Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

TomTob1988

Użytkownik
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Tak też zrobię dziękuję. 🙂
  2. Może zamysłem mojej lekarki jest przejście z czasem na paro z wenli? wenle brałem w tej dawce od 7 miesięcy. Do października było naprawdę dobrze, potem średnio a teraz zjazd...
  3. a jak się to ma do 300 mg wenli? no i jak do tego wszystkiego prega, którą stosuję od 10 mies.
  4. Nic nie sugerowałem, przeglądała kartę mojej choroby, 5 lat temu brałem Xetanor ale solo i ładnie mnie wtedy wyciągnął. Tylko teraz mam mocną nerwicę natręctw i powiedziała, że Xetanor będzie dobry na natręctwa które u mnie wywołują odpały.
  5. Wiesz takie zalecenie dostałem od mojej Dr. Po 9 dniu czuje lekką poprawę, ale dalej na minusie sporym...
  6. Tylko takich lęków nie miałem od pół roku, ledwo funkcjonuję. I zbiegło się idealnie z początkiem brania Xetanoru, który dostałem na swoje natręctwa jako dodatek do venli i pregi. Ciężko mi przetrzymać bez lorafenu...
  7. Witam od środy jestem na xetanorze. 20 mg Od tego czasu mam dużo mocniejsze lęki niż do tej pory. Czy to przypadek że tak się stało czy też tak jest na początku brania tego leku? I mam po prostu cierpliwie czekać jak zacznie działać? Bo w zeszla srode czułem się dobrze a teraz z każdym dniem zjazd. Do tej pory byłem na wenli 300 mg i pregabalinie 150
  8. TomTob1988

    Przełamywanie lęków

    Witam wszystkich, mam na imię Tomek i mam 29 lat. Od roku zmagam się z problemami ze wzrokiem, które wywołały u mnie nerwicę lękową. Byłem u 3 okulistów, którzy stwierdzili, że z moimi oczami jest wszystko w porządku. Zostałem odesłany do neurologa, który także stwierdził, że wszystko jest ok. Chodzę na terapię, regularnie odwiedzam psychiatrę (pregabalina 150 mg + wenlafaksyna 300 mg), chodzę także na psychoterapię. Są momenty, gdy widzę dobrze - wtedy jestem raczej wyluzowany, jednak w sytuacjach gdy jakość widzenia mi spada dostaję niepokoju - silnych lęków (w zależności od samopoczucia). Z tego co usłyszałem od lekarzy raczej będę musiał się do tego przyzwyczaić (najgorsze jest to, że co kilka miesięcy objawy się nasilają -> wtedy pojawia się myślenie o to co będzie ze mną w przyszłości.) Wiem, że za wszelką cenę powinienem nie panikować i starać się zachować spokój w sytuacjach gdy źle widzę i był taki czas, że mi się to udawało. Jednak przymarudziłem do siebie w myślach, że to widzenie jest słabe, że nie takie jak kiedyś i dobry nastrój prysł. Gdy zażyję lorafen 1mg (doraźnie) to moja reakcja na bodziec (złe widzenie) i ogólne myślenie jest lepsze. Chciałbym po prostu czuć się dobrze, ale do tego potrzebowałbym kompletnie nie reagować nerwowo na to co widzę, nie wiem jak to zrobić... Może komuś z was udało się wyeliminować tę negatywną reakcję mózgu na bodziec? Do tego dochodzi to myślenie, że nic dobrego mnie już przez to nie czeka w przyszłości. Nie mogę pogodzić się z tym, że to już tak będzie. Dodam tylko, że nie wydaje mi się żeby złe widzenie było jakimś moim urojeniem czy czymś w tym stylu. Widzę źle w określonych sytuacjach i momentach. Chce z tego wyjść bo mam dla kogo żyć...
  9. TomTob1988

    Nerwica z powodów somatycznych

    Witam wszystkich, mam na imię Tomek i mam 29 lat. Od roku zmagam się z problemami ze wzrokiem, które wywołały u mnie nerwicę lękową. Byłem u 3 okulistów, którzy stwierdzili, że z moimi oczami jest wszystko w porządku. Zostałem odesłany do neurologa, który także stwierdził, że wszystko jest ok. Chodzę na terapię, regularnie odwiedzam psychiatrę (pregabalina 150 mg + wenlafaksyna 300 mg), chodzę także na psychoterapię. Są momenty, gdy widzę dobrze - wtedy jestem raczej wyluzowany, jednak w sytuacjach gdy jakość widzenia mi spada dostaję niepokoju - silnych lęków (w zależności od samopoczucia). Z tego co usłyszałem od lekarzy raczej będę musiał się do tego przyzwyczaić (najgorsze jest to, że co kilka miesięcy objawy się nasilają -> wtedy pojawia się myślenie o to co będzie ze mną w przyszłości.) Wiem, że za wszelką cenę powinienem nie panikować i starać się zachować spokój w sytuacjach gdy źle widzę i był taki czas, że mi się to udawało. Jednak przymarudziłem do siebie w myślach, że to widzenie jest słabe, że nie takie jak kiedyś i dobry nastrój prysł. Gdy zażyję lorafen 1mg (doraźnie) to moja reakcja na bodziec (złe widzenie) i ogólne myślenie jest lepsze. Chciałbym po prostu czuć się dobrze, ale do tego potrzebowałbym kompletnie nie reagować nerwowo na to co widzę, nie wiem jak to zrobić... Może komuś z was udało się wyeliminować tę negatywną reakcję mózgu na bodziec? Do tego dochodzi to myślenie, że nic dobrego mnie już przez to nie czeka w przyszłości. Nie mogę pogodzić się z tym, że to już tak będzie.
×