezbyt działała. Po wortio nie mam mdłości (biorę na noc) za to mam senność. Piszą że poprawia funkcje poznawcze. Ciekawe. Zobaczymy
  15. Ja biorę fluo 20mg od dwóch miesięcy. Dawka na noc bo wywołuje senność ale jednocześnie na drugi dzień jakoś tam pobudza (troszkę aktywniejszy jestem). No i myslę sobie coś do tego dorzucić. Może mianserynę a może anafranil? Na zły nastrój i wkur.... Łączył ktoś te leki?
×